Szef MSW Ukrainy: zatrzymano prezesa Naftohazu
Ukraińska milicja zatrzymała prezesa państwowej spółki paliwowej Naftohaz Ukrainy – Jewhena Bakulina – poinformował szef MSW Ukrainy Arsen Awakow. Bakulin został zatrzymany w ramach śledztwa w sprawie korupcji. „Tylko w trzech śledztwach prowadzonych przez MSW działania tej grupy przyniosły państwu straty szacowane na ok. 4 mld USD! I nie jest to pełna lista podejrzanych schematów i operacji, którymi zajmują się nasi śledczy” – poinformował Awakow. Minister wyraził opinię, że w toku śledztwa mogą wyjść na jaw kolejne ogromne straty, które poniósł skarb państwa w następstwie działalności znanych polityków i urzędników – nie tylko z ekipy obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza, ale i z kręgów bliskich obecnym władzom Ukrainy. Szef MSW ujawnił, że grupa przestępcza, w której działalność zaangażowany był Bakulin stosowała bardzo prymitywne i cyniczne metody wyprowadzania państwowych pieniędzy. „To się mogło dziać tylko w atmosferze totalnego przyzwolenia ze strony poprzedniego rządu oraz kierownictwa MSW i prokuratury” – napisał. Bakulin był prezesem Naftohazu od marca 2010 roku, gdy prezydentem Ukrainy został Janukowycz. Ukraińskie władze przeszukały także dwa kijowskie mieszkania byłego ministra ds. paliw i energetyki Eduarda Stawyckiego, gdzie śledczy znaleźli 42 kg złota i 4,8 mln USD w gotówce, a także szlachetne kamienie i luksusowe zegarki. Stawyckij, który odpowiadał za negocjacje z Rosją w sprawie dostaw surowców, uciekł za granicę. 
PAP, 21 marca 2014 r.
 
UE zapowiada ograniczenie swej zależności od gazu z Rosji
UE podejmie działania, aby ograniczyć swoje uzależnienie od dostaw surowców energetycznych z zewnątrz, szczególnie z Rosji – poinformował szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. „Ma to szczególnie znaczenie w kontekście kryzysu na Ukrainie – dodał. Według Van Rompuya uzgodniono m.in. konkretne kroki dotyczące przyspieszenia budowy interkonektorów między sieciami przesyłowymi krajów UE, ale także połączenia z krajami trzecimi, aby solidarnie reagować na zakłócenia w dostawach energii w poszczególnych państwach. Unia chce też pracować nad dywersyfikacją źródeł dostaw oraz rozwojem nowych źródeł, zwłaszcza odnawialnych. „Czas, abyśmy szli w kierunku wspólnoty energetycznej” – powiedział Van Rompuy. Przywódcy państw unijnych zlecili Komisji Europejskiej przygotowanie do czerwca br. planu możliwych działań w tej sferze.
PAP, 21 marca 2014 r.
 
WHO: W 2012 roku 7 mln ludzi zmarło przez zanieczyszczenia powietrza
Około 7 mln ludzi zmarło w 2012 r. z powodu zanieczyszczenia powietrza – wynika z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). „Globalnie, ponad 7 mln zgonów da się przypisać skutkom zanieczyszczenia powietrza w otoczeniu i domu, a regiony Azji i Pacyfiku są najbardziej poszkodowane”, tam zmarło 5,9 mln osób – podała WHO. „Zanieczyszczenie powietrza wyraźnie stało się głównym zagrożeniem środowiskowym dla zdrowia na świecie” – oświadczyła dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego WHO, Maria Neira. Główne schorzenia towarzyszące zanieczyszczeniom powietrza to choroby płuc, układu krążenia oraz nowotwory. Ostatni raz WHO przeprowadziło podobne studium w 2008 roku. Wówczas korzystano jednak z zupełnie innych metod badawczych, ponadto opisano jedynie regiony zurbanizowane, stąd też trudno je porównywać. WHO szacowała, że w 2008 roku 1,3 mln osób zmarło w następstwie zanieczyszczeń powietrza w otoczeniu, a 1,9 mln – w następstwie zanieczyszczeń powietrza w domu. W 2012 roku w pierwszym przypadku liczba zgonów wzrosła do 2,6 mln, a w drugim – do 3,3 mln. Obecnie – szacuje organizacja – 2,9 mld ludzi żyje w gospodarstwach domowych, gdzie jako paliwo do gotowania wykorzystuje się drewno, węgiel lub biomasę. WHO zaleca odstąpienie od oleju opałowego. „Olej opałowy jest najgorszy, gdyż jest rakotwórczy” – powiedział dr Carlos Dora, koordynator ds. zdrowia publicznego.
PAP, 25 marca 2014 r.
 
Komisarz Lewandowski: Ukraina kupi gaz z UE
Unia Europejska i Ukraina ustaliły, że Ukraińcy będą mogli kupować gaz od dostawców unijnych w ramach tzw. dostaw rewersowych – wynika z wypowiedzi komisarza UE ds. budżetowych Janusza Lewandowskiego. W ukraińskiej stolicy odbyło się posiedzenie rządu tego kraju, w którym uczestniczyli m.in. Lewandowski i komisarz ds. rozszerzenia Sztefan Fuele. „Prowadzimy grę na wiele instrumentów, bo wszyscy mamy poczucie, że sytuacja na Ukrainie jest wyścigiem z czasem: czy zwycięży obóz reformatorski, europejski, czy też kraj podda się prowokacjom i destabilizacji” – powiedział Lewandowski. „Uzgodniono, że nastąpi możliwość zwrotnego przepływu gazu ze Słowacji, a później z Polski i Węgier na Ukrainę i jest to pierwsze ważne ustalenie, bardzo istotne dla bezpieczeństwa” – oświadczył. „Druga sprawa to przepływy finansowe, które w przypadku Unii Europejskiej są zupełnie nadzwyczajne. My nie stosujemy normalnych procedur, tylko przyspieszamy makroekonomiczną pomoc dla Ukrainy wartą 1,6 mld euro tak, aby ona była przekazana jeszcze w tym roku, może nie cała, ale żeby zaczęła się w istotnych transzach dokonywać” – podkreślił. Kolejnym instrumentem wsparcia Ukrainy mają być mechanizmy stosowane w unijnej polityce sąsiedztwa. „Nazywamy to polityką „Peace and stability”. Moim zadaniem będzie sprawdzanie, czy to idzie w trybie nadzwyczajnym, czy też wpada w ociężałość machiny europejskiej” – powiedział.
PAP, 26 marca 2014 r.
 
