Polska ma kłopot z ankietą „łupkową” stworzoną przez Komisję Europejską

Komisja Europejska w raporcie podsumowującym wyniki ankiety dotyczącej poszukiwania i wydobywania gazu z łupków zastosowała taki sposób ważenia głosów, że nieliczne ankiety z państw niezainteresowanych tego rodzaju paliwem ważyły więcej niż tysiące głosów z Polski. Sprzyjający wydobyciu gazu niekonwencjonalnego Polacy byli najliczniejszą grupą, która wypełniała kwestionariusz. Ostatecznie prawie 2/3 ankiet popierało wydobycie gazu łupków w pełni lub z pewnymi ograniczeniami. Jednak z powodu ważenia głosów, nieliczne ankiety z państw takich jak Malta czy Grecja, okazały się mieć większe znaczenie i ostateczny wydźwięk raportu jest odwrotny od wyników ankiety. – Problemem jest też to, że raport z ankiety jest przedstawiany, jakby był reprezentatywnym efektem konsultacji w tej sprawie – powiedziała eurodeputowana Lena Kolarska-Bobińska. Już gdy powstała ankieta, polscy europarlamentarzyści zwracali uwagę, że wiele pytań było zadanych z „antyłupkową” tezą, co potwierdzali specjaliści od badania opinii publicznej.

Dziennik Gazeta Prawna, 26 września 2013 r.

 

Francuscy parlamentarzyści: powinniśmy znieść zakaz szczelinowania

Ustawowy zakaz szczelinowania hydraulicznego we Francji jest błędem, obecna pozycja Francji w tej kwestii jest nie do utrzymania i musi się zmienić – oceniają francuscy parlamentarzyści, badający na zlecenie parlamentu metody eksploatacji złóż łupkowych z gazem i ropą. Deputowany rządzącej Partii Socjalistycznej Christian Bataille i senator opozycyjnej prawicy Jean-Claude Lenoir przez ostatnie dni zapoznawali się w Polsce ze stanem badań naukowych i przygotowań do wydobywania gazu z łupków w ramach misji Biura ds. Rozwiązań Naukowych i Technologicznych (OPECST) francuskiego parlamentu. Tematem tej misji są „technologie alternatywne dla metody szczelinowania hydraulicznego przy poszukiwaniu i wydobywaniu węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych”. Bataille i Lenoir nie kryli dezaprobaty dla decyzji francuskiego parlamentu, który w 2011 r. zabronił stosowania w kraju szczelinowania hydraulicznego. To jedyny taki ustawowy zakaz na świecie. „Francja na dłuższą metę nie utrzyma takiego stanowiska. Nie da się być samemu przeciwko całemu światu” – mówił Bataille, dodając, że nie można odwracać się plecami od tego, że inne kraje badają albo już sięgają po zasoby w złożach niekonwencjonalnych. Lenoir mówił z kolei, że zasoby te we Francji należy jak najszybciej zbadać i właśnie wznowienie badań zaproponuje w raporcie z misji. Tłumaczył, że mimo iż formalnego zakazu nie ma, to we Francji nie trwają żadne badania złóż niekonwencjonalnych. „Rząd jest przeciwny nawet ich rozpoznawaniu, nie mówiąc już o jakimkolwiek finansowaniu poszukiwań” – podkreślił. „W pierwszej kolejności zaproponujemy wznowienie działań badawczych, które nie są zabronione. Sądzimy też, że w dawnych zagłębiach górniczych na północy Francji i w Lotaryngii można wznowić eksploatację gazu bardzo szybko, w dodatku chodzi o metan z pokładów węgla, który nie wymaga szczelinowania” – mówił z kolei Bataille. Deputowany wyraził nadzieję, że zakaz zostanie zniesiony i Francja dołączy do innych krajów europejskich, jeśli chodzi o możliwość eksploatacji swoich własnych zasobów. Bataille dodał, że we Francji aktywne są siły, które sprzeciwiają się jakiejkolwiek formie eksploatacji ropy i gazu z łupków, ale, jego zdaniem, ten opór opiera się na dezinformacji i manipulacji. „Stoi za tym chęć przeszkodzenia nam w sięgnięciu po te węglowodory, próbuje się nam np. wmawiać, że możemy się obyć bez ropy i gazu” – mówił. „Jest oczywiste, że ci, którzy posiadają zasoby ropy na Bliskim Wschodzie i gazu – także na Bliskim Wschodzie i w Rosji, nie mają interesu w tym, żeby pojawiło się nowe źródło tych surowców, konkurencyjne dla ich produktów. Mamy dowody, że kilka lat temu pewien międzynarodowy ruch antynuklearny był opłacany przez pewnych producentów ropy” – oświadczył Bataille. „Mamy w kraju ekologów, którzy są przeciwko niemal wszystkiemu – atomowi, gazowi i ropie z łupków, i którzy twierdzą, że źródła odnawialne są receptą na wszystko. Stwierdzam, że pani Merkel jest znacznie większą realistką i bez wahania sięga po węgiel kamienny i brunatny” – dodał Lenoir. Senator podkreślał też, że Francja jeszcze przez dziesiątki lat będzie musiała używać paliw kopalnych z ropy i gazu, które obecnie w całości musi importować. „Jeśli więc na naszym terytorium znajdziemy chociaż część tych zasobów, trzeba je eksploatować z powodów czysto ekonomicznych, bo nasz bilans handlowy wygląda kiepsko i trzeba go poprawić” – zaznaczył. Obydwaj parlamentarzyści mówili, że są pod wrażeniem polskich przygotowań do eksploatacji gazu z łupków, zarówno jeśli chodzi o poszukiwania, prace nad technologiami wydobycia, jak i kwestie społeczne.

PAP, 26 września 2013 r.

