Estonię i Finlandię połączy nowy gazociąg
Fiński operator Gasum Oy oraz spółka EG Vorguteenus należąca do jego estońskiego odpowiednika – Eesti Gaas, złożyły w Komisji Europejskiej wniosek o dofinansowanie budowy gazociągu Balticconnector. Gazociąg o długości 80 km, przebiegający w większości po dnie Zatoki Fińskiej, ma połączyć estońską miejscowość Paldiski z fińskim Inga. Koszty jego budowy szacowane są na 110 mln euro, a termin oddania go do użytku wyznaczono na 2017 rok. Moc przesyłowa gazociągu ma sięgać 2 mld m3 rocznie. Dzięki niemu, z jednej strony Finlandia będzie mogła wykorzystywać łotewskie magazyny gazu, których pojemność sięga 2,8 mld m3, a z drugiej da Estończykom i pozostałym państwo bałtyckim możliwość zakupu gazu z planowanego w fińskim mieście Inga terminalu LNG. Inwestycja budowy terminalu ma się rozpocząć jeszcze w tym roku, a pełną moc ma on osiągnąć w 2018 r. Finlandia oraz Estonia, Litwa i Łotwa na chwilę obecną są całkowicie uzależnione od dostaw rosyjskiego gazu, ale wiele wskazuje na to, że już niebawem sytuacja ulegnie diametralnej zmianie. Oprócz inwestycji w gazociąg Balticconnector, wpływ na to będzie miała praktycznie już zrealizowana inwestycja budowy terminalu LNG w Kłajpedzie. Litwini podpisali kontrakt na dostawy gazu do tego terminalu, który będzie mógł od przyszłego roku przyjmować około 4 mld m3 surowca rocznie.
Rzeczpospolita, 22 sierpnia 2014 r.
 
Niemcy. Rząd zaaprobował sprzedaż spółki RWE Dea rosyjskiemu oligarsze
Niemiecki rząd zgodził się na sprzedaż przez koncern energetyczny RWE spółki RWE Dea funduszowi LetterOne, kontrolowanemu przez rosyjskiego oligarchę Michaiła Fridmana. UE wyraziła już wcześniej zgodę na tę transakcję, opiewającą na kwotę 5,1 mld euro. Spółka RWE Dea zajmuje się wydobyciem gazu i ropy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Egipcie. Ponadto posiada na terenie Niemiec podziemne zbiorniki na gaz. Rosyjski fundusz LetterOne z siedzibą w Luksemburgu należy do grupy inwestycyjnej Alfa. Fridman jest jej głównym udziałowcem. LetterOne dysponuje majątkiem o wartości 21,9 mld euro. RWE zamierza zrealizować umowę do końca roku. Koncern RWE z siedzibą w Essen ucierpiał wskutek spadku giełdowych cen na energię elektryczną. Jego długi wynoszą około 30 mld euro i koncernowi potrzebne są środki na spłatę zadłużenia.
PAP, 22 sierpnia 2014 r.
 