Wielka Brytania importerem produktów naftowych po raz pierwszy od 30 lat
Po raz pierwszy od 1984 r. Wielka Brytania została importerem produktów naftowych netto – wynika z danych opublikowanych przez Departament ds. Energii i Zmian Klimatu (DECC). Według danych DECC import produktów naftowych, m.in. paliw i olejów silnikowych, był w 2013 r. większy od eksportu o 2 mln ton. Rok wcześniej eksport przeważał nad importem o ponad milion ton. W samym 2013 roku produkcja rafineryjna wyniosła niemal 67 mln ton, czyli o prawie 4 mln ton mniej niż rok wcześniej. Zdaniem DECC spadek ten wynika przede wszystkim z zamknięcia w 2012 roku rafinerii Coryton, należącej do szwajcarskiej spółki Petroplus a także rosnącej konkurencji ze strony zagranicznych producentów. Rafineria Coryton zaspokajała około 15% brytyjskiego zapotrzebowania na paliwa. W zeszłym roku brytyjski sektor rafineryjny stanął w obliczu jeszcze poważniejszego kryzysu, kiedy zamknięciem rafinerii Grangemouth zagroził koncern Ineos, który nie mógł porozumieć się z pracownikami w sprawie obniżek wynagrodzeń i świadczeń socjalnych. Ostatecznie zamknięcia rafinerii udało się uniknąć, a w zamian spółka zapowiedziała dalsze inwestycje w unowocześnianie zakładu, który według właściciela przynosi miesięcznie około 10 mln funtów strat. Drugim z czynników, który wpłynął na spadek produkcji rafineryjnej było niższe aż o 8,8% wydobycie ropy ze złóż na Morzu Północnym.
PAP, 28 marca 2014 r.
 
Koncern RWE sprzedał spółkę Dea rosyjskiemu oligarsze 
Niemiecki koncern energetyczny RWE sprzedał za 5,1 mld euro spółkę RWE Dea, zajmującą się wydobyciem gazu i ropy, funduszowi LetterOne, należącemu do rosyjskiego oligarchy Michaiła Fridmana. Zarząd i rada pracownicza RWE Dea pozytywnie oceniły transakcję. Rosyjski fundusz LetterOne z siedzibą w Luksemburgu należy do rosyjskiej grupy inwestycyjnej Alpha, której głównym udziałowcem jest rosyjski miliarder Michaił Fridman. Magazyn „Forbes” szacuje jego majątek na 17,6 mld USD. RWE Dea uważana była – od czasu jej przejęcia w 1988 roku od Texaco – za firmę przynoszącą wysokie zyski. Przed rokiem RWE nieoczekiwanie wystawił spółkę na sprzedaż. RWE po raz pierwszy od końca wojny odnotował w zeszłym roku stratę w wysokości 2,8 mld euro. RWE Dea wydobywa ropę i gaz na Morzu Północnym. W Polsce niemiecka spółka ma koncesje na poszukiwanie złóż na Podkarpaciu. Dysponuje też magazynami gazu w Bawarii. Zgodę na transakcję muszą jeszcze wyrazić właściwe urzędy antymonopolowe w Niemczech i Rosji. Ministerstwo gospodarki w Berlinie oświadczyło, że rząd nie obawia się niekorzystnego wpływu tej transakcji na bezpieczeństwo dostaw energii. Sprzedaż RWE Dea to drugi w tym miesiącu głośny przypadek niemiecko-rosyjskiej kooperacji w energetyce. Na początku marca prasa podała, że rosyjski koncern energetyczny Gazprom przejmie latem, w ramach wymiany majątku z niemiecka firmą BASF, znaczną część niemieckiej infrastruktury dystrybucji gazu wraz z dużej pojemności zbiornikami na to paliwo.
PAP, 29 marca 2014 r.
 
PGNiG i Chevron rozpoczynają wspólne poszukiwania gazu z łupków w Polsce
PGNiG oraz Chevron Polska Energy Resources podpisały umowę o współpracy przy poszukiwaniu gazu z łupków w południowo-wschodniej Polsce. W ramach umowy spółki mają dokonać wspólnej oceny zasobów gazu w złożach niekonwencjonalnych na czterech koncesjach poszukiwawczych w południowo-wschodniej Polsce: dwóch należących do PGNiG (Tomaszów Lubelski i Wiszniów–Tarnoszyn) oraz dwóch należących do Chevronu (Zwierzyniec i Grabowiec). Dokładny zakres i harmonogram prac poszukiwawczych ustali komitet techniczny, w skład którego wejdą przedstawiciele obu spółek. Ponadto, w ramach umowy Strony wymienią się posiadanymi danymi geologicznymi odnośnie obszaru koncesji objętych współpracą oraz doświadczeniami uzyskanymi przy dotychczasowych pracach poszukiwawczych. W przypadku rozpoczęcia kolejnego etapu wspólnych działań, strony przystąpią do dalszych poszukiwań w rejonie koncesji objętych współpracą. PGNiG oraz Chevron planują na wszystkich etapach tej współpracy wspólnie prowadzić poszukiwania i ustalać zakres oraz sposób finansowania prac. „Nawiązanie współpracy ze spółką Chevron pozwoli nam skorzystać z jej bogatego doświadczenia w poszukiwaniu gazu z łupków. Liczymy, że partnerska współpraca będzie korzystna dla obu stron, pozwoli zoptymalizować koszty prac i wpłynie pozytywnie na ich efektywność” – powiedział Mariusz Zawisza, Prezes PGNiG. Umowa ze spółką Chevron jest częścią zapowiadanej przez PGNiG polityki otwartości wobec innych firm poszukujących w Polsce złóż gazu ziemnego w łupkach. Współpraca umożliwi obydwu stronom obniżenie kosztów, rozłożenie ryzyka oraz przyspieszenie prac poszukiwawczych, a co za tym idzie – procesu szacowania w Polsce potencjalnych zasobów gazu w łupkach.
CIRE.PL, 31 marca 2014 r.
 
