Rząd Wenezueli wprowadził stan wyjątkowy w sektorze energetycznym

Władze Wenezueli wprowadziły stan wyjątkowy w państwowym sektorze energetycznym, który ma obowiązywać przez najbliższych 90 dni. To reakcja na coraz liczniejsze w całym kraju przerwy w dostawach energii elektrycznej i – jak twierdzi rząd – akty sabotażu. Zgodnie z rządowym dekretem, elektrownie oraz inne ważne obiekty systemu energetycznego kraju znalazły się pod większą kontrolą i ochroną. Ogłoszono je „strefami bezpieczeństwa”. „Rząd będzie zapobiegał wszelkim aktom sabotażu. Będzie także starał się rozwiązać problemy energetyczne kraju poprzez zmiany strukturalne” – oświadczył wiceprezydent Wenezueli Jorge Arreaza Montserrat. Zaprzysiężony na prezydenta kraju Nicolas Maduro jeszcze podczas kampanii wyborczej podkreślał, że od końca 2012 roku doszło w Wenezueli do wielu aktów sabotażu, których celem były obiekty i instalacje energetyczne. Według oficjalnych informacji, aresztowano około 50 podejrzanych o to osób.

PAP, 23 kwietnia 2013 r.

 

Czy raport „antyłupkowy” będzie finansowany przez Komisję Europejską?

Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik dowiedział się, że brukselska organizacja pozarządowa Friends of the Earth przygotowała raport krytycznie odnoszący się do kwestii wydobycia gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach. Nie ma w tym nic zaskakującego, natomiast poważne zastrzeżenia budzi fakt, że na publikację organizacja ta uzyskała dofinansowanie z Komisji Europejskiej, z grantu przeznaczonego przez Dyrekcję Generalną ds. rozwoju, w ramach którego publikacje miały się skupiać na celach milenijnych oraz na kwestiach zrównoważonego rozwoju w subsaharyjskiej Afryce. Skąd wiec pomysł, aby w ramach tego projektu przygotować publikację o łupkach i to w kontekście europejskim – pyta Bogusław Sonik? Komisja Europejska na zapytanie odpowiada na razie wymijająco, że nie otrzymała jeszcze oficjalnie publikacji do rozliczenia, ale informacje jakie do niej dochodzą budzą zastrzeżenia i wątpliwości. Możliwe więc, że KE cofnie dofinansowanie na tą publikację. – To tylko kolejny dowód na to, że stale należy KE patrzeć na ręce w kwestii łupków i szczegółowo monitorować wszystkie jej działania. Zarówno te dotyczące legislacji, czy tak jak było w przypadku konsultacji społecznych, a teraz w przypadku raportu – komentuje Bogusław Sonik.

CIRE.PL, 23 kwietnia 2013 r.

 

AGH rozpoczęła budowę Centrum Energetyki

Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie rozpoczęła budowę największego w historii uczelni przedsięwzięcia – Centrum Energetyki. Placówka będzie edukować i prowadzić badania we wszystkich obszarach energetyki. „To potrzebna inwestycja, bowiem już teraz jesteśmy najnowocześniejszym w Polsce ośrodkiem, w którym ponad 150 profesorów zajmuje się tematyką energetyczną. Możemy śmiało powiedzieć, że centrum krajowej energetyki znajduje się w Krakowie” – ocenił kanclerz krakowskiej uczelni Henryk Zioło. Centrum Energetyki AGH złożone będzie z dwóch połączonych ze sobą budynków zlokalizowanych przy ul. Czarnowiejskiej. Powierzchnia użytkowa obiektu wyniesie ok. 15 tys. m2. W kompleksie zlokalizowanych zostanie 38 specjalistycznych, nowoczesnych laboratoriów, służących zarówno badaniom komercyjnym, jak i rozwijaniu badań podstawowych w dziedzinie szeroko rozumianej energetyki. Jednym z istotnych elementów Centrum będą badania w zakresie tzw. czystych technologii węglowych, prowadzone i koordynowane przez krakowską uczelnię w ramach europejskiego Węzła Wiedzy i Innowacji (KIC InnoEnergy). Według władz AGH obiekt będzie służył nie tylko polskim naukowcom, ale też gościom z całego świata, którzy będą tam prowadzili wielokierunkowe badania nad energetyką. Utworzenie Centrum Energetyki będzie kosztować w sumie 189,8 mln zł, z czego 62,2 mln zł stanowią środki unijne z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Reszta to środki własne uczelni i kredyt bankowy. Wyposażenie specjalistycznych laboratoriów zostanie sfinansowane z kilku innych źródeł. Ze względu na wielość przedsięwzięcia podzielono je na dwa etapy. Oddanie do użytku pierwszego etapu zapowiedziano na listopad 2014 roku.

PAP, 23 kwietnia 2013 r.

 

W USA OZE przegrywają z gazem ziemnym z łupków

Ponad połowa amerykańskich stanów, które mają w swoich przepisach zapisy o wspieraniu energii produkowanej w OZE, chce je teraz wykreślić bądź złagodzić. Jest to efektem boomu „łupkowego”, który spowodował spadek cen gazu ziemnego o ponad 70%. Mimo iż wspieranie energii z OZE jest jednym z głównych celów prezydenta Baracka Obamy, na poziomie federalnym nie ma żadnych przepisów określających minimalny odsetek „zielonej” energii w całości jej zużycia. Każdy stan decyduje o tym osobno, przy czym minimalne ilości zużywanej „zielonej” energii bądź inne formy promowania OZE ma 29 z nich. Obecnie 16 stanów chce z tych zapisów zrezygnować ze względu na brak ekonomicznego uzasadnienia wsparcia OZE. Najbardziej zaawansowane prace w tym zakresie są prowadzone w Karolinie Północnej, Kolorado i Connecticut. W stanowym parlamencie Karoliny Północnej rozpoczęła się debata nad ustawą zmniejszającą do 2015 r. minimalny poziom udziału zielonej energii w całości jej zużycia z 12 do 6% i całkowicie go znoszący do 2021 r. Szacuje się, że wsparcie OZE kosztowało podatników tego stanu w latach 2008–2021 1,8 mld USD. W Kolorado przyjęto ustawę zwiększającą wprawdzie poziom energii, która ma pochodzić z OZE, ale jednocześnie zmieniono jej definicję, zaliczając do niej np. metan pozyskiwany przy wydobyciu węgla. Poparcie dla „zielonej” energii spada również na poziomie federalnym. Partia Republikańska zablokowała przedłużenie ulg podatkowych dla producentów turbin wiatrowych. Jednocześnie zmniejszanie rządowego wsparcia dla OZE spowodowało, że inwestycje w tego typu źródła i zwiększenie efektywności energetycznej zmniejszyły się w ubiegłym roku
w USA o 54%, do poziomu 4,5 mld USD.