 

Po podpisaniu umowy o wolnym handlu między UE i Stanami Zjednoczonymi szansa na tańszy gaz

Umowa o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi to szansa na tańszy gaz dla Polski. Po bardzo szybkich negocjacjach pierwszy transport może trafić do Polski już pod koniec przyszłego roku. – Myślę, że zdecydowanie umowa pomogłaby polskiej gospodarce. Tutaj chodzi o ceny gazu, które są średnio w UE 4-5-krotnie wyższe niż oferowane w USA. W przypadku niektórych branż, myślę tutaj o przemyśle chemicznym, ta różnica powoduje, że opłacalność inwestycji w USA jest większa niż w Unii i w Polsce – tłumaczy Andrzej Dycha, wiceminister gospodarki. Komisja Europejska dostała 14 czerwca od państw członkowskich UE mandat do negocjacji Transatlantyckiego Paktu Handlu i Inwestycji. Formalne rozmowy ze stroną amerykańską ruszyły kilka dni później, w trakcie szczytu G8. Druga tura rozmów ma odbyć się na początku października w Brukseli. Podpisanie umowy będzie oznaczało zniesienie barier w handlu i inwestycjach pomiędzy dwoma największymi obszarami gospodarczymi świata, które łącznie tworzą 47% światowej produkcji brutto. Polska jest zdecydowanym zwolennikiem jak najszybszego zawarcia umowy. Andrzej Dycha przewiduje, że rozmowy będą toczyły się w tempie ekspresowym. Zwykle tego typu negocjacje zajmują 2–3 lata. – To oznacza w realiach negocjacyjnych, że może skończą się one z końcem przyszłego roku. Myślę, że dwa lata to bardzo ambitny czas – zaznacza Dycha. Zakończenie negocjacji pod koniec 2014 r. zbiegłoby się w czasie z uruchomieniem terminalu LNG w Świnoujściu. Pierwotnie miał on rozpocząć działalność w połowie przyszłego roku, ale z uwagi na opóźnienia najprawdopodobniej nastąpi to do końca 2014 r.

newseria.pl, 26 września 2013 r.

 

Niezależni importerzy czekają na możliwość sprowadzenia w przyszłym roku 7 mld m sześc. gazu

W przyszłym roku Gaz-System może ogłosić aukcje na dostęp do gazociągów umożliwiających import do Polski niemal 7 mld m sześc. gazu. Odpowiada to 45 procentom zapotrzebowania kraju na gaz. Nowe zasady uzyskiwania przez firmy dostępu do gazociągów umożliwiających m.in. import gazu do Polski znajdą się w przygotowywanej właśnie Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej (IRiESP) gazu. O dostęp do gazociągów zainteresowane firmy będą musiały walczyć podczas aukcji, które obejmą wszystkie wolne moce przesyłowe w Polsce. Gaz-System zakończył już konsultowanie IRiESP z uczestnikami rynku i jej projekt trafi teraz do zatwierdzenia przez Urząd Regulacji Energetyki. W przypadku, gdy URE zaakceptuje proponowane zmiany, aukcje rozpoczną się w przyszłym roku. Firmy zainteresowane importem lub eksportem gazu w ramach kontraktów rocznych, do podziału otrzymają do 90% wolnych przepustowości, natomiast na dostawy krótkoterminowe (kwartalne, miesięczne i dobowe) – 10% wolnych przepustowości. Importerzy uzyskają dostęp m.in. do interkonektora w Lasowie na granicy zachodniej oraz wirtualnego i fizycznego rewersu na gazociągu jamalskim. W tym pierwszym wolnych jest 5% mocy przesyłowych, a w drugim odpowiednio około 50 i 100%. Umożliwi im to import 6,7 mld m sześc. gazu z Niemiec, gdzie paliwo to jest znacznie tańsze od kupowanego z Rosji. Różnice w cenie wynoszą co najmniej 50 USD za 1000 m3.

Dziennik Gazeta Prawna, 30 września 2013 r.

 

Ukraina stawia na wznowienie eksploatacji sczerpanych złóż gazu

Ukraina potwierdza zainteresowanie amerykańskimi technologiami eksploatacji sczerpanych pól gazonośnych. Perspektywicznym obszarem są m.in. złoża zlokalizowane na wschodzie tego kraju. Według relacji ukraińskiego premiera Mykoły Azarowa, chodzi o pozostawione złoża w obwodzie charkowskim, z których kiedyś pozyskiwano 70 mld m sześc. gazu rocznie. Te pola wciąż mają potencjał wydobycia. Wykorzystanie nowoczesnych technologii pozwala zwiększyć wydobycie gazu ze złóż wyeksploatowanych o około 30÷40%. Dołączenie do projektów wydobycia gazu ziemnego ze sczerpanych złóż Ukraina zaproponowała koncernowi Shell, chcąc skorzystać z doświadczenia amerykańskiej spółki, która realizuje tego typu projekty w Niderlandach. Mykoła Azarow wydał rozporządzenie w sprawie przygotowania pierwszego projektu testowego wydobycia gazu z jednego ze sczerpanych złóż na Ukrainie. Po otrzymaniu wyników partnerzy mają przeprowadzić analizę potencjalnej inwestycji. Kierownik departamentu analitycznego w ukraińskim funduszu inwestycyjnym Concorde Capital Aleksander Parasij uważa jednak, że główny problem ukraińskiego sektora gazowego nie polega na braku odpowiednich technologii. Powiedział on, że przeszkodą do zwiększenia krajowego wydobycia jest bariera o charakterze formalnym. „Na Ukrainie większość licencji na wydobycie gazu mają spółki państwowe – wydobywają one prawie 90% gazu. Przy tym koncerny państwowe są zobowiązane do sprzedaży gazu według cen regulowanych, prawie 10-krotnie niższych w porównaniu do cen rynkowych. W I połowie 2013 roku spółki państwowe były zobowiązane sprzedawać gaz średnio po 45 USD za 1 tys. m sześc., podczas gdy spółki prywatne sprzedawały paliwo po 400÷425 USD za tę samą wielkość” – tłumaczy Parasij. W jego opinii właśnie niska cena „państwowego” gazu stoi na przeszkodzie w zwiększeniu wydobycia paliwa, w tym wykorzystaniu możliwości eksploatacji złóż sczerpanych. „Oznacza to, że problem Ukrainy nie dotyczy braku nowych technologii wydobywczych. Chodzi tu o brak jakichkolwiek motywacji do zwiększenia wydobycia” – wyjaśnia. W planach ukraińskich władz jest zwiększenie wydobycia gazu z własnych złóż do 30 mld m sześc. rocznie, z obecnych 21 mld m sześc. Ten cel Kijów chce osiągnąć do 2017 roku.