Prezydent podpisał ustawę o podatku węglowodorowym
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o podatku węglowodorowym – poinformowała Kancelaria Prezydenta. Przyjęta przez Sejm pod koniec lipca br. ustawa o specjalnym podatku węglowodorowym (SPW) wprowadza system opodatkowania wydobywanych kopalin, m.in. ropy i gazu. Całkowitym obciążeniem inwestora ma być – pobierana przez państwo – renta surowcowa o docelowej wysokości ok. 40%. Rentę ma tworzyć specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma wynosić od 0 do 25%, zależnie od relacji przychodów do wydatków, oraz podatek od wydobycia niektórych kopalin (w przypadku gazu ze złóż konwencjonalnych stawka wyniesie 3%, a niekonwencjonalnych – 1,5%, natomiast w przypadku ropy będzie to odpowiednie 6% i 3%). Przepisy przewidują, że opłata eksploatacyjna realizowana na rzecz gmin, powiatów, województw oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma wzrosnąć do 24 zł z 6 zł za 1000 m3 w przypadku gazu i do 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2016 r.
PAP, 25 sierpnia 2014 r.
Rumunia dostarczy gaz Mołdawii, aby zmniejszyć jej zależność od Rosji
Premierzy Rumunii i Mołdawii, Victor Ponta i Iurie Leanca, zainaugurowali budowę gazociągu, który umożliwi Mołdawii ograniczenie zależności gazowej od Rosji. Pierwsze dostawy surowca z tego połączenia są oczekiwane od 1 września bieżącego roku. Projekt ten częściowo sfinansowała Komisja Europejska. Gazociąg o długości 43 km, łączący rumuńskie miasto Jassy i mołdawskie Ungeny, ma mieć przepustowość 1,5–2 mld m3 rocznie. Mołdawia zużywa ok. 1,2 mld m3 gazu rocznie, importowanego z Rosji. Samozwańcza republika Naddniestrza, gdzie znajduje się znaczna część przemysłu, zużywa sama około 1 mld m3 surowca w ciągu roku. Obecnie gazociąg kończy się w mieście Ungeny, ale w ciągu 2–3 lat planowana jest budowa liczącej ok. 100 kilometrów odnogi do mołdawskiej stolicy – Kiszyniowa. Rumunia wydobywa ok. 11 mld m3 gazu rocznie, a dodatkowe 2,5 mld m3 sprowadza z Rosji. Zużycie w minionych latach zdecydowanie spadło, sięgając 12 mld m3 surowca w 2013 roku – wobec 18 mld m3 sprzed wybuchu kryzysu gospodarczego.
PAP, 27 sierpnia 2014 r.
 
Rosja. Rozpoczęto budowę gazociągu do Chin
Na Syberii oficjalnie ruszyła budowa gazociągu z Rosji do Chin. Chiny mają rozpocząć budowę swojego odcinka tego gazociągu w I połowie 2015 roku. W maju br. Rosja i Chiny po wieloletnich negocjacjach zawarły 30-letni kontrakt na dostawy gazu. Od 2018 roku Rosja ma dostarczać Chinom 38 mld m3 tego surowca rocznie. Gaz do Chin popłynie gazociągiem Siła Syberii, który połączy pola gazowe we Wschodniej Syberii z Oceanem Spokojnym. Długość magistrali wyniesie 3,5 tys. kilometrów. W rejonie Błagowieszczeńska zostanie wybudowane odgałęzienie prowadzące do Chin. Główna nitka Siły Syberii ma dotrzeć do okolic Władywostoku. Zakończy swój bieg w terminalu LNG, który zamierza wybudować tam Gazprom. Corocznie 10÷15 mld m3 surowca ma być tam skraplane, ładowane na statki i wysyłane do krajów nad Pacyfikiem. Siła Syberii zostanie ułożona wzdłuż istniejącego rurociągu Syberia Wschodnia–Ocean Spokojny (ros. WSTO, ang. ESPO), transportującego ropę naftową, w tym także do Chin. Koszty budowy gazociągu łącznie z terminalem szacowane są na 80–90 mld USD.
PAP, 1 września 2014 r.
 
Uruchomiono rewers gazu ziemnego ze Słowacji na Ukrainę
Po dwóch tygodniach testów, na Słowacji otwarto rurociąg, którym można będzie dostarczać gaz z Unii Europejskiej na Ukrainę w ilości do 20% rocznego ukraińskiego zużycia. Chodzi o tzw. rewers gazu rurociągiem Vojany–Użhorod. Decyzja o uruchomieniu tego rewersu jest częścią reakcji Unii Europejskiej na wstrzymanie przez rosyjski Gazprom dostaw gazu na Ukrainę. Memorandum o zwrotnych dostawach gazu na Ukrainę przez gazociąg Vojany–Użhorod operatorzy ze Słowacji i Ukrainy podpisali w kwietniu br. Ukraina zużywa około 55 mld m3 gazu rocznie, przy własnym wydobyciu wynoszącym ok. 20 mld m3. Rewers gazu ze Słowacji, Węgier i Polski powinien zaspokoić średnioterminowe potrzeby Ukrainy.
PAP, 2 września 2014 r.
 