Dziennik Gazeta Prawna, 25 kwietnia 2013 r.

 

Gazprom jednak obawia się gazu z łupków

Choć dotychczas szefowie Gazpromu lekceważąco podchodzili do zagrożenia interesów koncernu eksploracją złóż gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach, powoli się to zmienia. Jeszcze kilka tygodniu temu Aleksiej Miller, prezes Gazpromu udowadniał, że eksploatacja gazu zakumulowanego w łupkach w Stanach Zjednoczonych jest nieopłacalna, a powstała bańka spekulacyjna na rynku gazu wkrótce pęknie. Jednocześnie twierdził, że nie widzi w USA konkurenta dla produkcji gazu. Jednak Gazprom już zaczyna zmieniać swoją strategię żeby przygotować się na wzrost eksportu taniego gazu ze złóż łupkowych w USA i w Kanadzie do Europy. Jednocześnie Rosjanie tracą klientów na rzecz Kataru i Algierii, które dostarczają gaz skroplony. Do tego dochodzi perspektywa ekspansji na rynku gazu kolejnego gracza – Australii, której zasoby gazu w łupkach szacowane są na 11,2 bln m sześc. W tej sytuacji Gazprom chce ukierunkować się na rynki Azji i Pacyfiku, głównie Chin, Japonii, Korei Płd., Tajlandii, Singapuru oraz Wietnamu. Wymaga to m.in. przyśpieszenia inwestycji budowy terminali skraplania gazu. Koncern chce zintensyfikować prace przy budowie terminali we Władywostoku oraz pod Murmańskiem i rozbudować tego typu instalację na wyspie Sachalin.

Rzeczpospolita, 25 kwietnia 2013 r.

 

Projekty badawcze PGNiG otrzymają dofinansowania w programie Blue Gas

Konsorcjum, którego liderem jest PGNiG odniosło sukces w pozyskaniu finansowania projektów w ramach pierwszego konkursu programu Blue Gas, organizowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Całkowity budżet tych projektów wynosi 180 mln zł, przy zakładanej kwocie dofinansowania z NCBiR wynoszącej 90 mln zł. Do dofinansowania zakwalifikowano 10 projektów ze złożonych dwunastu. Jeden wniosek Konsorcjum nadal jest w trakcie oceny merytorycznej. Konsorcjum „Polskie technologie dla gazu zakumulowanego w łupkach”, w skład którego wchodzą również Lotos Petrobaltic SA, Orlen Upstream Sp. z o.o., Akademia Górniczo-Hutnicza, Instytut Nafty i Gazu, Politechnika Gdańska oraz Politechnika Warszawska, złożyło wnioski we wszystkich 12 obszarach projektowych, obejmujących następujące grupy zagadnień: poszukiwania i rozpoznanie zasobów, zagospodarowanie i technologia oraz ochrona środowiska. Ogólna kwota budżetu dla wszystkich 12 projektów wynosi ok. 220 mln zł. Wkład PGNiG w realizację projektów to w przeważającej części wkład niepieniężny w postaci aportu rzeczowego, m.in.: know-how, dane z zakresu sejsmiki 2D i 3D, rdzeni wiertniczychi materiałów złożowych oraz wyniki analizy danych wiertniczych, geofizycznych i sejsmicznych z koncesji PGNiG. Zgodnie z regulaminem programu, Konsorcjum ma 3 miesiące na podpisanie z NCBiR umowy o wykonanie i finansowanie projektów.

CIRE.PL, 24 kwietnia 2013 r.

 

Kolejna instytucja przygotowuje raport o łupkach

Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik informuje, że po raportach Parlamentu Europejskiego oraz konsultacjach społecznych przeprowadzonych przez Komisję Europejską, teraz Komitet Regionów postanowił zająć się kwestią gazu zakumulowanego w łupkach. W swoim raporcie Komitet Regionów skupi się głównie na aspektach i obowiązkach bezpośrednio dotyczących władz lokalnych oraz regionalnych związanych z wydobyciem gazu ze złóż niekonwencjonalnych. – Po raz pierwszy w Europie mamy sytuację, w której prace poszukiwawcze mają miejsce tak blisko ludzi i to właśnie ten fakt budzi największe kontrowersje. Rola samorządów jest tutaj niezwykle istotna. Dlatego uważam, że podjęcie przez Komitet Regionów tego tematu jest właściwym krokiem w budowaniu europejskiego konsensu na wszystkich szczeblach – komentuje Sonik. Podczas posiedzenia w Komisji Środowiska i Energii Komitetu Regionów, na którą członkowie zaprosili Sonika, poseł przekonywał, że gaz ziemny zakumulowany w łupkach to duże wyzwanie dla samorządów, ale równocześnie wielka szansa. Główna teza raportu Bogusław Sonika i rekomendacja dla sprawozdawcy oraz członków Komitetu Regionów to przyjęcie zasady ostrożnościowej. – Bo gaz ze złóż niekonwencjonalnych może być paliwem przyjaznym środowisku pod warunkiem spełniania najwyższych norm i standardów – powiedział Sonik. Obecni na posiedzeniu przedstawiciele Komisji Europejskiej zwrócili uwagę, że w całym procesie kluczowa jest implementacja istniejącego prawa i przepisów, i to w wymiarze lokalnym. Raport Komitetu Regionów będzie dla KE istotnym wkładem i elementem, który będzie chciała wziąć pod uwagę przy podejmowania inicjatywy dotyczącej eksploatacji niekonwencjonalnych złóż w UE. Raport Komitetu Regionów ma zostać opublikowany latem, a przyjęty na sesji plenarnej w październiku br.