PAP, 28 września 2013 r.

 

Exalo Drilling będzie współpracować z firmą Weatherford

Exalo Drilling z grupy PGNiG zawarła umowę o współpracy z firmą Weatherford Poland, należącą do międzynarodowego koncernu Weatherford, czołowego dostawcy produktów i usług dla branży naftowej oraz gazowej na świecie. Celem umowy jest oferowanie kompleksowych usług klientom z tej branży działającym na terenie Polski. Współpraca będzie obejmować m.in. wypracowanie wspólnej, spójnej polityki jakości, promocję usług, czy szkolenia personelu. Zawarta umowa przewiduje ponadto wspólne ubieganie się spółek o zamówienia w postępowaniach przetargowych. W przypadku samodzielnego startu w przetargach jednej z firm, będzie ona mogła korzystać z szeroko rozumianego potencjału drugiej strony. – Dzięki temu każda ze stron umowy będzie mogła skupić swoje wysiłki na tych usługach i produktach, w których się specjalizuje, podporządkowując im inwestycje, zasoby ludzkie, techniczne, czy logistykę, a jednocześnie będzie mieć dostęp do zasobów serwisowych drugiej strony – wyjaśnia Piotr Truszkowski, prezes zarządu Exalo Drilling.

CIRE.PL, 27 września 2013 r.

 

Ukraina: rewers gazu ze Słowacji wymaga porozumienia z Gazpromem

Wiceminister energetyki i przemysłu węglowego Ukrainy Andriej Bondarenko potwierdził, że Słowacja nie może rozpocząć przesyłania gazu na Ukrainę, czyli uruchomić tzw. rewersu – bez porozumienia z Gazpromem. Andriej Bondarenko podkreślił, że choć dostawy gazu ze Słowacji to jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków dywersyfikacji gazu, Ukraina musi brać pod uwagę pozycję Gazpromu. Ukraina uruchomiła rewers gazu z Europy przez Polskę w ubiegłym roku. Wiosną 2013 r. kraj ten otrzymał pierwsze dostawy przez Węgry. Ukraińcy negocjują także kwestię zorganizowania dostaw rewersowych przez Słowację i Rumunię. Gazprom twierdzi z kolei, że jest to wirtualny rewers, a nie fizyczny, w związku z czym jest nielegalny.

PAP, 1 października 2013 r.

 

Cypr informuje o co najmniej jednym złożu gazu

W odległości ok. 60 mil morskich na południe od Cypru znajduje się co najmniej jedno podmorskie złoże gazu ziemnego – poinformował cypryjski minister ds. energii Jeorjos Lakkotrypis. Jest ono szacowane na ok. 180 mld m sześc. Istnienie złoża potwierdziła firma gazowa Noble Energy po wielomiesięcznych wierceniach i przedstawiła rządowi cypryjskiemu raport w tej sprawie. Prasa cypryjska odnotowuje, że złoże okazało się mniejsze niż pierwotnie przypuszczano. Komercyjną eksploatację przewiduje się na rok 2019. Rząd Cypru ma nadzieję, że wpływy z eksportu gazu umożliwią szybkie wyprowadzenie kraju z poważnego kryzysu finansowego. Specjaliści przypuszczają, że w rejonie na południe od Cypru znajdują się jeszcze inne złoża gazu, szacowane łącznie na 2,7 bln m sześc.

PAP, 3 października 2013 r.

 

FDPA: Polska nie wykorzystuje możliwości produkcji biogazu

Polska mogłaby produkować nawet 10 mld m sześc. biogazu, ale niesprzyjające regulacje prawne i system wsparcia sprawiają, że jego produkcja jest nieopłacalna – uważa prezes Fundacji na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa (FDPA) Monika Szymańska. Powstawaniu biogazowni przeszkadza także opinia społeczna, która kierując się stereotypami jest nieprzychylna takim instalacjom na swoim terenie – tłumaczyła Szymańska podczas konferencji nt. „Biogazownie szansą dla rolnictwa i środowiska”. Jej zdaniem, produkcja biogazu jest niezwykle korzystna z punktu widzenia ekonomicznego, jak również ze względów środowiskowych. Fundacja, która była organizatorem konferencji, realizuje projekt wspólnie z wojewódzkimi ośrodkami doradztwa rolniczego. Ma on przekonać miejscowych decydentów, rolników i mieszkańców wsi do takich inwestycji. Szymańska wyliczając korzyści wynikające z funkcjonowania biogazowni mówiła o redukcji gazów cieplarnianych, możliwości zapewnienia na własny użytek energii elektrycznej i cieplnej, o wykorzystaniu odpadów i ograniczeniu stosowania nawozów sztucznych. Ponadto dzięki biogazowniom powstają miejsca pracy na wsi, których bardzo brakuje. Obecnie w Polsce jest 38 biogazowni rolniczych. Mogłoby być ich znacznie więcej, gdyż produkcją biogazu mogłoby się zająć nawet 30 tys. gospodarstw rolnych, 400 zakładów produkujących żywność, ponad 4000 oczyszczalni ścieków i blisko 1000 składowisk odpadów. Zatwierdzony przez rząd w 2010 r. program rozwoju biogazowni zakładał, że w każdej polskiej gminie powstanie taka instalacja. W tym czasie jednak zmieniło się prawo. Jak zauważyła Szymańska, nie ma też jeszcze ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Na razie resort gospodarki przygotował jedynie założenie do tej ustawy i nie wiadomo, jakie będą szczegółowe rozwiązania.