Rosja jest zmuszona dopuścić Chiny do złóż ropy na Syberii
Rosja może sprzedać Chinom udziały w jednym z największych złóż ropy naftowej na Syberii. – Bardzo ostrożnie podchodzimy do kwestii dopuszczenia do złóż zagranicznych partnerów, ale dla naszych chińskich przyjaciół nie ma ograniczeń – powiedział prezydent Rosji Władimir Putin. Nawiązał on w ten sposób do podanej w tym samym czasie przez prezesa Rosnieftu Igora Sieczina informacji o planowanej sprzedaży chińskim inwestorom udziałów w złożach ropy naftowej Wankor we wschodniej Syberii. Złoża te zawierają co najmniej 500 mln ton ropy naftowej oraz 182 mld m3 gazu. Dopuszczenie Chińczyków do syberyjskich złóż o strategicznym znaczeniu dla ich branży paliwowej jest ceną, jaką Rosja chce zapłacić za finansowe wsparcie Rosnieftu – pilnie potrzebującego pieniędzy na spłatę długów w zachodnich bankach. Kłopoty z pozyskaniem środków na spłatę zobowiązań wynikają z sankcji nałożonych przez USA na Rosnieft po agresji Rosji na Ukrainę. Kilka tygodni temu Rosnieft zwrócił się do rosyjskiego rządu o prawie 50 mld USD wsparcia. Po uzyskaniu pod koniec sierpnia odmownej odpowiedzi zmuszony jest szukać pieniędzy w Chinach.
Wyborcza.biz, 3 września 2014 r.
 
Chińskie zasoby gazu z łupków na razie niedostępne
Według Światowego Instytutu Zasobów (World Resources Institute – WRI), 60% ogromnych chińskich złóż gazu w pokładach łupków znajduje się na terenach bardzo ubogich w wodę. Z tego powodu zasoby te są obecnie praktycznie niedostępne, pomimo ogromnego zapotrzebowania chińskiej gospodarki na surowce energetyczne. WRI podkreśla, że Chiny mają największe na świecie rezerwy gazu w złożach niekonwencjonalnych, wynoszące 38% światowych dotychczas oszacowanych złóż, ale przy obecnej technologii szczelinowania hydraulicznego ogromnej większości nie da się eksploatować. Dużym utrudnieniem są również skomplikowane warunki geologiczne. Następne na liście światowych zasobów są zasoby w Argentynie, dużo łatwiejsze do wydobycia.
BiznesAlert.pl, 3 września 2014 r.
 
Irak zmniejsza wydobycie ropy
Irak podpisał z zagranicznymi firmami naftowymi kontrakty zmniejszające wydobycie z dwóch pól naftowych na południu kraju. Rząd iracki postanowił zmniejszyć wydobycie ropy i przedłużyć żywotność swoich złóż. Jeden z tych kontraktów został podpisany z BP i ogranicza eksploatację do 2,1 mln baryłek dziennie, z dotychczasowych 2,85 mln baryłek dziennie. Drugi podpisany został z chińskim CNPC – Chińczycy zgodzili się, aby wydobycie z naftowego pola Halfaya zmniejszyć do 400 tys. baryłek dziennie, z 535 tys. baryłek dziennie. Irak kilka lat temu zakładał do 2020 r. wydobycie na poziomie 12 mln baryłek dziennie (głównie z pół południowych), co oznaczało w eksporcie rywalizowanie z Arabią Saudyjską. Jednak zniszczenie infrastruktury, biurokracja i brak jasnych przepisów prawnych zahamowały zainteresowanie inwestorów. Irakowi nie udało się osiągnąć tych ambitnych celów, a produkcja ze złóż na południu wynosi obecnie około 3 mln baryłek dziennie.
BiznesAlert.pl, 5 września 2014 r.
 
Rosja i Bułgaria lobbują za wyłączeniami dla South Stream
Moskwa i Sofia omawiają możliwość zmiany statusu prawnego bułgarskiego odcinka gazociągu South Stream. Konwersja miałaby polegać na zamianie terminu „instalacja przesyłowa” na termin „instalacja wydobywcza”. Pewnym potwierdzeniem, że możliwość ta jest realna miałaby być rozmowa na ten temat komisarza energii Unii Europejskiej Günthera Oettingera z rosyjskim ministrem energii Aleksandrem Nowakiem. Obaj politycy mieli stwierdzić, że jeśli rura uzyska status urządzenia wydobywczego – przestanie istnieć problem sprzeczności inwestycji na terytorium Bułgarii z trzecim pakietem energetycznym UE. Do tego celu niezbędne byłoby połączenie rury z czarnomorskimi złożami gazu ziemnego, które według szacunków ma posiadać Bułgaria. Wyłączenie rury spod prawa antymonopolowego UE mogłoby być możliwe na zasadach analogicznych do tych, zastosowanych w przypadku Gazociągu Transadriatyckiego (TAP). Dzięki wyłączeniu Rosjanie byliby zwolnieni z zasady dostępu trzeciej strony (TPA) i mogliby wykorzystać całą przepustowość gazociągu. Taką możliwość uwzględnia artykuł 36. unijnej dyrektywy gazowej. 
BiznesAlert.pl, 5 września 2014 r.
 