CIRE.PL, 25 kwietnia 2013 r.

 

Po Gazpromie Rosnieft staje się nową dyplomatyczną bronią Rosji

Rośnie znaczenie Rosnieftu, który powoli zajmuje miejsce Gazpromu jako dyplomatycznego oręża w rękach rządu Rosji. Prezydent Putin ma już dość eksportowej nieefektywności Gazpromu, którego nie boi się już Europa – gdzie traci on swoich klientów, a KE prowadzi przeciwko niemu dochodzenie antymonopolowe. Prawa ręka Putina, prezes Rosnieftu Igor Sieczin jako jedyny Rosjanin trafił na tegoroczną listę stu najbardziej wpływowych ludzi świata tygodnika „Time”. Doprowadził on do konsolidacji sektora naftowego z powrotem w rękach państwa, w latach 2006–2011 pomógł przekształcić Rosnieft w największego rosyjskiego producenta ropy naftowej, a dzięki przejęciu TNK-BP koncern znalazł się w czołówce światowych producentów ropy. Teraz Rosnieft rozpoczął ekspansję na rosyjskim rynku gazowym, w którym zamierza podwoić swój udział z 10 do 20% w 2020 r. W tym celu firma zwiększy wydobycie gazu z 41 mld do 100 mld m sześc. Koncernowi udało się już zakontraktować połowę planowanego wzrostu. Chce on też pozyskać dotychczasowych klientów Gazpromu, któremu w tym roku kończy się aż 40% kontraktów na sprzedaż gazu w Rosji. Do tego Rosnieft wraz z prywatnym Novatekiem ma lobbować na rzecz podziału Gazpromu na spółki: przesyłową i wydobywczą. Brak swobodnego dostępu do gazociągów stanowił do tej pory główną przeszkodę w walce z rynkowym monopolem Gazpromu. W handlu zagranicznym Rosnieft także chce przełamać monopol Gazpromu – na razie na eksport LNG.

Dziennik Gazeta Prawna, 25 kwietnia 2013 r.

 

Słowenia kolejnym celem Gazpromu?

Po spotkaniu szefa Gazpromu Aleksieja Millera i premiera Słowenii Alenka Bratuszka w sprawie gazociągu South Stream poinformowano, że słoweński odcinek tego gazociągu otrzymał status krajowego projektu priorytetowego. Odcinek ten, który będzie miał długość prawie 270 km, a koszty jego budowy sięgną 1,1 mld euro, jest obecnie na etapie realizacji procedur planowania przestrzennego i oceny jego oddziaływania na środowisko. Nadanie mu statutu projektu priorytetowego zacznie ułatwi i przyśpieszy realizację przedsięwzięcia. Taki status nadano już budowie South Stream na Węgrzech i w Serbii, ale Gazprom ma wciąż kłopoty z porozumieniem się w tej sprawie z Bułgarią. Choć koncern zapewnia finansowanie bułgarskiego odcinka gazociągu, władze tego kraju chcą też zmiany wysokości taryf tranzytowych.

Rzeczpospolita, 28 kwietnia 2013 r.

 

Rosnieft i Łukoil będą wspólnie wydobywać ropę i gaz spod Morza Azowskiego

Rząd Rosji udzielił zgody spółce Rosnieftu i Łukoila – Priazowneft, na rozpoczęcie wydobycia ropy i gazu ze złoża odkrytego na szelfie Morza Azowskiego. Zasoby tego złoża ocenione zostały na 3,1 mln ton ropy i 1,2 mld m sześc. gazu, a licencja na jego eksploatację kosztować będzie 5,1 mln USD. Rosnieft ma w spółce Priazowneft 57,5% udziałów. Rosnieft stara się zgromadzić jak najwięcej licencji, gdyż obawia się liberalizacji rosyjskiego rynku ropy i gazu, a w konsekwencji dostępu prywatnych firm do rosyjskich złóż. Morze Azowskie jest najpłytsze na świecie, a jego średnia głębokość to 7,4 m, dzięki czemu wydobycie ropy i gazu spod jego dna jest tam dużo tańsze niż na innych morzach.

Rzeczpospolita, 27 kwietnia 2013 r.

 

Ukraina może sprzedać lub wydzierżawić swoje gazociągi

Ukraina czyni gest w kierunku Gazpromu i chce pozwolić na prywatyzację lub dzierżawę swoich gazociągów. Rząd Ukrainy wniósł do parlamentu projekt zmian w ustawie o transporcie rurociągowym, które mają pozwolić na podział Naftogazu na oddzielne spółki, jak również oddanie w dzierżawę lub sprzedaż zarządzanych przez siebie gazociągów. Według ukraińskiego rządu podział Naftogazu na niezależne firmy zajmujące się transportem, wydobyciem i sprzedażą gazu końcowym odbiorcom pomoże stworzyć, jak to określono „przejrzysty system cenowy i pozbyć się subsydiowania”. Byłby to też sposób na wywołanie presji na Gazprom, gdyż podział Naftogazu oznacza wygaśnięcie kontraktu z Rosjanami na dostawy gazu. Projekt zmiany w obecnych przepisach stanowi pochodną ustaleń z negocjacji wicepremiera Jurija Bojko z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Rosjanie proponują Ukrainie obniżenie cen gazu w zamian za kontrolę nad gazociągami, którymi Gazprom dostarcza do Europy rocznie ponad 80 mld m sześc. gazu. Wobec faktu, że ilość kupionego przez Ukrainę gazu spadła w marcu br. niemal do zera, Rosjanie są skłonni do ustępstw, ale warunkują to zmianami w ukraińskich przepisach.