PAP, 3 października 2013 r.

 

Pierwsze wysłuchanie na temat gazu z łupków zakończone

W Gdańsku odbyło się pierwsze wysłuchanie publiczne na temat gazu z łupków organizowane w ramach kampanii Ministerstwa Środowiska „Porozmawiajmy o łupkach”. W wysłuchaniu wzięło udział ponad 150 osób, a około 30 z nich wystąpiło w roli aktywnych uczestników. Wszystkie osoby chętne do zabrania głosu miały możliwość przedstawienia swojego stanowiska. Wśród uczestników znaleźli się mieszkańcy, urzędnicy samorządowi (wszystkich szczebli) z regionów, w których trwają poszukiwania, przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz firm poszukiwawczych i innych spółek związanych z gazem z łupków, które prowadzą działalność w regionie Polski północnej. Minister Piotr Woźniak zapewnił, że wszystkie zebrane podczas wysłuchania uwagi i rekomendacje zostaną wzięte pod uwagę i że Ministerstwo Środowiska udzieli odpowiedzi na zadane pytania. Po zakończeniu kampanii powstanie raport, który określi najważniejsze potrzeby wszystkich grup osób biorących udział w wysłuchaniu i przedstawi rekomendacje dotyczące przyszłych działań. W przerwach między wystąpieniami aktywnych uczestników pracownicy instytucji zajmujących się ochroną środowiska – Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku i Okręgowego Urzędu Górniczego w Poznaniu, a także Państwowego Instytutu Geologicznego i firmy wykonującej na zlecenie Ministerstwa Środowiska badanie opinii społecznej (TNS Polska), przedstawili krótkie prezentacje nt. ochrony środowiska, kontroli pracy przedsiębiorców oraz postrzegania gazu z łupków przez mieszkańców północnej Polski. Z badań opinii społecznej, zrealizowanych dla Ministerstwa Środowiska przez TNS Polska, wynika, że 72% mieszkańców terenów, na których odbywają się lub są planowane poszukiwania, popiera wydobycie gazu z łupków w Polsce. Równocześnie prawie 60% respondentów akceptuje, by surowiec wydobywano w pobliżu ich miejsca zamieszkania.

MŚ, 3 października 2013 r.

 

Hiszpania. Protest przeciw podziemnemu magazynowi gazu ziemnego

Kilka tysięcy osób protestowało w prowincji Tarragona na wschodzie Hiszpanii przeciwko podziemnemu magazynowi gazu ziemnego u wybrzeży Morza Śródziemnego, który ich zdaniem odpowiada za większą niż zazwyczaj liczbę trzęsień ziemi w tym regionie. Rząd w Madrycie przyznał, że prawdopodobnie istnieje związek między częstszymi niż zazwyczaj wstrząsami a pompowaniem gazu. Ministerstwo przemysłu nakazało tymczasowe wstrzymanie tego procesu, a regionalna prokuratura wszczęła dochodzenie wyjaśniające. Krajowy Instytut Geograficzny poinformował, że w ostatnich tygodniach u wybrzeży prowincji Castellon i sąsiedniej Tarragona doszło do ponad 400 trzęsień ziemi, z czego dwa miały siłę 4,1 i 4,2 stopnia Richtera. W tym samym czasie w pozostałych regionach Hiszpanii odnotowano zaledwie 27 słabych wstrząsów. System podziemnych magazynów w północnej części wybrzeża prowincji Castellon wcześniej służył do przechowywania ropy naftowej, a obecnie ma mieścić gaz ziemny. Trzęsienia ziemi zaczęły się 8 września, kiedy rozpoczęto pompowanie gazu. Firma odpowiedzialna za przekształcenie magazynów przekonuje, że rząd nie powinien rezygnować z wartego 1,3 mld euro projektu.

PAP, 6 października 2013 r.

 

Nobliści przeciwko importowi kanadyjskiej ropy do UE

Grupa laureatów nagrody Nobla wystosowała do Komisji Europejskiej list, w którym zachęca do wprowadzenia przepisów ograniczających import do krajów UE kanadyjskiej ropy pochodzącej z tzw. piasków roponośnych. Pod listem podpisało się 21 laureatów prestiżowej nagrody, z Desmondem Tutu na czele. Argumentują oni, że ropa pochodząca ze złóż w kanadyjskiej prowincji Alberta wpływa degradująco na środowisko naturalne. Prace nad dyrektywą ds. jakości paliw, która może nałożyć na kanadyjską ropę ograniczenia w dostępie do unijnego rynku, trwają nadal w ramach Komisji Europejskiej. W 2011 roku KE zaproponowała wprowadzenie do dyrektywy współczynników emisyjności dla poszczególnych gatunków ropy. Miałyby one uwzględniać łączne emisje generowane od wydobycia ze złoża do spalenia paliwa w silnikach pojazdów. Ropa wydobywana z kanadyjskich złóż jest znacznie bardziej energochłonna w procesie wydobycia i wstępnego przerobu, co sprawia, że w przypadku wejścia w życie nowych przepisów stałaby się ona niekonkurencyjna wobec innych gatunków ropy. Kanadyjski rząd oficjalnie protestuje przeciwko dyskryminacyjnej, jego zdaniem, polityce KE. Nieoficjalnie mówi się, że przyjęcie niekorzystnych dla Kanady wskaźników emisyjności ropy może zablokować toczące się negocjacje w sprawie umowy handlowej pomiędzy tym krajem a UE. Przeciwko propozycjom KE jest również część krajów UE, w tym m.in. Estonia, której energetyka niemal w całości oparta jest o ropę produkowaną w zbliżony sposób jak w Kanadzie. Przyjęcie dyrektywy oznaczałoby dla niej konieczność niemal całkowitego przestawienia swojej energetyki na inne paliwa. W tej chwili import kanadyjskiej ropy do Europy jest niewielki. Może się on jednak znacząco zwiększyć wraz z powstaniem kontrowersyjnego ropociągu Keystone XL, dzięki któremu kanadyjska ropa będzie mogła trafiać do terminali nad Zatoką Meksykańską, skąd może być eksportowana drogą morską.