Poroszenko podpisał reformę sektora gazowego Ukrainy
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał ustawę reformującą model zarządzania ukraińskim systemem przesyłowym gazu. Dwie spółki z udziałem firm z Unii Europejskiej lub USA będą zarządzać gazociągami i magazynami gazowymi. Powstanie także niezależny operator rur gazowych gwarantujący wolny dostęp do ich przepustowości. W spółkach tych Ukraina ma zachować większościowe udziały (51%), a infrastruktura przesyłowa i magazynowa ma pozostać w rękach państwa, które będzie dzierżawić gazociągi i magazyny spółkom joint ventures. Te reformy dostosowują funkcjonowanie ukraińskiego sektora gazowego do regulacji Unii Europejskiej, które Kijów zobowiązał się wprowadzić wstępując do Europejskiej Wspólnoty Energetycznej. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk ujawnił też, skąd Ukraina czerpała gaz od momentu zatrzymania dostaw z Rosji 16 czerwca tego roku. Powiedział, że 25 mld m3 rocznie sprowadzane z tego kraju zostało zastąpione przez dostawy na 15 mld m3 przez rewersy w Polsce, na Słowacji i Węgrzech. Pozostałe 10 mld m3 ma zapewnić uruchomienie we wrześniu br. gazociągu Wojany–Użhorod ze Słowacji na Ukrainę. W ten sposób Ukraińcy chcą zapełnić swoje magazyny gazowe i przetrwać sezon grzewczy bez rosyjskiego gazu. Jaceniuk zapowiedział już, że „łatwo i ciepło zimą nie będzie”.
BiznesAlert.pl., 8 września 2014 r.
 
Mozambik zainwestuje w LNG
Mozambik planuje budowę instalacji skraplania gazu. Plany zakładają budowę w pierwszej fazie instalacji skraplania gazu wraz z infrastrukturą towarzyszącą o zdolności produkcyjnej na poziomie 20 mln ton rocznie. Inwestycje te mają pochłonąć 30 mld USD. W zakładach skraplania ma być wykorzystywany gaz wydobywany przez amerykańską firmę Anadarko Petroleum Corp. i włoski Eni z morskich złóż w basenie rzeki Rovuma. Złoża te szacowane są na 180 bln stóp sześciennych gazu. Eksport LNG z Mozambiku ma ruszyć w 2018 roku, początkowo ma to być 5 mln ton rocznie.
Rzeczpospolita, 9 września 2014 r.
 
Wenezuela podniesie cenę benzyny, aby powstrzymać przemyt
Rząd Wenezueli planuje podniesienie stałych od 18 lat cen benzyny, aby zmniejszyć jej nielegalny wywóz. Wenezuelczycy tankują po ok. 1 cencie za litr i przemycają, głównie do Kolumbii, kilkaset tysięcy baryłek paliwa dziennie. Były już wiceprezydent Wenezueli ds. energetyki, Rafael Ramirez, ogłosił projekt podniesienia cen detalicznych benzyny w kraju, który dysponuje największymi potencjalnie złożami paliw płynnych na świecie i sprzedaje je na stacjach benzynowych co najmniej stukrotnie taniej niż w jakimkolwiek innym państwie członkowskim OPEC. Subsydiowanie detalicznych cen benzyny dla własnych obywateli kosztuje Wenezuelę ok. 12,5 mld USD rocznie. Wenezuelczyków popycha do zarabiania na przemycie paliw nie tylko zawrotna różnica w cenie, ale także galopująca inflacja. Przekracza ona 60% rocznie. Rafael Ramirez, obecny szef dyplomacji, który do niedawna był również prezesem PDVSA, państwowego koncernu naftowego Petroleo de Venezuela SA, powiedział, że sytuacja, w której napełnienie 50-litrowego baku samochodowego kosztuje niecałe pół dolara, nie jest zdrowa dla gospodarki. Wenezuela, jak podkreślił, „jest dziś krajem o największym na świecie zużyciu benzyny na jednego mieszkańca”. Obiecał też, że środki uzyskane dzięki podwyżce cen na wenezuelskich stacjach benzynowych zostaną wydatkowane na finansowanie „programów społecznych”.
PAP, 11 września 2014 r.
 