Rzeczpospolita, 30 kwietnia 2013 r.

 

Rząd przyjął projekt dotyczący składowania dwutlenku węgla

Rząd przyjął projekt nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego, który wprowadza przepisy dotyczące wychwytywania i składowania dwutlenku węgla przewidziane unijną tzw. dyrektywą CCS. Nowelizacja wprowadza do polskiego prawa zasady podziemnego składowania CO2, opisane w dyrektywie z 2009 r. Metoda CCS (Carbon Capture & Storage), wychwytu i sekwestracji (składowania) CO2, jest promowana przez KE jako jeden ze sposobów ograniczania emisji CO2 do atmosfery. Technologia polega na wychwyceniu różnymi metodami CO2, powstającego w wyniku spalania paliw kopalnych, skroplenia go, przetransportowania do miejsca składowania i zatłoczeniu do izolowanej formacji geologicznej w celu trwałego przechowania. Ze względu na znikome doświadczenia krajowe i zagraniczne z CCS oraz ze względu na nieznane długoterminowe skutki podziemnego składowania CO2, w projekcie nowelizacji zdecydowano ograniczyć regulacje wyłącznie do przedsięwzięć demonstracyjnych. Zgodnie z projektem ustawy, podziemne składowanie dwutlenku węgla, a także poszukiwanie lub rozpoznawanie kompleksów podziemnego składowania, będzie wymagało uzyskania koncesji udzielanej przez ministra środowiska. Koncesja ma być udzielana wyłącznie na potrzeby realizacji projektu demonstracyjnego i będzie obejmować działalność związaną z eksploatacją podziemnego składowiska, a także okres po jego zamknięciu, czyli zakończeniu zatłaczania CO2, związany z likwidacją instalacji oraz monitoringiem tego kompleksu przez okres nie krótszy niż 20 lat od jego zamknięcia. W projekcie nowelizacji ustawy określono szczegółowe wymagania, jakie powinien spełniać wniosek o udzielenie koncesji. Podstawową zasadą eksploatacji i zamknięcia podziemnego składowiska CO2 będzie zapewnienie bezpieczeństwa oraz zapobieganie negatywnym dla środowiska skutkom, szczególnie zanieczyszczeniu wód podziemnych. Projekt ustawy wprowadza zmiany w innych ustawach, w tym m.in. w: ustawie o odpadach, o swobodzie działalności gospodarczej, o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, a także Prawie ochrony środowiska. Przewidziano również zmiany w Prawie energetycznym dotyczące przesyłu dwutlenku węgla. Dotychczas w Polsce realizowano projekty zatłaczania CO2 o charakterze pilotażowym na niewielką skalę. Podobne projekty odnotowano w Niemczech, Danii, USA, Kanadzie, Holandii, Norwegii. W większości z nich na przestrzeń składowania wykorzystano wyeksploatowane i czynne złoża gazu ziemnego oraz ropy naftowej.

PAP, 30 kwietnia 2013 r.

 

Gazprom na Morzu Barentsa: coraz więcej praw i żadnych konkretów

Rząd Rosji przekazał Gazpromowi na minimum pięć lat prawo do poszukiwania gazu i ropy na kolejnych czterech działkach na dnie Morza Barentsa. Jednak rosyjski koncern nie radzi sobie z eksploatacją złóż już przygotowanych do wydobycia. Gazprom otrzymał prawo do poszukiwania gazu bez przetargu, ale za ponad 50 mln USD. Szacunki dotyczące zasobów poszczególnych działek są bardzo optymistyczne: zasoby Demidowskiej (1351 km2) to 276 mld m sześc. gazu, Niedźwiedziej (2756 km2) – 183 mld m sześc. gazu i 2,3 mln ton kondensatu, Fiersmanowskiej (4153 km2) – 945 mld m sześc. gazu, a Lodowej (1018 km2) – co najmniej 400 mld m sześc. gazu ziemnego i 7 mln ton kondensatu. Od ponad 10 lat Gazprom bezskutecznie próbuje uruchomić przemysłowe wydobycie gazu ze złoża Sztokman właśnie na Morzu Barentsa. Z projektu wycofał się już Statoil. Nawet nie rozpoczęła się też budowa zakładu LNG pod Murmańskiem, ani gazociągu od platformy na brzeg.

Rzeczpospolita, 4 maja 2013 r.

 

Ukraina przygotowuje się do importu gazu poprzez Słowację

Ukraiński minister energetyki Eduard Stawycki powiedział, że 15 maja rozpoczną się testowe dostawy gazu na Ukrainę poprzez Słowację. W sprawie otwarcia nowego korytarza rewersyjnych dostaw gazu przez Słowację zwrócił się o wsparcie do komisarza Günthera Oettingera. Od listopada 2012 r. Ukraina za pośrednictwem Polski i Węgier zaczęła kupować tańszy gaz od RWE wykorzystując wirtualny rewers na gazociągach tranzytowych, którymi rosyjski gaz dostarczany jest do Europy Zachodniej. Główne ukraińskie gazociągi tranzytowe łączą się jednak z systemem przesyłu gazu na Słowacji. Zakupy gazu przez Ukrainę za pomocą wirtualnego rewersu od początku nie podobają się Rosji. Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow powiedział, że z powodu braku oddzielnych gazociągów fizyczny rewers z Europy do Ukrainy jest niemożliwy. Określił on zakup gazu za pomocą wirtualnego rewersu jako „nieprzejrzyste operacje na papierze”, których legalność musi być zbadana. Kuprijanow dodał, że jeśli do wirtualnego rewersu wykorzystuje się rosyjski gaz tranzytowy, to jest to bezpośrednie pogwałcenie umowy, za które trzeba będzie odpowiedzieć.