PAP, 7 października 2013 r.

 

Litwa. Chevron wycofuje się z poszukiwania gazu w łupkach

Amerykański koncern Chevron, który przed miesiącem został ogłoszony na Litwie zwycięzcą przetargu na poszukiwanie i wydobycie gazu z łupków, oznajmił, że wycofuje się z tych działań. Chevron był jedynym uczestnikiem postępowania przetargowego. Powodem takiej decyzji, według koncernu, jest nieuregulowana litewska baza ustawodawcza dotycząca wydobycia i eksploatacji węglowodorów. Premier Litwy Algirdas Butkeviczius wyraził ubolewanie z powodu takiej decyzji Chevronu, ale też i zrozumienie dla niej, wyrażając nadzieję, że w przyszłości Chevron będzie uczestniczył w litewskich projektach. Od czasu ogłoszenia przetargu na poszukiwanie i wydobycie gazu z łupków na Litwie w styczniu br. zostało znowelizowanych, bądź jeszcze omawianych jest 25 aktów prawnych dotyczących wydobycia węglowodorów. Według danych amerykańskiej agencji informacyjnej ds. zasobów energetycznych, złoża gazu w łupkach znajdują się w południowo-zachodniej części Litwy i ciągną się w stronę Polski oraz obwodu kaliningradzkiego. Złoża mają się znajdować na głębokości 1,5÷2 km. Szacuje się, że gazu z łupków wystarczyłoby na zaspokojenie potrzeb Litwy przez 30–50 lat. Obecnie Litwa rocznie zużywa rocznie ok. 3 mld m sześc. gazu dostarczanego przez Gazprom.

PAP, 8 października 2013 r.

 

E.ON będzie kupował LNG z Kataru

Koncern E.ON podpisał pięcioletni kontrakt na dostawy LNG z Kataru. Rocznie będzie stamtąd sprowadzać do 10 mld m sześc. gazu w postaci skroplonej, który będzie dostarczany do terminalu GATE w Rotterdamie. Cena LNG będzie powiązana z cenami gazu na europejskich giełdach, które z reguły są niższe od cen tego paliwa w kontraktach długoterminowych z Rosją. Mimo iż E.ON jest obecnie największym klientem Gazpromu w Europie, systematycznie stara się zmniejszyć swoje uzależnienie od dostaw z Rosji. W ub. miesiącu niemiecki koncern podpisał 25-letni kontrakt dotyczący dostawy 40 mld m sześc. gazu ze złóż Shah Deniz II w Azerbejdżanie.

Wyborcza.biz, 10 października 2013 r.

 

Znowu wstrzymane wydobycie ze złoża Kaszagan

Wydobycie ropy z kaspijskiego złoża Kaszagan zostało znowu wstrzymane. Powodem tego są usterki techniczne na przemysłowych obiektach półwyspu tworzącego platformę infrastrukturalną projektu. Inwestorzy zaznaczają, że prace wydobywcze zostaną wznowione, jak tylko będą zlikwidowane usterki techniczne. Podkreślają też, że takie przypadki są charakterystyczne dla procesu uruchomienia dużych projektów wydobywczych. Wcześniej zakładano, że na początku października br. komercyjne wydobycie ropy ze złoża Kaszagan wyniesie 75 tys. baryłek na dobę. Jednak 25 września br. prace zostały wstrzymane z powodu wycieku gazu w gazociągu i były wznowione 6 października. Według wstępnych szacunków w 2013 roku wielkość wydobytego paliwa ze złoża Kaszagan może wynieść od 1,5 mln do 3 mln ton. Wydobyty surowiec zostanie przeznaczony na eksport. Złoże Kaszagan zostało odkryto w 2000 roku. Jak podaje KazMunajGaz, jego potwierdzone zasoby wynoszą 761,1 mln ton ropy. Z uwagi na wielkość rozpoznanych zasobów określa się je jako najcenniejsze odkrycie światowego przemysłu naftowego w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

PAP, 11 października 2013 r.

 

Rząd przygotowuje przepisy mające przyspieszyć poszukiwanie gazu z łupków

Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Środowiska przygotowują regulacje, które mają wymusić zintensyfikowanie działań przez firmy posiadające koncesje na poszukiwanie gazu z łupków, a opóźniające wiercenia. Przygotowywana przez oba resorty strategia „Bezpieczeństwo energetyczne i środowisko – perspektywa do 2020 roku” przewiduje kary finansowe dla firm i większe uprawnienia organu koncesyjnego. Wiceminister środowiska i główny geolog kraju Piotr Woźniak powiedział, że dzięki opracowywanej strategii państwo nie będzie już zakładnikiem przedsiębiorcy. W ostatnich miesiącach firmy poszukujące gazu z łupków mocno spowolniły wiercenia i wykonują minimum działań wynikających z zobowiązań koncesyjnych. Jak powiedział Piotr Woźniak po wizycie na trzech odwiertach, na żadnym z nich nie pobrano rdzenia, co jest podstawową czynnością przy wierceniach poszukiwawczych, pozwalającą ocenić, czy natrafiono na gaz i jaki jest potencjał złoża. Pobieranie rdzenia nie jest zapisywane w składanych przez firmy zobowiązaniach koncesyjnych. Według prof. Krzysztofa Szamałka, byłego głównego geologa kraju, Ministerstwo Środowiska nie ma formalnych możliwości zmuszenia firmy posiadającej koncesję na poszukiwanie gazu, do wykonania dodatkowych prac. Resort musiałby za nie zapłacić, na co absolutnie nie zgodzi się Piotr Woźniak. W tej sytuacji Ministerstwo Środowiska chce zmienić zasady ustanawiania wynagradzania za użytkowanie górnicze. Jak powiedział wiceminister Woźniak, firmy, które będą opóźniały swoje prace lub nie wykonają zobowiązań koncesyjnych, będą płaciły eskalacyjną stawkę. Ponieważ nie wiadomo, czy nowe zasady będą dotyczyły wydanych już koncesji, MŚ przygotowuje przepisy, dzięki którym organ koncesyjny będzie mógł wymóc na firmie wykorzystanie odpowiednich technik wiercenia czy też wykonanie konkretnych prac. Oprócz tego resort chce, aby środki z tytułu użytkowania górniczego czy sprzedaży informacji geologicznej były przeznaczane na finansowanie polityki węglowodorowej, m.in. na dodatkowe kadry dla organów regulacyjnych i koncesyjnych.