Memorandum o współpracy w dziedzinie surowców i energii z Pakistanem
Współpraca w sektorze energetycznym oraz możliwości inwestowania w Polsce i Pakistanie przedstawicieli biznesu obu krajów – to główne cele wizyty wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza w Pakistanie, która odbyła się w dniach 24–27 marca br. Podczas tej wizyty przedstawiciele rządów obu krajów podpisali memorandum o współpracy w dziedzinie surowców i energii. Dokument zawiera m.in. deklarację promowania inwestycji w sektorze energetycznym i górniczym, wymiany informacji oraz doświadczeń. Dotyczy także wspierania współpracy ośrodków naukowych i akademickich oraz promowania dobrych praktyk w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. W wizycie wzięli udział m.in. przedstawiciele PGE, Enea, PGNiG, Węglokoksu oraz Geofizyki Kraków.
MG, CIRE.PL, 1 kwietnia 2014 r.
 
Gaz-System: od 1 kwietnia wzrosły możliwości importu gazu z kierunku zachodniego
Jak poinformował Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System, w dniu 1 kwietnia br. niemiecki operator Gascade Gastransport oddał do użytkowania rozbudowaną stację w Mallnow na granicy polsko-niemieckiej. Inwestycja ta ma istotne znaczenie dla poprawy zdolności przesyłowych miedzy Polską i Niemcami – realizuje ona europejskie wytyczne dotyczące fizycznego, dwukierunkowego przepływu gazu na połączeniach transgranicznych określone w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 994/2010 w sprawie środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu ziemnego. W ramach dostępnych od dziś usług przesyłania zwrotnego na zasadach ciągłych udostępniona zostanie techniczna możliwość importu do Polski do 2,3 mld m sześc. gazu rocznie. W sytuacji awaryjnej, np. wstrzymania dostaw gazu z kierunku wschodniego, możliwy będzie odbiór do 620 000 m sześchttps://portalwiedzy.inig.pl/h surowca (w skali roku ok. 5,5 mld m sześc.). Na gazociągu jamalskim działał do tej pory tzw. wirtualny rewers, dzięki któremu możliwe były zakupy gazu na zachodzie Europy, ale fizycznie gaz był odbierany zza wschodniej granicy.
CIRE.PL, 1 kwietnia 2014 r.
 
NIK: biopaliwa wykorzystywane są na niewielką skalę
Mimo zobowiązań wynikających z prawa unijnego, Polsce nie udało się upowszechnić wykorzystywania biopaliw ciekłych i biokomponentów w transporcie – ocenia Najwyższa Izba Kontroli. Nie pomogły też ulgi podatkowe, które kosztowały budżet państwa ponad 4 mld zł. Z importu pochodzi ponad połowa biokomponentów obecnych na naszym rynku. „Polskie firmy nie stały się konkurencyjne. W latach 2010–2011 średnie ceny biokomponentów na polskim rynku były niższe niż średnie koszty ich wytworzenia” – podkreślono. NIK zwróciła uwagę, że celem wieloletniego programu promocji biopaliw lub innych paliw odnawialnych na lata 2008–2014, nadzorowanego przez resort gospodarki, jest wsparcie rozwoju i wykorzystania biopaliw ciekłych oraz biokomponentów w transporcie. Izba wskazała, że z pięciu zadań, które miały zwiększyć popyt na biopaliwa ciekłe, tylko w niewielkim stopniu zrealizowano dwa. Wprowadzono obowiązek wykorzystywania biopaliw ciekłych w administracji rządowej oraz niższe stawki opłat za korzystanie ze środowiska. „Nie powstała natomiast żadna strefa dla transportu ekologicznego, nie wprowadzono zwolnień z opłat za parkowanie ani preferencji w ramach zamówień publicznych dla zakupu pojazdów i maszyn z silnikami przystosowanymi do spalania biopaliw ciekłych” – wylicza NIK. Izba podkreśliła, że w latach 2009–2012 tylko 4,6% samochodów kupionych przez administrację publiczną miało silniki przystosowane do spalania biopaliw. Izba zwróciła też uwagę, że wytwórcy nie wykorzystują w pełni swoich mocy przerobowych i nie tworzą nowych miejsc pracy na terenach wiejskich. Według Izby Polska nie osiągnęła w 2012 r. wymaganego przepisami tzw. wskaźnika Narodowych Celów Wskaźnikowych (NCW), który określa minimalny udział biokomponentów i innych paliw odnawialnych w ogólnej ilości paliw w ciągu roku. Zamiast 6,65% wyniósł on 5,79%. „Przyczyną takiego stanu rzeczy jest wprowadzenie w 2011 roku współczynnika redukcyjnego, który pozwala na zgodne z prawem obniżenie NCW przez producentów paliw” – napisano. W efekcie – zdaniem Izby – może być utrudnione osiągnięcie przez Polskę poziomu 10-procentowego udziału energii odnawialnej w transporcie w 2020 r., do czego zobowiązuje nas unijna dyrektywa.
PAP, 1 kwietnia 2014 r.
 