USA. Kolejne zgody na eksport skroplonego gazu
Amerykański Departament Energii (DoE) wydał ostateczną zgodę na eksport LNG z planowanego terminala Cameron w Luizjanie. Tym samym pełny zestaw niezbędnych pozwoleń i decyzji na wysyłkę LNG poza strefy wolnego handlu mają już trzy amerykańskie obiekty. DoE poinformował, że instalacja Cameron LNG – dawniej znana jako Hackberry – otrzymała pozwolenie na eksport rzędu 60 mln m3 gazu w formie skroplonej (LNG) dziennie – czyli ok. 20 mld m3 rocznie – przez 20 lat do krajów, z którymi USA nie mają podpisanych umów o wolnym handlu. Jednocześnie Departament zgodził się na eksport niewielkich ilości LNG w specjalnych, przewożonych statkami kontenerach z projektowanej instalacji Carib na Florydzie. Gaz stamtąd miałby trafiać na Karaiby. W sumie zgody – ostateczne lub warunkowe – na eksport skroplonego gazu poza strefy wolnego handlu z USA ma już 8 instalacji – w budowie lub planowanych. Zgoda na wysyłkę LNG poza strefy wolnego handlu z USA oznacza możliwość eksportu gazu do Europy. Żadne państwo UE nie posiada umowy o wolnym handlu z USA. Zezwoleń na wysyłanie LNG do państw mających umowy o wolnym handlu z USA jest ponad 30. Zgodnie z amerykańskimi przepisami, polityczną zgodę na eksport surowców energetycznych, w tym LNG, wydaje Departament Energii USA, oddzielnie dla państw, które mają z USA umowę o wolnym handlu i takiej umowy nie posiadających. Departament bierze pod uwagę m.in. czy potencjalny eksport gazu nie będzie miał niekorzystnych skutków dla amerykańskich konsumentów i nie szkodzi „interesowi publicznemu”. Do samej budowy potrzebne są natomiast zgody Federalnej Komisji Regulacji Energetyki, która zajmuje się kwestiami środowiskowymi, pozwoleniami na budowę itp. Pozytywne decyzje FERC mają już 3 obiekty – najbardziej zaawansowany projekt eksportowy LNG Sabine Pass w Luizjanie oraz planowane terminale Cameron i Freeport. Zgodnie z planami koncernu Cheniere, pod koniec 2015 r. z Sabine Pass będzie można wyeksportować pierwszy gaz, a docelowo terminal ma mieć możliwość wysyłania niemal 30 mld m3 LNG rocznie. 
PAP, 12 września 2014 r.
 
Rosja. Ponad 50 mld USD na ograniczenie skutków sankcji
Ponad 50 mld USD zgromadzonych na wsparcie systemu emerytalnego w Rosji trafi do firm paliwowych i gazowych w związku z objęciem ich zachodnimi sankcjami. Rosyjskie władze zdecydowały, że 60% środków z Funduszu Narodowego Dobrobytu, na którego kontach na wsparcie systemu emerytalnego zgromadzono 85,3 mld USD, trafi do firm z sektora naftowego i gazowego. Firmy te zaczęły już odczuwać efekty wprowadzenia przez Unię Europejską i USA sankcji, z czym wiążą się problemy w dostępie do technologii wydobycia ropy i gazu oraz środków finansowania inwestycji. W pierwszej kolejności wparcie trafi do Rosnieftu i Novateku. Brak dostępu do środków na inwestowanie to nie jedyny problem firm sektora naftowego i gazowego w Rosji. Dotkną je również ograniczenia w zakresie importu urządzeń i technologii, co doprowadzi do wyhamowania inwestycji w nowe złoża i spadku wydobycia.
Rzeczpospolita, 16 września 2014 r.
 