Dziennik Gazeta Prawna, 14 października 2013 r.

 

KE przedstawia listę 250 projektów w dziedzinie infrastruktury energetycznej, które mogą uzyskać wsparcie finansowe

Komisja Europejska przyjęła listę projektów energetycznych, które otrzymają status „Projektów wspólnego interesu” (Project of Common Interest). Wybrane projekty będą traktowane w sposób priorytetowy i będą miały możliwość otrzymania dodatkowego finansowania ze środków unijnych. Z 750 zgłoszonych projektów status ten otrzymało 248. Wskazane przez KE projekty będą mogły skorzystać z przyspieszonych procedur wydawania pozwoleń i usprawnionego rozpatrywania przez organy regulacyjne oraz uzyskać dostęp do wsparcia finansowego dzięki instrumentowi „Łącząc Europę”, w ramach którego przeznaczono 5,85 mld euro na potrzeby transeuropejskiej infrastruktury energetycznej w okresie 2014–2020. W ocenie KE dzięki tej inicjatywie projekty tego typu zostaną szybciej zrealizowane i będą bardziej atrakcyjne dla inwestorów. Realizacja projektów ułatwi państwom członkowskim zintegrowanie ich rynków energii oraz pozwoli im na zdywersyfikowanie ich źródeł, a także przyczyni się do zakończenia izolacji energetycznej niektórych z nich. Zwiększy również gotowość sieci do przyjęcia większej ilości energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych i w konsekwencji przyczyni się do ograniczenia emisji CO2. Na liście znalazło się 140 projektów z dziedziny przesyłu i magazynowania energii elektrycznej, około 100 projektów z dziedziny przesyłu gazu, jego magazynowania i LNG oraz kilka projektów dotyczących ropy naftowej i inteligentnych sieci. Ewentualne dofinansowanie będzie można otrzymać już w 2014 r. Na liście znalazły się m.in. projekty interkonektorów gazowych z Czechami (Libhoš–Hat–Kedzierzyn) oraz Słowacją i powiązanych z nimi nowych gazociągów przesyłowych budowanych na terenie naszego kraju, projekt Baltic Pipe (połączenie gazowe z Danią), planowany interkonektor gazowy z Litwą, rozbudowa terminala LNG w Świnoujściu oraz zwiększenie mocy przesyłowych w punktach wejścia gazociągu jamalskiego (Lwówek i Włocławek), a także projekt rozszerzenia ropociągu Odessa–Brody, prowadzącego do Płocka przez Lubelszczyznę. Po zakończeniu tej rozbudowy Polska będzie mogła przyjmować dostawy ropy z regionu Morza Czarnego, przede wszystkim z Azerbejdżanu. Aby projekt został umieszczony na liście, jego realizacja musi przynieść znaczne korzyści co najmniej dwóm państwom członkowskim, przyczynić się do integracji rynku i wzrostu konkurencyjności, poprawić bezpieczeństwo dostaw oraz ograniczyć emisję CO2. Komisja zapowiada jednocześnie, że będzie uważnie monitorować wdrażanie środków w zakresie przyznawania pozwoleń i realizacji projektów. Lista projektów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania będzie aktualizowana co 2 lata, w celu uwzględnienia nowych projektów, których realizacja okaże się konieczna i usunięcia tych, które się zdezaktualizowały.

CIRE.PL, 14 października 2013 r.

 

KE zatwierdziła pomoc na budowę gazociągów

Komisja Europejska zatwierdziła pomoc w wysokości 1,95 mld zł na budowę i modernizację gazociągów, uznając ją za zgodną z unijnymi zasadami pomocy państwa. Chodzi o sieć gazociągów, którą zaplanował Gaz-System i która będzie stanowić część unijnego korytarza dostaw gazu Północ–Południe. Jego celem jest dostęp do źródeł zaopatrzenia w gaz na północy ze źródeł norweskich oraz poprzez terminal LNG w Świnoujściu. Planowane gazociągi mają też lepiej zintegrować polski rynek gazu z rynkami w Niemczech, w Czechach i na Słowacji. „Większe zdolności przesyłowe rurociągów umożliwią dostęp do sieci większej liczbie dostawców gazu, zgodnie z unijną zasadą dostępu stron trzecich. To z kolei pobudzi konkurencję na rynku dostaw gazu. W świetle tych korzyści Komisja uznała pomoc za zgodną z zasadami UE” – czytamy w komunikacie KE. Pomoc finansową z funduszy strukturalnych UE otrzyma Gaz-System, państwowy operator systemów przesyłowych gazu w Polsce.

PAP, 16 października 2013 r.