Gazprom: Ukraina będzie płacić 385,5 USD za 1000 m3 gazu
Od II kwartału 2014 r. za 1000 m3 rosyjskiego gazu Ukraina będzie płacić 385,5 USD – poinformował prezes Gazpromu Aleksiej Miller. W I kwartale Ukraina za tę samą ilość surowca płaciła 268,5 USD. Miller podał też, że wraz ze wzrostem ceny gazu dla Ukrainy od II kwartału 2014 roku o 10% wzrośnie opłata za tranzyt rosyjskiego surowca przez ukraińskie terytorium, zgodnie z kontraktem z 2009 roku. Miller wyjaśnił, że jest to konsekwencją niewywiązania się przez stronę ukraińską z obietnicy uregulowania długu za surowiec odebrany w 2013 roku, nieopłacania w 100 procentach bieżących dostaw i kumulowania zadłużenia za otrzymany gaz. W grudniu 2013 roku, po rezygnacji Kijowa z podpisania umowy o stowarzyszeniu z Unią Europejską, Moskwa przyznała stronie ukraińskiej dodatkową zniżkę na gaz, dzięki której od stycznia br. Ukraina płaciła 268,5 USD za 1000 m sześc. surowca. Po odsunięciu od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza przez opozycję Putin uzależnił podtrzymanie tego rabatu od spłacenia przez Kijów zadłużenia za gaz i niekumulowania nowego długu. Ukraina nie spełniła tych warunków. 21 marca premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zasygnalizował, że strona rosyjska zamierza cofnąć też inną zniżkę na gaz, przyznaną Ukrainie w 2010 roku. Rosja poczyniła już pierwsze kroki w tym kierunku. Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, uchwaliła ustawę o wypowiedzeniu Ukrainie dwustronnych umów o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej na Krymie, zbrojnie zaanektowanym przez Moskwę. Wśród wypowiadanych porozumień jest również to z 2010 roku, na mocy którego Ukraina otrzymała rabat na gaz sprowadzany z Rosji. Zgodnie z umową podpisaną 21 kwietnia 2010 roku w Charkowie przez ówczesnych prezydentów Rosji i Ukrainy, okres stacjonowania Floty Czarnomorskiej FR na Krymie został przedłużony po 2017 roku o 25 lat, tj. do 2042 roku, z możliwością przedłużenia o kolejne 5 lat. W zamian Moskwa przyznała stronie ukraińskiej rabat na gaz w wysokości 100 USD za 1000 m sześc.
PAP, 1 kwietnia 2014 r.
 
ENI porozumiał się ze Statoilem w sprawie obniżki cen gazu
Włoski koncern ENI podpisał porozumienie z norweskim Statoilem dotyczące zmiany warunków długoterminowych kontraktów na zakup gazu, kończąc jednocześnie dotyczące tego postępowanie arbitrażowe. Nie podano wielkości obniżki cen, jaką udało się wynegocjować Włochom. W listopadzie ub. roku ENI oskarżyło Statoil o kilkuletnie zawyżanie cen gazu, domagając się wypłacenia rekompensaty w wysokości 10,1 mld USD.
CIRE.PL, 2 kwietnia 2014 r.
 
Olechnowicz: gaz z USA byłby tańszy, ale bez nadmiernej przesady
Zdaniem prezesa LOTOS-u Pawła Olechnowicza cena gazu z USA – nawet uwzględniając koszty jego skroplenia i transportu – byłaby niższa niż ta, jaką Polska płaci obecnie za gaz rosyjski, ale nie należy oczekiwać bardzo dużej różnicy w cenie. „Sądzę, że to będzie niższa cena niż jest dzisiaj, ale nie spodziewajmy się, że nastąpią jakieś niesamowitości. Nas bardziej interesuje to, żeby zdywersyfikować dostawy, żebyśmy mieli alternatywę do tego co jest dzisiaj – by sprowadzać gaz nie tylko ze wschodu, ale też by była możliwość handlu z innymi partnerami, w tym USA” – powiedział Olechnowicz w Waszyngtonie występując na konferencji prasowej razem z wiceminister spraw zagranicznych Katarzyną Kacperczyk. Ocenił też, że po ubiegłotygodniowych deklaracjach prezydenta USA Baracka Obamy, sprawy eksportu amerykańskiego gazu do Europy „nabiorą tempa”, niemniej USA i UE muszą jeszcze określić warunki tej współpracy. „W Polsce niektórzy mają wygórowane nadzieje w związku z gazem amerykańskim, gdyż jego cena jest w USA 3-krotnie niższa niż w Polsce. Ale takich różnic nie będzie jak się gaz sprowadzi do Polski” – powiedział Olechnowicz, przypominając, że do ceny wydobycia gazu należy w przypadku jego eksportu do Europy doliczyć także koszty transportu oraz skroplenia.
PAP, 2 kwietnia 2014 r.
 
Deklaracja premiera Litwy w sprawie Możejek
– Rząd stworzył możliwość budowy rurociągu produktowego od rafinerii Orlenu w Możejkach do portu w Kłajpedzie; jesteśmy gotowi do rozstrzygania innych kwestii: stawek kolejowych i odbudowy linii kolejowej – deklaruje premier Litwy Algirdas Butkeviczius po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem. W styczniu br. prezes Orlenu Jacek Krawiec ocenił, że rafineria w Możejkach jest na granicy rentowności, ale sytuację powinna poprawić budowa rurociągu dostarczającego produkty rafinerii do portu w Kłajpedzie. Prezes PKN Orlen dodał, że zamknięty kilka lat temu przez Rosjan rurociąg Przyjaźń–Północ, dostarczający ropę do Możejek, nie zostanie otwarty. Jak mówił, z jego rozmów z prezesem Transnieftu wynika, iż rura ma 1400 usterek i jej modernizacja jest nieopłacalna. Od kilku lat Orlen Lietuva występuje z propozycją zainwestowania w budowę rurociągów łączących port w Kłajpedzie z rafinerią, co znacznie obniżyłoby koszty transportu produktów, przewożonych obecnie koleją. Sytuację logistyczną rafinerii pogorszyło też rozebranie w 2008 roku przez Koleje Litewskie odcinka trasy kolejowej z Możejek do łotewskiego miasta Renge. Te działania spowodowały, że obecnie produkty z Orlen Lietuva wożone są do portów na Łotwie okrężną trasą.
PAP, 2 kwietnia 2014 r.
 