Spadające ceny ropy naftowej wyzwaniem dla rosyjskiej gospodarki
Dochody ze sprzedaży ropy i gazu stanowią prawie połowę budżetu Federacji Rosyjskiej. Jeśli niższe ceny utrzymają się przez dłuższy czas to spadek globalnych cen ropy oznacza dla rosyjskiej gospodarki miliardowe straty. W ub. roku do rosyjskiego budżetu wpłynęło prawie 200 mld USD ze sprzedaży ropy naftowej i około 30 mld USD ze sprzedaży gazu ziemnego. Ropa, produkty ropopochodne i gaz stanowią też ok. dwie trzecie rosyjskiego eksportu. Tymczasem surowiec w ostatnich dniach jest rekordowo tani – kilka dni temu cena europejskiej ropy Brent obniżyła się poniżej psychologicznego poziomu 100 USD za baryłkę. Globalne ceny ropy są ze sobą powiązane, dlatego tanieją również amerykańska ropa WTI i rosyjska Ural. Są one o kilka dolarów tańsze niż Brent. Eksperci uważają, że aby rosyjski budżet był zrównoważony cena baryłki Ural nie może być niższa niż 105 dolarów. „Dla Rosji poziom cen ropy jest istotny, ale długookresowo. Część analiz mówi o tym, że ceny ropy musiałyby przez rok utrzymywać się na poziomie ok. 70 USD za baryłkę, żeby Rosja miała poważny problem. Jednak w długim okresie cena ropy może się obniżać – ze względu na rosnące wydobycie na świecie, niższe tempo wzrostu gospodarczego Chin i Europy, a także wzrost wydobycia ropy z pokładów łupków w USA. Problemem dla rosyjskiej gospodarki jest też słabnący rubel, do czego przyczyniły się amerykańskie sankcje gospodarcze.
PAP, 16 września 2014 r.
 
3Legs Resources wycofuje się z poszukiwań gazu w łupkach na terenie Polski
Prowadzone na zlecenie ConocoPhillips oraz 3Legs Resources testy produkcyjne odwiertu poziomego Lublewo 
LEP-1ST1H wykazały niższe od przewidywanego wydobycie gazu ziemnego – podała spółka 3Legs Resources w komunikacie i zapowiedziała wycofanie się z dalszych prac na terenie naszego kraju. Jak podała, w trakcie testu produkcyjnego prowadzonego w okresie od 8 sierpnia do 17 września br. średnie dzienne wydobycie gazu sięgało 396 mscf (11,2 tys. m3) gazu ziemnego i 157 baryłek lekkiej ropy naftowej. Mimo że osiągane podczas testu wyniki odnośnie produkcji gazu mają tendencję wzrostową, a ostatnio odnotowana wartość wyniosła 512 mscf (prawie 14,5 tys. m3) to spółka przyznaje, że spodziewała się wyższego wydobycia gazu, a niższego lekkiej ropy naftowej. Spółka zapowiedziała też, że przeprowadzane są jeszcze analizy pozyskanych podczas testów danych, ale jednocześnie przyznaje, że posiadane przez nią na chwilę obecną informacje nie upoważniają jej do podjęcia decyzji o rozpoczęciu komercyjnego wydobycia. Plany spółki 3Legs Resources zakładały, że na program wydobywczy na lata 2013/2014 przeznaczy ona 19 mln USD i limit ten został już wyczerpany, w związku z czym 3Legs Resources zdecydowało o wycofaniu się z dalszej współpracy z ConocoPhillips przy poszukiwaniu gazu na terenie Polski. Firmy te prowadziły wspólnie poszukiwania gazu w złożach łupkowych w ramach spółki Lane Energy, w której 3Legs Resources ma 30-procentowe udziały, a do ConocoPhillips należy 70%. Do Lane Energy należą 3 koncesje na terenie północnej Polski. Po wycofaniu się 3Legs Resources 100% udziałów będzie w rękach spółki ConocoPhillips, która zamierza kontynuować prace przy odwiercie Lublewo.
CIRE.PL, 17 września 2014 r.
 