CIRE.PL, Wyborcza.biz, 4 maja 2013 r.

 

Cena gazu w Europie zależy od decyzji prezydenta USA

Administracja Baracka Obamy chce wesprzeć zniesienie ograniczeń w eksporcie gazu, w tym gazu ze złóż niekonwencjonalnych, co stanowiłoby szansę na tańszy gaz również w Europie. Według Obamy, do 2020 r. Stany Zjednoczone powinny stać się eksporterem netto gazu. Będzie to możliwe tylko dzięki poważnemu zwiększeniu jego sprzedaży za granicę. Obecnie poza 20 państwami, z którymi USA zawarło umowy o wolnym handlu, eksport gazu jest praktycznie niemożliwy. Sprawy związane ze sprzedażą amerykańskiego gazu za granicę reguluje obowiązująca od 1938 r. ustawa, zgodnie z którą eksport tego paliwa wymaga każdorazowej zgody władz. W tej sytuacji ponad 90% amerykańskiego eksportu gazu przypada na Kanadę. Do tej pory jedynie firma Cheniere Energy korzystająca z terminalu w Luizjanie otrzymała od Departamentu Energii zgodę na eksport gazu poza państwa objęte umowami o wolnym handlu. Na podobne zezwolenia czeka kolejnych 19 firm, które chciałyby eksportować gaz do Chin, Indii, Japonii i Wielkiej Brytanii. Europie bardzo zależy na tanim amerykańskim gazie – do tego stopnia, że zniesienie barier handlowych w sektorze energetycznym Komisja Europejska określiła jako jeden z najważniejszych celów w ramach planowanych jeszcze na ten rok negocjacji o stworzeniu transatlantyckiej strefy wolnego handlu między UE i USA. Obecnie Europa importuje 64% zużywanego przez siebie gazu, a jak szacuje KE, do 2030 r. może być to już 80%. Wzrasta również udział LNG w tym imporcie, który stanowi już 25% kupowanego przez Europę gazu. Stary Kontynent przygotowuje się również do zakupów skroplonego gazu. W Europie funkcjonuje obecnie 21 terminali regazyfikacji LNG o łącznej przepustowości 191 mld m sześc. Z szacunków Gas Infrastructure Europe wynika, że do 2017 r. moce przerobowe europejskich terminali mają wzrosnąć o 30%.

Dziennik Gazeta Prawna, 7 maja 2013 r.

 

Brytyjczycy mają kłopoty z pozyskaniem inwestorów zainteresowanych wydobyciem gazu ziemnego z łupków

Coraz większe problemy ze ściągnięciem firm zainteresowanych wydobyciem gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach ma rząd Wielkiej Brytanii. Z inwestycji zdecydowanie zrezygnował amerykański Shell. Koncern ten zainwestował już w wydobycie gazu ze złóż niekonwencjonalnych na świecie 6 mld USD. Simon Henry, szef finansowy Shella, zapowiedział, że spółka nie przeznaczy większej ilości środków na poszukiwania, szczególnie w rejonach, które są uważane za nieperspektywiczne. – Prowadzimy dobrze prosperujący biznes w Ameryce Północnej, mamy również szanse na wydobycie w Chinach, Ukrainie i Rosji. Wielka Brytania musi teraz rywalizować z resztą świata, a w tym momencie nikt nawet nie wie, czy gaz popłynie z łupków – powiedział Simon Henry. Przedstawiciel spółki nie wykluczył jednak, że w przyszłości Shell zainteresuje się wydobyciem węglowodorów na Wyspach. Będzie to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy staną się one co najmniej tak atrakcyjne dla biznesu jak inne rejony świata. Stanowisko Amerykanów uderza w przekonanie rządu brytyjskiego o atrakcyjności Wielkiej Brytanii jako miejsca do wydobycia gazu ze złóż niekonwencjonalnych.

gazlupkowy.pl, 7 maja 2013 r.

 

PERN: trzecia nitka rurociągu „Przyjaźń” ma być ukończona w 2014 roku

Do zakończenia budowy trzeciej nitki rurociągu „Przyjaźń” zostało zaledwie 61 kilometrów. Inwestycja, która rozpoczęła się w 2002 roku, utknęła w miejscu. Trzecia nitka ma odciążyć dwie pierwsze, których większa część ma ponad 40 lat i ich żywotność właśnie się kończy. Ale to nie znaczy, że trafią na złom – operator rurociągu szuka dla nich nowego zastosowania. – Prowadzimy w tej chwili analizę wykorzystania pierwszej nitki rurociągu. Jeden z pomysłów jest taki, żeby wykorzystać ten rurociąg jako rurociąg paliwowy. Rozważymy, co będzie dla nas optymalne, a jednocześnie musimy cały czas pamiętać o konieczności zabezpieczenia interesu naszego kraju – tłumaczy Marcin Moskalewicz, prezes PERN „Przyjaźń”. „Przyjaźń” to największy na świecie system rurociągów, który wybudowano w latach 60. XX w., łączący Syberię i Europę Środkową. Nitka północna, która biegnie przez Białoruś i Polskę, łączy Syberię z niemieckim Lipskiem. Nitka południowa biegnie przez Ukrainę i Słowację dwoma odgałęzieniami do Czech i Węgier. System to w sumie około 8900 km rurociągów, które każdego roku transportują około 66,5 mln ton ropy naftowej, w tym samą północną nitką około 49,8 mln ton. Trzecia nitka biegnąca przez Polskę to przede wszystkim przedsięwzięcie biznesowe. – Jesteśmy spółką prawa handlowego, wszystko musi się opierać na prostym biznesie, wewnętrzna stopa zwrotu musi być na odpowiednim poziomie. To wszystko będziemy analizować – mówi Marcin Moskalewicz. Dokończenie inwestycji będzie kosztować około 50 mln zł. – Jestem przekonany, że 2014 rok to już jest deadline na skończenie tego projektu – dodaje prezes spółki. PERN nie zna jeszcze ostatecznych kosztów całej inwestycji z powodu sporów sądowych związanych z własnością działek, przez które ma przebiegać rurociąg.

newseria.pl, 7 maja 2013 r.