PGNiG odstąpiło od umowy na rozbudowę PMG Wierzchowice
Zarząd PGNiG poinformował, że w związku z inwestycją „Budowa PMG Wierzchowice etap 3,5 mld m sześc. podetap 1,2 mld m sześc.” prowadzoną na podstawie umowy z dnia 19.11.2008 r. o generalną realizację inwestycji przez konsorcjum, na czele którego stało PBG w upadłości układowej, złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy. W uzasadnieniu PGNiG zwraca uwagę na niewykonywanie, a także nieprawidłowe, wadliwe i sprzeczne z umową wykonywanie inwestycji przez konsorcjum wykonawców oraz zwłokę w wykonywaniu robót przekraczającą harmonogram o 30 dni roboczych i nieusunięcie tej zwłoki mimo wyznaczenia odpowiedniego, dodatkowego terminu. Jak podaje spółka, złożone oświadczenie zawiera również, zgodnie z zapisami umowy, wezwanie do zapłaty kary umownej w wysokości 133,4 mln zł, płatnej dla PGNiG w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia. PGNiG poinformowało też, iż stan zaawansowania rozbudowy PMG Wierzchowice do pojemności 1,2 mld m sześc. wynosi ok. 97%. Dalszymi krokami podejmowanymi wspólnie z konsorcjum wykonawców będzie inwentaryzacja i rozliczenie umowy. PGNiG zapowiada również, że zamierza dokończyć realizację inwestycji z wykorzystaniem spółek Grupy PGNiG. Spółka podkreśla, iż funkcjonalność projektu w zakresie magazynowania 1,2 mld m sześc. gazu jest osiągnięta i utrzymywana. Tymczasem zarząd PBG poinformował, że projekt PMG Wierzchowice został zrealizowany przez konsorcjum „w pełnym zakresie przedmiotowym, za wyjątkiem 72-godzinnego testu jednego z urządzeń, niewpływającego na funkcjonalność całej instalacji”. Spółka podała jednocześnie, że 18.11.2013 r. nastąpił odbiór techniczny obiektu przez zamawiającego. Strony dokonały też pełnego rozliczenia wynagrodzenia konsorcjum za prace wykonane do odbioru technicznego projektu. Po uzyskaniu dodatkowych analiz prawnych i dokonaniu w porozumieniu z partnerami konsorcjum kompleksowej oceny stanu faktycznego, zarząd PBG przekaże stanowisko konsorcjum odnośnie skuteczności oświadczenia PGNiG o odstąpieniu od umowy do wiadomości zamawiającego.
CIRE.PL, PAP, 2 kwietnia 2014 r.
 
Z rynku zniknie ok. 500 stacji benzynowych
Ruszyły zmasowane kontrole Urzędu Dozoru Technicznego, które mają wyłapać stacje „widma”. W 2014 roku z rynku powinno wypaść nawet 500 placówek zajmujących się detaliczną sprzedażą paliw – szacuje Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego. To efekt przepisów obligujących do modernizacji zbiorników. Teoretycznie placówki, które do końca 2013 r. nie przeprowadziły remontów dostosowujących zbiorniki do zaostrzonych wymogów środowiskowych, nie mogą dalej prowadzić sprzedaży. Ale to tylko teoria, bowiem wciąż wielu operatorów, którzy nie spełnili tych wymogów, nadal handluje paliwami. Teraz tymi stacjami mają się zająć państwowe instytucje. Stan zbiorników ma być monitorowany przy okazji rutynowych kontroli prowadzonych m.in. przez Straż Pożarną czy Inspekcję Handlową. Z analiz UDT wynika, że od początku tego roku z użytkowania wycofanych powinno zostać 15% zbiorników, a kosztownych modernizacji nie wykonało 11% stacji w Polsce.
PAP, 3 kwietnia 2014 r.
 
Miedwiediew dopuszcza możliwość zerwania współpracy gazowej z Ukrainą
Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew dał do zrozumienia, że Moskwa może zerwać współpracę z Ukrainą w sferze gazowej, jeśli ta nie ureguluje długu za odebrany gaz i nie będzie w terminie płacić za bieżące dostawy. Wcześniej Miedwiediew uchylił rozporządzenie rządu Federacji Rosyjskiej z kwietnia 2010 roku, na mocy którego o 100 USD obniżono cło eksportowe na gaz ziemny przy dostawach na Ukrainę. Miller podał, że tym samym od kwietnia 2014 roku cena gazu dla Ukrainy wyniesie 485 USD za 1000 m sześc.
PAP, 3 kwietnia 2014 r.
 
Gazprom zaniepokojony spadkiem zapasów gazu w magazynach na Ukrainie
Prezes Gazpromu Aleksiej Miller wyraził „poważne zaniepokojenie” z powodu zmniejszenia zapasów surowca w podziemnych magazynach gazu na Ukrainie niezbędnych do zapewnienia niezakłóconego tranzytu rosyjskiego paliwa do UE. Miller powiedział o tym, podejmując w Moskwie nowego prezesa ukraińskiego Naftohazu – Andrija Kobolewa. Według służby prasowej Gazpromu „kluczowym tematem spotkania była konieczność podjęcia natychmiastowych kroków zmierzających do uregulowania przez Naftohaz zadłużenia za dostawy rosyjskiego gazu”. Według ukraińskiego ministerstwa energetyki Ukraina ma w magazynach 7,2 mld m sześc. gazu, tymczasem aby zapewnić zimą jego stały przepływ do Europy musi mieć zmagazynowanych 12÷14 mld m sześc. tego surowca.
PAP, 3 kwietnia 2014 r.
 