 

„FT”: USA muszą znieść zakaz eksportu ropy naftowej

USA powinny jak najszybciej znieść embargo na eksport ropy naftowej – apeluje „Financial Times”. Dziennik zwraca uwagę, że gwałtowny rozwój wydobycia ropy naftowej z łupków daje szansę na zaspokojenie wewnętrznych potrzeb i sprzedaż nadwyżki poza granicami kraju. W USA nadal obowiązuje wewnętrzny zakaz eksportu ropy. Władze traktowały go jako rodzaj dotacji dla krajowych przetwórców tego surowca. Waszyngton importuje ponad 6 mln baryłek ropy dziennie, co sprawia, że wraz z Chinami USA są głównymi odbiorcami tego surowca na świecie. Centrum amerykańskiego przemysłu naftowego znajduje się w okolicach Zatoki Meksykańskiej. Tam są liczne rafinerie, które w ostatnich latach poczyniły kosztowne inwestycje, aby móc przerabiać ciężką i kwaśną ropę z Zatoki Perskiej oraz Wenezueli. Część amerykańskich rafinerii jest zresztą współwłasnością firm z Arabii Saudyjskiej i Wenezueli. W związku z tym należy przypuszczać, że mimo boomu „łupkowego” import z tych państw będzie nadal trwać, zapewniając dostęp do zróżnicowanego jakościowo surowca. Trendy te zaczynają się jednak zmieniać. Rośnie bowiem produkcja ropy z łupków, import coraz bardziej maleje i należy oczekiwać, że w ciągu dekady zmniejszy się w sposób zasadniczy – prognozuje „Financial Times”. W efekcie ceny surowców spadają, podkopując ich produkcję z łupków, związaną z wysokimi nakładami finansowymi. W związku z tym władze powinny zacząć rozważać opcję zniesienia zakazu eksportu, co doprowadziłoby do uwolnienia cen ropy – podkreśla dziennik. Dzięki temu nadwyżka produkcji mogłaby być sprzedana na rynkach zewnętrznych, przynosząc dodatkowe dochody dla państwa i producentów. Wprowadzane są już pewne zmiany legislacyjne w kwestii eksportu skroplonego gazu wydobywanego z łupków. Dlatego również należy podjąć temat zniesienia zakazu eksportu ropy, dzięki czemu będzie można odnieść korzyści nie tylko ekonomiczne, ale i polityczne – twierdzi „Financial Times”.

PAP, 16 października 2013 r.

 

Po gazie z łupków czas na tight gaz i tight ropę

Firma San Leon, poszukująca w Polsce gazu z łupków, odkryła złoża tzw. tight ropy (ropy naftowej zakumulowanej w skałach piaskowcowych o niskiej przepuszczalności) w Lelechowie na koncesji Nowa Sól, na granicy województwa lubuskiego i Wielkopolski. Skała z ropą znajduje się na głębokości ok. 1200 m. San Leon szuka tight ropy również w rejonie północnej Polski. Wspólnie z Wisent Oil, firmą związaną z Petrolinvestem, prowadzi wiercenia w miejscowości Rogity przy granicy z obwodem kaliningradzkim. Tight gazu szuka z kolei w Sicinach niedaleko Głogowa. Poszukiwanie tight gazu i tight ropy rozważa PGNiG i KGHM, który chce szukać gazu w rejonie Niżu Polskiego. Jego spore złoża znajdują się prawdopodobnie pod eksploatowanymi już pokładami miedzi. Eksperci PGNiG uważają, że w celu osiągnięcia przemysłowego wydobycia tight gazu zakres i koszt prac będą zdecydowanie mniejsze niż w przypadku gazu z łupków. PGNiG wydobywa już tight gaz w Pakistanie. Obecnie jest to 100 mln m sześć. rocznie, ale potencjał tamtych złóż szacowany jest na 20 mld m sześć. Spółka przygotowuje się do oszacowania wielkości złóż tight gazu w naszym kraju. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mogą wynosić one 250 mld m sześc., czyli niewiele mniej niż gazu z łupków. W Polsce wykonano już ponad 50 odwiertów w poszukiwaniu gazu z łupków i tylko kilka dla złóż tight. Podobnie jak w przypadku gazu z łupków, najbardziej zaawansowani w wydobyciu surowców ze złóż tight są Amerykanie. Szacuje się, że już co piąta baryłka ropy wydobyta w USA pochodzi ze złóż typu tight. BP prognozuje, że do 2030 r. globalna produkcja tight ropy osiągnie poziom 7,5 mln baryłek dziennie i pokrywać będzie 9% światowego zapotrzebowania na to paliwo.

Dziennik Gazeta Prawna, 17 października 2013 r.

 

Lotos zaoszczędzi dzięki instalacji odzysku gazów zrzutowych

Lotos uruchomił instalację odzysku gazów zrzutowych, dzięki czemu gaz spalany dotychczas w pochodniach będzie wykorzystywany do zasilania rafineryjnych pieców. Dzięki nowej instalacji do sieci Lotosu wróci około 4 tys. m sześc. gazu na godzinę. Cała rafineria zużywa w tym czasie ok. 36 tys. m sześc. gazu. Instalację tworzą 2 kompresory o wydajności 2 tys. m sześchttps://portalwiedzy.inig.pl/h każdy, z których jeden pracuje bez przerwy, a drugi tylko wtedy, gdy ilość gazów zrzucanych do sieci przekroczy 2 tys. m sześc. Dopiero gdy ilość zrzucanych gazów przekroczy wydajność obu kompresorów, czyli 4 tys. m sześc., następuje zrzut gazów do pochodni. Oprócz oszczędności wynikających z zastosowania gazu zrzutowego jako paliwa, Lotos odnotuje dodatkowe oszczędności wynikające ze zmniejszenia opłat środowiskowych i ograniczenia zużycia pary używanej do bezdymnego spalania na pochodniach.

CIRE.PL, 17 października 2013 r.