 

Exalo Drilling wykona 5 otworów dla PGNiG

Exalo Drilling wykona na zlecenie PGNiG 5 odwiertów w ramach realizacji projektu budowy podziemnego magazynu gazu Kosakowo. Wartość kontraktu wynosi 71,5 mln zł netto. Zamówienie od PGNiG obejmuje realizację „pod klucz” pięciu odwiertów – jednego pionowego i czterech kierunkowych. Posłużą one do wyługowania komór w złożu soli, w których docelowo będzie magazynowany gaz. Odwierty będą wykonywane kolejno, jeden po drugim, do lata przyszłego roku. Kawernowy PMG Kosakowo to inwestycja realizowana na terenie województwa pomorskiego, w gminie Kosakowo, w powiecie puckim. Celem budowy magazynu o docelowej pojemności ok. 250 mln m sześc. jest poprawa warunków przesyłu gazu na Pomorzu, w szczególności zapewnienie ciągłości dostaw dla Trójmiasta i sąsiednich miejscowości oraz zwiększenie możliwości podłączenia do systemu nowych odbiorców. – Przy realizacji tego kontraktu Exalo Drilling może korzystać z bogatego doświadczenia i kompetencji pięciu spółek wiertniczych i serwisowych, które zostały połączone w jeden podmiot na początku tego roku. W szczególności możemy czerpać z doświadczeń pilskiej Nafty, która ma na swoim koncie m.in. realizację odwiertów dla największych polskich podziemnych magazynów gazu – powiedział Piotr Truszkowski, prezes Exalo Drilling. PNiG Nafta była także pionierem wierceń kierunkowych i poziomych na polskim rynku. PGNiG to największy odbiorca usług świadczonych przez Exalo Drilling w Polsce. – Mamy już zakontraktowane wykonanie ponad 30 odwiertów dla PGNiG w tym roku. Liczymy na to, że ta liczba się powiększy, gdyż zamierzamy uczestniczyć w kolejnych przetargach ogłaszanych przez PGNiG – zapowiedział Piotr Truszkowski. Exalo równolegle prowadzi działania zmierzające do pozyskania kolejnych zleceń spoza Grupy PGNiG, zarówno na rynku krajowym, jak i wybranych rynkach zagranicznych.

CIRE.PL, 8 maja 2013 r.

 

Talisman wycofuje się z Polski, sprzedaje udziały na rzecz San Leon

Talisman wycofuje się z Polski z powodów strategicznych. Polskie aktywa spółki i jej 3 koncesje na poszukiwanie gazu w basenie Morza Bałtyckiego przejmie San Leon – podał San Leon w komunikacie. San Leon ma przejąć 100% udziałów w koncesjach Gdańsk W i Braniewo S oraz zwiększy do 50% udział w koncesji Szczawno. Spółka podała, że przejmowane poza koncesjami aktywa są warte ok. 10 mln USD. „Decyzja Talismana dotycząca wyjścia z Polski jest związana ze strategią zakładającą koncentrację na wydobyciu w dwóch kluczowych obszarach: w Amerykach oraz na obszarze Azji i Pacyfiku” – napisano w komunikacie. Dotąd Talisman wykonał po jednym odwiercie na każdej z koncesji. San Leon podał, że w II kwartale br. planowane jest przeprowadzenie szczelinowania odwiertu Lewino-1G2 na koncesji Gdańsk W.

PAP, 8 maja 2013 r.

 

Marathon Oil też wycofuje się z Polski

Po tym jak o sprzedaży swoich udziałów w koncesjach na terenie Polski poinformował kanadyjski Talisman, informację o wycofaniu się z naszego kraju przekazał kolejny potentat – Marathon Oil. Firma ta wyjaśnia, że po nieudanych próbach znalezienia pokładów węglowodorów nadających się do komercyjnej eksploatacji oraz szczegółowej analizie i ocenie działalności poszukiwawczej na terenie Polski, zdecydowała się ona wycofać z naszego kraju. Jednocześnie spółka przewiduje, że w związku ze zobowiązaniami koncesyjnymi oraz troską o środowisko naturalne działalność w Polsce zakończy w przyszłym roku. W Polsce Marathon Oil jest operatorem 11 koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie gazu ziemnego ze złóż niekonwencjonalnych o łącznej powierzchni ok. 9300 km2. W 2010 r. firma sprzedała 49% udziałów w 10 z 11 polskich koncesji poszukiwawczych. Marathon Oil zachowując w nich pakiet większościowy (51%) pozostał także operatorem wszystkich 11 koncesji. Od września 2011 roku do stycznia 2013 roku firma wykonała 6 odwiertów poszukiwawczych. Prace prowadzone były na koncesjach Orzechów, Siedlce, Rypin, Kwidzyń, Brodnica oraz Sokołów Podlaski.

CIRE.PL, pb.pl, 8 maja 2013 r.

 

Oettinger: nie możemy zakazać eksploatacji gazu z łupków

Günther Oettinger, komisarz Unii Europejskiej ds. energii zadeklarował, że decyzja o wydobyciu gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach będzie należała do krajów członkowskich. Podkreślił jednocześnie, że w UE nie może zostać wprowadzony zakaz eksploatacji gazu ze złóż niekonwencjonalnych, bo prawo do indywidualnego kształtowania własnego miksu energetycznego gwarantuje członkom UE traktat lizboński. Komisarz wyjaśnił, że działania KE zmierzają do ograniczenia ryzyka w trakcie eksploatacji złóż gazu zakumulowanego w łupkach. W jego ocenie KE jest otwarta na poszukiwania i wydobywanie gazu z łupków, jeśli procesy te przebiegają, jak to ujął „w sposób gospodarczo i środowiskowo akceptowalny”.