Bułgaria. Parlament zmienił status South Stream na korzyść Rosji
Parlament w Sofii zmienił status morskiego odcinka gazociągu South Stream mającego przechodzić przez bułgarskie wody terytorialne. Dzięki przyjętej nowelizacji ustawy o energetyce będzie można – zdaniem posłów – uniknąć regulacji europejskich. Przyjęto nową definicję pojęcia „gazociąg morski”. Rura, niezależnie od faktu, że jej 24-kilometrowy odcinek przechodzi przez bułgarskie wody terytorialne, traktowana jest jako całość, niewchodząca w granice Unii Europejskiej. Bułgarski odcinek zaczyna się dopiero na lądzie i ma być traktowany jako interkonektor. Podczas debaty w parlamencie zwolennicy noweli podkreślili, że ma ona na celu przyśpieszenie realizacji projektu po tym, jak po aneksji Krymu przez Rosję Bruksela odłożyła negocjacje z Moskwą o South Stream. Według nowego tekstu morski odcinek gazociągu jest ciągły i nie może być dzielony na część nieunijną i unijną. Według posłów pozwala to ominąć regulacje wynikające z unijnego trzeciego pakietu energetycznego, zobowiązujące do udzielania dostępu do rury stronom trzecim. To samo dotyczy traktowania lądowego odcinka bułgarskiego jako interkonektora. Na stanowisku, że regulacje unijne nie powinny obowiązywać w stosunku do South Stream, stoi Rosja. Kiedy Bruksela dowiedziała się o wniesieniu do bułgarskiego parlamentu projektu o zmianie statusu South Stream, komisarz ds. energetyki Guenther Oettinger zwrócił się do władz tego kraju o wyjaśnienia. Według mediów bułgarskich, resort gospodarki i energetyki w Sofii jeszcze nie wysłał odpowiedzi.
PAP, 4 kwietnia 2014 r.
 
Ambasador Francji: gaz z USA może trafiać do Azji, a nie do Europy
Jeśli Amerykanie zaczną eksportować skroplony gaz ziemny, to może on trafić do krajów azjatyckich, które zaoferują lepsze ceny, a nie do Europy – uważa ambasador Francji w Polsce, Pierre Buhler. „Prezydent USA Barack Obama podkreślił podczas niedawnego szczytu UE–USA, że kierunki eksportu gazu będą determinowane kryteriami komercyjnymi, a nie politycznymi. Musimy być świadomi, że pierwsze w kolejce po LNG mogą stanąć szybko rozwijające się kraje azjatyckie, które mogą zaoferować najwyższą cenę” – powiedział Buhler na seminarium polskiego MSZ poświęconym umowie o wolnym handlu pomiędzy UE i USA. Buhler przyznał, że dodatkowe ilości gazu z USA pomogłyby europejskim krajom ograniczyć zależność od rosyjskiej ropy i gazu z tego kraju. Dodał jednak, że musimy pamiętać, iż upłyną lata, nim USA i UE wybudują odpowiednią infrastrukturę potrzebną do zastąpienia importu gazu z Rosji. Te koszty – jak powiedział – muszą być brane pod uwagę, jeśli Europa myśli o nowych źródłach surowca. Dyskusja nad eksportem amerykańskiego gazu do Europy zyskała ostatnio nowy wymiar po aneksji Krymu przez Rosję. W europejskich stolicach zaczęto coraz głośniej mówić o tym, jak uniezależnić się od dostaw z Rosji. Jedną z opcji są właśnie dostawy z USA. Amerykanie ciągle nie podjęli ostatecznej decyzji w sprawie eksportu. Choć amerykański Departament Energii wydał pozwolenia na eksport dla sześciu terminali, wymagana jest jeszcze zgoda amerykańskiego regulatora rynku energii – FERC (Federal Energy Regulatory Commission). W kolejce po zgody czekają następne projekty.
PAP, 4 kwietnia 2014 r.
 
Prezydent podpisał nowelizację ustawy o biopaliwach
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o biopaliwach. Ustawa przewiduje, że od 2020 r. biopaliwa muszą stanowić 10% zużywanych w kraju paliw. Nowelizacja wdraża zapisy ostatniej europejskiej dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, zgodnie z którą powinno się premiować biopaliwa wytwarzane z odpadów i produktów nieżywnościowych z zachowaniem zasad zrównoważonego rozwoju. Chodzi o to, by sektor nie konkurował o ten sam surowiec z wytwórcami żywności, co w przeszłości prowadziło m.in. do windowania cen tej ostatniej. Nowela przewiduje, że na wsparcie finansowe może liczyć produkcja i wykorzystywanie tylko takich biokomponentów, które spełniają opisane w dyrektywie kryteria zrównoważonego rozwoju, dotyczące źródła pochodzenia surowca czy poziomu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Tylko spełniające te kryteria komponenty będą zaliczane do realizacji Narodowych Celów Wskaźnikowych (NCW). NCW dla transportu w 2020 r. wynosi 10% – co w praktyce oznacza, że taki musi być udział biopaliw w zużywanych paliwach w skali całego kraju. Rozwiązania te mają skuteczniej chronić rynek krajowy i europejski przed importem biokomponentów z krajów, co do których istnieją wątpliwości, iż nie spełniają kryteriów zrównoważonego rozwoju, np. godzą się na wycinanie lasów tropikalnych pod uprawę roślin do produkcji biopaliw. Nowela zawiera szczegółowe regulacje dotyczące certyfikacji, surowców, komponentów, sprawozdawczości itp., które wiążą się z koniecznością spełniania kryteriów zrównoważonego rozwoju oraz mechanizmów weryfikacji samych kryteriów. Rozszerza również listę komponentów, które mogą być uznane za biopaliwa. Obecnie najpowszechniej produkowanym w Polsce dodatkiem do benzyny jest etanol, natomiast do oleju napędowego – estry kwasów tłuszczowych FAME. Nowe przepisy obejmą także np. biogazy (metan, propan, butan), produkowane z biomasy alkohole inne niż etanol (metanol, butanol) i inne substancje. Wprowadzają też całą grupę kolejnych nowych produktów, określonych jako biowęglowodory ciekłe, czyli węglowodory z biomasy. Przede wszystkim chodzi o hydrorafinowane oleje, np. uwodornione tłuszcze roślinne. Na tej liście znajdują się też paliwa syntetyczne, produkowane metodą Fischera-Tropscha, czyli przez uwodornienie węgla kamiennego. Dodatkowo promowane są biokomponenty z surowców nieżywnościowych – przede wszystkim z celulozy i lignocelulozy oraz odpadów i pozostałości. Ich wkład w realizację NCW jest liczony podwójnie w stosunku do „tradycyjnych” biokomponentów.
PAP, 4 kwietnia 2014 r.
 