 

Rosja zamierza wydobywać syberyjską ropę wspólnie z Chinami

Rosja i Chiny porozumiały się w sprawie wspólnego zagospodarowania złóż ropy naftowej na wschodzie Syberii. Dotychczas strona rosyjska preferowała długoterminowe kontrakty na dostawy tego surowca do Chin. Memorandum w sprawie współpracy podpisał państwowy rosyjski koncern Rosnieft i China National Petroleum Corp (CNPC). Rosnieft ma mieć 51% udziałów w tym naftowym joint venture, a CNPC 49%. Zasoby przewidziane do wspólnego zagospodarowania, w tym złoże Sredniebotuobinskie, znajdują się w pobliżu rurociągu ESPO (Wschodnia Syberia–Pacyfik). Przedstawiciel CNPC powiedział, że teraz rozpoczną się negocjacje dotyczące szczegółowych warunków współpracy. Od tego zależeć będzie podpisanie konkretnej umowy. Rosnieft zawarł już takie porozumienie z inną chińską firmą, Sinopec, która wydobywa ropę w Udmurcji, na zachód od Uralu. Według danych Rosnieftu złoże Sredniebotuobinskie zawiera ponad 134 mln ton ropy i ponad 155 mld m3 gazu. Wydobycie ropy rozpoczęło się tam w tym miesiącu.

PAP, 18 października 2013 r.

 

Prezydent podpisał przepisy o CCS

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o zmianie ustawy „Prawo geologiczne i górnicze” oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja związana jest z implementacją unijnej dyrektywy CCS. Celem ustawy jest dostosowanie prawa geologicznego i górniczego do podziemnego składowania CO2 w celu realizacji projektów demonstracyjnych w zakresie CCS. Kancelaria prezydenta w komunikacie informującym po podpisaniu ustawy zwraca jednak uwagę, że choć wejście dyrektywy CCS jest związane z przyjęciem przez Unię Europejską zobowiązań do redukcji emisji gazów cieplarnianych, to trzeba brać pod uwagę, że technologia ta jest obecnie w fazie prac badawczo-naukowych. W komunikacie zauważono również, że w ocenie skutków regulacji mowa jest tak o pozytywnych, jak i negatywnych efektach dla środowiska związanych z technologią CSS. Wśród pozytywów wymienia się ograniczenie emisji do atmosfery dwutlenku węgla, ale jednocześnie wspomina o zagrożeniach związanych z ewentualnymi wyciekiem CO2 z tego typu instalacji. Zwrócono również uwagę na brak szczegółowej wiedzy na temat długofalowych skutków podziemnego składowania znaczących ilości dwutlenku węgla.

CIRE.PL, 18 października 2013 r.

 

Francja. Tysiące ludzi manifestowało przeciwko gazowi z łupków

Kilka tysięcy osób demonstrowało we Francji przeciwko poszukiwaniu i eksploatacji złóż gazu z łupków z okazji międzynarodowego dnia walki ze szczelinowaniem hydraulicznym. Demonstrowano m.in. w Montelimar na południu i w Lille na północy Francji. Protesty odbyły się też w Tuluzie na południowym zachodzie i w Saint-Claude na wschodzie kraju. Zorganizowano je, mimo że w 2011 roku Rada Konstytucyjna zatwierdziła ustawę zakazującą szczelinowania hydraulicznego we Francji. Rada Konstytucyjna, która czuwa nad zgodnością dekretów i ustaw z konstytucją, odrzuciła apelację kręgów przemysłowych, które domagały się umożliwienia stosowania tej techniki. „Stanowisko Rady Konstytucyjnej przyjmujemy z ulgą, lecz sprzeciwiamy się artykułowi, który dopuszcza prowadzenie eksperymentów. Rzeczywistym problemem nie jest jedynie gaz z łupków, lecz energia pozyskiwana z węgla, powodująca globalne ocieplenie klimatu” – powiedział rzecznik organizatorów demonstracji Alain Volle. Według organizatorów, w demonstracji w Montelimar wzięły udział także delegacje z Polski i Anglii.

PAP, 19 października 2013 r.

 

Rosja podpisała warty 85 mld USD kontrakt na dostawy ropy do Chin

Rosja podpisała warty 85 mld USD kontrakt na dodatkowe dostawy ropy do Chin. Na jego mocy największy rosyjski producent ropy – Rosnieft ma dostarczać do państwa środka kolejne 70 mln baryłek tego surowca rocznie przez 10 lat. Dokument został podpisany w obecności premiera Chińskiej Republiki Ludowej Li Keqiang i szefa rosyjskiego rządu Dmitrija Miedwiediewa. W tym roku Rosnieft i CNPC porozumiały się już w sprawie podwojenia – wynoszących obecnie 300 tys. baryłek dziennie – dostaw. Wizyta Miedwiediewa w Chinach przyniosła też przełom w negocjacjach dotyczących nowej formuły cenowej na rosyjski gaz. Umowa w tej sprawie między Gazpromem a CNPC ma zostać podpisana do końca tego roku. Nie podano jednak szczegółów porozumienia. Z kolei drugi po Gazpromie największy rosyjski producent gazu – Novatek, poinformował, że zawarł z CNPC 15-letnie porozumienie na dostarczanie do Chin skroplonego gazu ziemnego, który pochodzić będzie z arktycznego projektu spółki na półwyspie Jamał. Firmy CNPC i Rosnieft zbudują również rafinerię w Tiencinie. Jej roczne moce przerobowe mają sięgać 110 mln baryłek. Dzięki współpracy obu korporacji zapewnione ma być zapotrzebowanie na energię we wschodniej Rosji; wspólnie wydobywany surowiec ma być też wysyłany do Chin oraz innych krajów Azji i Pacyfiku poprzez rurociąg Rosja–Chiny. Chiny są najszybciej rozwijającym się rynkiem energii na świecie. Głównym dostawcą surowców energetycznych do tego kraju jest Rosja. Według danych rządu USA, Chiny wyprzedziły Stany Zjednoczone jako największy importer ropy na świecie. Konsumpcja napędzana jest przez rosnącą liczbę samochodów i wysoki wzrost gospodarczy. Według agencji Xinhua w 2012 r. import rosyjskiej ropy do Chin wyniósł 170 mln baryłek.

PAP, 22 października 2013 r.