Rzeczpospolita, 14 maja 2013 r.

 

Rosja zrywa kontrakt z Azerbejdżanem na tranzyt ropy

Rosja zerwała jednostronnie kontrakt z Azerbejdżanem z 1996 roku na tranzyt azerskiej ropy przez swoje terytorium do Europy. Stosowne rozporządzenie podpisał premier Dmitrij Miedwiediew. Według rzecznika prasowego rosyjskiego koncernu Transnieft, Azerbejdżan zmniejszył tranzyt swej ropy na trasie Baku–Noworosyjsk o połowę, co sprawiło, że kontrakt dla strony rosyjskiej stał się nieopłacalny i nie wystarczał na pokrycie kosztów przesyłu ropy. Według tego kontraktu rurociągiem z Baku do Noworosyjska – rosyjskiego portu i terminalu naftowego nad Morzem Czarnym, płynęło co najmniej 5 mln ton azerskiej ropy. Jednak z roku na rok tranzyt ten coraz bardziej się zmniejszał i w latach 2011–2012 spadł do 2 mln ton rocznie. Socar, azerskie przedsiębiorstwo naftowe i gazowe, zapowiedziało już na ten rok dalszy spadek przesyłu ropy – do 1,6 mln ton. Azerbejdżan, zasobny w złoża naftowe i gazowe, zbudował u siebie rafinerie i sam przerabia coraz więcej ropy na produkty naftowe, co jest bardziej opłacalne niż sprzedaż surowca. Ropę przesyła też rurociągiem Baku–Tbilisi–Ceyhan, który omija Rosję i łączy Azerbejdżan z Turcją przez Gruzję.

PAP, 14 maja 2013 r.

 

Zysk netto Gazpromu spadł o prawie 34%

Zysk netto Gazpromu spadł w I kwartale 2013 r. o 33,8% w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego – do 191,38 mld rubli (ok. 19,7 mld zł), wynika ze sprawozdania finansowego Gazpromu za ten okres, sporządzonego według rosyjskich standardów rachunkowości. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 7%, do 1092 mld rubli (ok. 112 mld zł), ale koszty o prawie 15%, do 492,69 mld rubli (ok. 50,6 mld zł). Według Gazpromu, niekorzystny trend, jaki zaznaczył się na początku bieżącego roku spowodowany był z jednej strony spadkiem sprzedaży, z drugiej zaś – zwiększonymi wydatkami oraz wzrostem kosztów wydobycia i transportu. Będące największym zagranicznym odbiorcą rosyjskiego gazu ziemnego Niemcy zwiększyły w I kwartale br. jego zakupy o 2%, do 9 mld m sześc., ale w przypadku drugiej na liście importerów Turcji odnotowano w tym samym czasie redukcję o 10%, do 7,4 mld m sześc.

CIRE.PL, 15 maja 2013 r.

 

Spółki PERN i Transnieft przedłużyły porozumienie o współpracy

W dniu 16 maja br. przedłużone zostało „Porozumienie o wzajemnym zrozumieniu i współpracy” pomiędzy PERN „Przyjaźń” a OAO AK Transnieft – poinformował PERN. Dokument ten ma charakter techniczny i określa zasady długoterminowej współpracy między obydwoma spółkami w zakresie eksploatacji rurociągów. W ramach porozumienia firmy zobowiązały się do wymiany informacji dotyczących procesu transportu ropy, m.in.: perspektyw współpracy w zakresie stabilnego transportu ropy i bezpieczeństwa funkcjonowania rurociągów, występowania sytuacji kryzysowych, stanu technicznego infrastruktury i organizacji transportu surowca rurociągiem „Przyjaźń” do krajów trzecich. Umowa dotyczy również zasad współpracy z operatorami poszczególnych odcinków, rozwiązywania problemów technicznych i technologicznych związanych z eksploatacją rurociągów oraz wdrażania opracowań innowacyjnych. W celu optymalizacji wspólnych działań Strony zobowiązały się do powołania Grupy Roboczej, która będzie na bieżąco koordynowała zadania wynikające z podpisanego porozumienia. Dokument ten jest kontynuacją wcześniejszego porozumienia, zawartego 24 września 2009 roku. – Intencją towarzyszącą podpisaniu porozumienia było zapewnienie właściwych warunków współpracy w zakresie dalszej eksploatacji rurociągu „Przyjaźń” i utrzymanie jego roli, jako głównej drogi zaopatrzenia polskich i niemieckich rafinerii w ropę z kierunku wschodniego. Im lepsza współpraca między operatorami w poszczególnych krajach, tym bardziej optymalne i bezpieczniejsze będzie funkcjonowanie całej magistrali – powiedział Roman Góralski, rzecznik PERN „Przyjaźń”. PERN i Transnieft są największymi krajowymi operatorami rurociągu „Przyjaźń”, którym transportowana jest ropa naftowa z Rosji do rafinerii
w Polsce i w Niemczech.

CIRE.PL, 17 maja 2013 r.

 

Chevron: Argentyna ma drugie na świecie zasoby ropy naftowej w łupkach

Zdaniem koncernu Chevron, budowa geologiczna argentyńskich pokładów łupków świadczy o tym, iż Argentyna jest drugim co do wielkości po USA posiadaczem złóż ropy ziemnej zakumulowanej w tych pokładach geologicznych. Firma Chevron podpisała z państwowym argentyńskim koncernem YPF wstępną umowę o wspólnym badaniu, rozpoznawaniu i wydobyciu węglowodorów z formacji Vaca Muerta, leżącej w Patagonii. Amerykanie mają zainwestować łącznie 1,5 mld USD, dzięki czemu otrzymają 50% udziałów w argentyńskich złożach niekonwencjonalnych. Obszar wspólnych poszukiwań obejmuje 290 km2 w południowo-zachodniej części kraju. Zdaniem amerykańskiego Departamentu Energii, oprócz ropy, wspomniane złoże kryje też prawie 22 bln m sześc. gazu. Jest to więcej niż całe europejskie złoża gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach. Wysiłki państwowego koncernu zmierzają do przekształcenia Argentyny z importera w eksportera surowców. W tym roku zaplanowano wykonanie 132 odwiertów, aby zwiększyć dotychczasowe wydobycie ropy. Według rządowych planów Argentyna już za 5 lat ma zaspokajać rosnącą krajową konsumpcję tych surowców energetycznych.

gazlupkowy.pl, 17 maja 2013 r.