GIOŚ i WUG podpisały porozumienie w sprawie węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych
Główny Inspektor Ochrony Środowiska Andrzej Jagusiewicz oraz wykonujący obowiązki prezesa Wyższego Urzędu Górniczego Mirosław Koziura podpisali porozumienie w sprawie węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych. Głównym celem porozumienia jest ustalenie warunków i zasad współdziałania obu instytucji w zakresie kontroli przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska na każdym etapie robót poszukiwawczo-rozpoznawczych węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych oraz wydobywania tych węglowodorów. Współpraca odbywać się będzie na szczeblu centralnym – pomiędzy Głównym Inspektorem Ochrony Środowiska a Prezesem WUG, oraz terenowym – pomiędzy wojewódzkimi inspektorami ochrony środowiska a dyrektorami okręgowych urzędów górniczych. Współdziałanie realizowane będzie m.in. poprzez wymianę informacji, sprawozdań oraz wniosków, wynikających z analizowanych problemów w skali krajowej o istotnym znaczeniu dla środowiska. Strony zadeklarowały także informowanie się o stwierdzonych w trakcie kontroli nieprawidłowościach i prowadzenie skoordynowanych czynności kontrolnych. Będą też przekazywały sobie informacje istotne ze względu na przeciwdziałanie poważnym awariom przemysłowym oraz w przypadku wystąpienia poważnych awarii będących następstwem robót poszukiwawczo-rozpoznawczych złóż węglowodorów niekonwencjonalnych a także wydobywania tych węglowodorów. Współpraca będzie się też odbywać poprzez zapraszanie na szkolenia, sympozja, konferencje naukowe oraz ćwiczenia praktyczne organizowane przez WUG i GIOŚ.
MS, CIRE.PL, 7 kwietnia 2014 r.
 
Włosi kupią LNG w USA
Włoska grupa energetyczna Enel podpisała z amerykańską firmą Cheniere Energy dwie umowy na zakup LNG pozyskiwanego ze złóż łupków. Obie umowy dotyczą odbioru 3 mld m sześc. gazu rocznie, z czego około 1 mld m sześc. ma trafiać na rynek włoski. Kontrakty zostały zawarte na 20 lat z opcją przedłużenia o kolejne 10 lat. Dostawy z terminalu Corpus Christi, który powstaje w zatoce Corpus Christi w stanie Teksas, mają się rozpocząć w 2018 roku. Terminal Corpus Christi jest zaprojektowany do skraplania około 18 mld m3 gazu ziemnego rocznie. Wcześniej firma Cheniere Energy podpisała umowy na dostawy LNG z tego terminalu z indonezyjską firmą Petramina (jedna umowa na około 1 mld m sześc. gazu rocznie) oraz hiszpańską Endesą (dwie umowy na około 3 mld m sześc. gazu rocznie).
CIRE.PL, 8 kwietnia 2014 r.
 
Gazprom: Ukraina nie zapłaciła za gaz; rośnie jej dług
Rosyjski koncern energetyczny Gazprom poinformował, że Ukraina nie zapłaciła w marcu br. za dostawy gazu. W związku z tym do 2,2 mld USD wzrósł dług Kijowa wobec Gazpromu. Gazprom ogłosił, że podnosi cenę gazu dla Ukrainy do 485 USD za 1000 m sześc., co stanowi drugą podwyżkę w ciągu ostatnich dni. Jest to najwyższa stawka za gaz dla któregokolwiek z klientów Gazpromu, który dostarcza ten surowiec odbiorcom z Unii Europejskiej po średniej cenie około 370 USD za 1000 m sześc. Władze Ukrainy podkreśliły, że w związku z tak wysokimi cenami należy się przygotować na ewentualne przerwanie dostaw gazu z Rosji.
PAP, 8 kwietnia 2014 r.
 