Brak wody przeszkodą w zwiększeniu wydobycia ropy w Iraku
Brak wody zagraża planom Iraku zwiększenia wydobycia ropy i powrotu na dawną pozycję drugiego w regionie, po Arabii Saudyjskiej, producenta tego surowca. Wart wiele miliardów dolarów system pozwalający korzystać w wody morskiej przy wydobywaniu ropy na południu Iraku jest wciąż nieczynny z powodu mitręgi biurokratycznej Bagdadu. Rebelia islamistów, która uniemożliwiła eksport ropy z Iraku północnego, nie przeszkodziła eksploatacji pól naftowych na południu kraju. Przeszkodą jednak na tych terenach jest brak wody, zwłaszcza w obszarach południowych (West Kurna-1 i Zubair). Produkcja w West Kurna-1 (ExxonMobil) – spadła prawie o 40%, do około 300 tys. baryłek dziennie. Problemy są też na polu Zubair eksploatowanym przez włoskie ENI. Brak wody to najważniejsza przyczyna zmniejszenia planu wydobycia w Iraku w 2014 r. z przewidywanych 4,5 mln baryłek do 3,7 mln baryłek dziennie. Dla porównania wydobycie w Arabii Saudyjskiej według danych OPEC wynosiło w sierpniu br. około 9,6 mln baryłek dziennie. Opóźnienie w realizacji państwowego systemu dostarczania wody dla eksploatowanych pól naftowych na południu Iraku oznacza tak znaczny spadek wydobycia, że koncerny naftowe poszukują alternatywnego zaopatrzenia w wodę.
BiznesAlert.pl, 18.09.2014 r.
 
Spadki dostaw gazu do Słowacji utrzymują się
Słowacki operator gazociągów Eustream zakomunikował, że dostawy dla Słowacji spadły do najniższych poziomów od 2011 roku. Gazprom tłumaczy obniżkę koniecznością zebrania zapasów surowca w swoich magazynach. Zapowiada, że niebawem przywróci dostawy na oczekiwanym przez jego klientów w Polsce, Słowacji i innych krajach poziomie. Spadki powodują, że nie wszystkie z tych państw mogą świadczyć rewersowe dostawy surowca na Ukrainę. Ukraińskie ministerstwo energetyki poinformowało, że tranzyt surowca przez Ukrainę i Słowację zmalał o 25%. Ukraina zdołała do tej pory zgromadzić w swoich magazynach 16,3 mld m3 gazu ziemnego. To o 14% więcej, niż w analogicznym okresie ub. roku. Ukraińcy przyznają, że tej zimy ich krajowi może zabraknąć 5 mld m3 gazu ziemnego.
BiznesAlert.pl, 18 września 2014 r.
 
Zakończyła się rozbudowa PMG w Husowie
Ponad 83,2 mln zł kosztowała rozbudowa Podziemnego Magazynu Gazu (PMG) w Husowie (Podkarpackie). Dzięki inwestycji pojemność magazynu wzrosła o 100 mln m3 gazu i wynosi obecnie 500 mln m3. Jak powiedział zastępca dyrektora ds. inwestycji i utrzymania ruchu PGNiG oddział w Sanoku Wiesław Biernacki, rozpoczęło się już napełnianie magazynu dodatkowymi 100 mln m3 gazu. „Proces ten potrwa ok. 25 dni” – poinformował. Rozbudowa PMG trwała niecałe 2 lata. Zwiększenie pojemności magazynu było możliwe dzięki nowej sprężarce, która została zainstalowana na terenie PMG. W Husowie gaz jest magazynowany w częściowo wyeksploatowanym złożu gazu ziemnego, dlatego nie można fizycznie zwiększyć objętości magazynu, ale dzięki nowej sprężarce, pod większym ciśnieniem można wtłoczyć więcej surowca. Dzięki niej skróci się czas potrzebny do napełnienia całego magazynu, możliwy będzie też szybszy odbiór surowca. Na terenie magazynu powstał również budynek stanowiący obudowę instalacji, stacja azotu oraz zbiornik kondensatu. Koszt rozbudowy magazynu w Husowie to ponad 83 mln zł, z czego 38,2 mln zł stanowi dofinansowanie z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
PAP, 22 września 2014 r.