Putin: sytuacja z długiem Ukrainy za gaz jest krytyczna
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin w liście do przywódców 18 krajów europejskich zwrócił uwagę na krytyczną sytuację powstałą w wyniku skumulowania przez Ukrainę ogromnego długu za gaz sprowadzany z Rosji. Jak pisze Putin, na przełomie listopada i października 2013 r. wysokość ukraińskiego długu wobec Gazpromu osiągnęła poziom 1451,5 mln USD. W lutym 2014 roku dług wzrósł o kolejne 260,3 mln USD, a w marcu o następne 526,1 mln USD. Rosyjski prezydent podkreśla, że w marcu br. wciąż obowiązywała ustalona zniżka, tj. 268,5 USD za 1000 m sześc. gazu, i nawet po tej cenie Ukraina nie zapłaciła ani dolara za surowiec. Na dzień 9 kwietnia br. dług ukraińskiego Naftohazu wobec Gazpromu wynosił 2,238 mld USD. Według Putina w przeciągu ostatnich czterech lat Rosja dofinansowywała ukraińską gospodarkę poprzez dostarczanie gazu o obniżonej cenie, o łącznej wartości 35,4 mld USD. Jak podkreśla rosyjski prezydent, w grudniu 2013 r. Rosja udzieliła Ukrainie kredytu o wartości 3 mld USD. W jego ocenie te sumy były przeznaczone na utrzymanie stabilności ukraińskiej gospodarki oraz ochronę miejsc pracy. – Żadne inne państwo nie udzieliło Ukrainie takiego wsparcia – twierdzi Putin. Dodaje on, że Rosja gotowa jest uczestniczyć w stabilizowaniu i odbudowie gospodarki Ukrainy, ale „nie w jednostronnym trybie, lecz razem z europejskimi partnerami, na parytetowych zasadach”. Prezydent FR w liście do przywódców 18 krajów europejskich wezwał ich do przeprowadzenia natychmiastowych konsultacji, mających na celu „ustabilizowanie gospodarki Ukrainy” oraz „zapewnienie dostaw i tranzytu” gazu. Według Putina, zgodnie z kontraktem Gazprom jest zmuszony przejść na system przedpłat za dostawy gazu, a w przypadku dalszych naruszeń kontraktu – całkowicie lub częściowo wstrzyma dostawy. Przyznał on jednocześnie, że Rosja się obawia, iż w tej sytuacji rośnie ryzyko – jak to ujął – „ulatniania się” gazu zimnego przesyłanego przez terytorium Ukrainy do europejskich odbiorców. Podkreślił on również, że w celu zagwarantowania nieprzerwanych dostaw, konieczne będzie w najbliższej przyszłości przesłanie 11,5 mld m sześc. gazu do ukraińskich podziemnych magazynów, co wymaga zapłaty ok. 5 mld USD.
CIRE.PL, PAP, 10 kwietnia 2014 r.
 
Nigeryjska spółka naftowa zadebiutowała na londyńskiej giełdzie
Na ponad miliard funtów londyński rynek wycenił tuż po debiucie nigeryjską spółkę naftową Seplat. Seplat to spółka naftowa założona w 2009 roku. Ze swoich złóż w Delcie Nigru wydobywa dziennie około 60 tys. baryłek ropy. W debiucie udało jej się pozyskać od inwestorów 300 mln funtów a środki te zamierza przeznaczyć na zakup kolejnych złóż od koncernu Shell. Jest to największy debiut spółki z tego sektora od 2011 roku i wejścia na londyńską giełdę spółki Ophir Energy. Pierwszego dnia obrotu akcjami spółki osiągnęły one wartość nieco ponad 2 funtów za akcję, co oznacza, że wartość spółki wyceniona została na 1,14 mld funtów. Na londyńskiej giełdzie ulokowane zostało jednak tylko 25% akcji tej spółki. Seplat jest jednym z faworytów w rywalizacji o nigeryjskie złoża koncernu Shell, który wycofuje się z części tamtejszych projektów ze względu na straty generowane na skutek rosnącej skali kradzieży ropy z rurociągów, dokonywanych przez zorganizowane grupy przestępcze.
PAP, 10 kwietnia 2014 r.
 
Zmiany kadrowe w spółkach PGNiG
W kontrolowanych przez PGNiG spółkach Exalo Drilling, PGNiG Technologie oraz w Polskiej Spółce Gazownictwa doszło do zmian we władzach. Na stanowisku prezesa Exalo Drilling zasiądzie Ryszard Jędrzejczak (obecnie prezes spółki Techem Techniki Pomiarowe). Zastąpi on odwołanego ze stanowiska Piotra Truszkowskiego. W PGNiG Technologie obecny prezes Janusz Radomski przejdzie na stanowisko członka zarządu, a jego miejsce na czele spółki zajmie Marta Zygmunt, która jest prezesem firmy Stare Miasto – Park. W przypadku Polskiej Spółki Gazownictwa doszło na razie do odwołania ze stanowiska jej prezesa – Adam Kielaka. Jego następca ma być powołany w najbliższym czasie.
Rzeczpospolita, 10 kwietnia 2014 r.
 
Gazprom kupił gazowego operatora Kirgistanu
Za symbolicznego dolara Gazprom zakupił aktywa gazowego operatora Kirgistanu – Kyrgyzgaz, przejmując też jego zadłużenie, sięgające 40 mln USD. Nowe przedsiębiorstwo będzie nosić nazwę Gazprom–Kyrgystan. Strona rosyjska zagwarantowała równocześnie zainwestowanie w modernizację gazowej infrastruktury kompanii co najmniej 20 mld rubli (562 mln USD) w ciągu pięciu lat, deklarując też możliwość zainwestowania większej kwoty. Kirgistan – poradziecka republika w Azji Środkowej – obecnie importuje większą część gazu. Kraj ten dysponuje zasobami surowca szacowanymi na 6 mld m sześc., jednak obecnie wydobywa zaledwie 30 mln m sześc. gazu rocznie. Umowa została zawarta na 25 lat. Po upływie tego czasu Kirgistan będzie mógł odkupić swoje aktywa.
PAP, 10 kwietnia 2014 r.
 
W ukraińskich magazynach zabrakło nagle 13 mld m sześc. gazu
Według premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, w podziemnych magazynach tego kraju brakuje ok. 13 mld m sześc. gazu. W rzeczywistości w podziemnych magazynach gazu Naftohazu jest 7,2 mld m sześc. gazu, a zgodnie z danymi księgowymi powinno być ponad 20 mld m sześc. Jaceniuk nie podał przyczyny tej różnicy. Pod koniec marca br. aresztowano Jewgienija Bakulina – byłego szefa Naftohazu. Zarzuca mu się udział w malwersacjach finansowych, na których Ukraina straciła co najmniej 4 mld USD.
Wyborcza.biz, 11 kwietnia 2014 r.