 

KE przedłuża ulgi dla gazociągów Nabucco i TAR

Komisja Europejska przedłużyła zwolnienie dwóch międzynarodowych projektów gazowych z przepisów Trzeciego Pakietu Energetycznego, ale nie ma wśród nich inwestycji Gazpromu. KE zdecydowała, że ulgi przedłużone zostaną dla dwóch projektów gazociągów omijających Rosję: TAR (Transadriatyckiego) i Nabucco-West. Projekty te nie będą musiały zapewniać dostępu krajom trzecim do gazociągów, nie będą podlegać regulacjom taryfowym oraz dokonywać podziału na część handlową i transportową. Zarówno Nabucco-West jak i TAR miałyby przesyłać gaz z największego azerskiego złoża Shah Deniz, którego zasoby oceniane są na 625 mld m sześc. gazu i 101 mln ton kondensatu. Udziałowcami konsorcjum mającego licencję na jego eksploatację są: British Petroleum (operator), Statoil, azerski Socar, Łukoil, NICO, TotalFinaElf i TRAO.

Rzeczpospolita, 18 maja 2013 r.

 

ConocoPhillips bliżej eksportu gazu przez terminal nad Zatoką Meksykańską

Rząd Stanów Zjednoczonych wydał zgodę na eksport 42,2 mln m3 skroplonego gazu dziennie z terminalu Freeport nad Zatoką Meksykańską. Decyzja ta wymaga jeszcze aprobaty ze strony federalnej komisji ds. regulacji w energetyce. Terminal Freeport powstał 4 lata temu i pierwotnie jego właściciel, firma ConocoPhillips, planował prowadzić dzięki tej instalacji import gazu do USA, ale w efekcie „rewolucji łupkowej” koncern przebudowuje go na eksportowy. ConocoPhillips ma już podpisane wstępne umowy na dostawy gazu z dwiema japońskimi firmami: Chubu Electric Power oraz Osaka Gas, a także z brytyjskim BP, do których eksport gazu ma się rozpocząć latem tego roku.

Rzeczpospolita, 20 maja 2013 r.

 

Inwestorzy czekają na dobrą ustawę w sprawie gazu z łupków

Eksperci oraz przedstawiciele firm poszukujących gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach liczą, że rząd nie zlekceważy faktu, iż kolejne koncerny wycofują się z Polski i przyjmie bardziej sprzyjające inwestorom przepisy. Zdaniem prezes Instytutu Kościuszki Izabeli Albrycht, gdyby rząd stworzył odpowiednie warunki do prowadzenia poszukiwań gazu, to nawet pomimo trudności technologicznych firmy przyśpieszyłyby prace, choćby po to, by móc wykonać odwierty „testowe” w innych niż północnoamerykańskie strukturach geologicznych i udoskonalić technologię. Chcący zachować anonimowość szef jednej z firm prowadzących prace na Pomorzu uważa, że nawet jeśli geologia na polskich koncesjach jest trudna i efekty pierwszych prac niezbyt zadowalające, to w przyjaznym otoczeniu regulacyjnym firmy podjęłyby dodatkowe działania. „Firmy chcą prowadzić prace, nawet mimo trudnych warunków geologicznych” – powiedział dyrektor generalny Organizacji Polskiego Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego (OPPPW) Marcin Zięba. Wyraził on też przekonanie, że jeśli duże firmy wycofują się to może to negatywnie rzutować na obraz opłacalności przedsięwzięć i utrudnić pozyskanie kapitału innym, mniejszym. Główny geolog kraju Piotr Woźniak przyznał ostatnio, że wycofanie się amerykańskich firm nie służy sprawie gazu ziemnego zakumulowanego w niekonwencjonalnych formacjach geologicznych. Ale – jego zdaniem – „wymiar ekonomiczny jest mały”. Eksperci i inwestorzy mają jednak inne zdanie. „Deklaracje polityków, że w zasadzie nic się nie stało, bo pojawią się nowe firmy, które kupią koncesje od tych, które rezygnują, to wyjątkowo optymistyczne i pozbawione podstaw podejście” – powiedział szef pomorskiej spółki. Zdaniem prezes Albrycht to, co dzieje się obecnie, nie może być bagatelizowane i na pewno nie powinno być traktowane tylko jako element gry negocjacyjnej zachodnich firm z polskim rządem. Jej zdaniem przyszedł czas na dogłębną i obiektywną analizę sytuacji i problemów, które do tej sytuacji doprowadziły. „Tak naprawdę to powinien zrobić premier, podejmując strategiczne decyzje dotyczące sektora gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach: określić kierunek działania rządu i kompetencje poszczególnych ministrów tak, aby prace poszukiwawcze mogły być znów prowadzone z większą dynamiką” – dodała prezes Albrycht. O spowolnieniu prac poszukiwawczych mówią od prawie roku przedstawiciele zagranicznych firm, głownie nieoficjalnie. „Żadna z zagranicznych firm praktycznie nie wykonuje w tym roku prac, jakie zapowiadała jeszcze kilka miesięcy temu, choć zgodnie z harmonogramem powinny być wykonane kolejne odwierty poziome i zabiegi szczelinowania” – powiedział przedstawiciel pomorskiej spółki. Inwestorzy zrzeszeni w OPPPW zgłosili w procesie konsultacji społecznych trwającym w I kwartale tego roku wiele poprawek do rządowych propozycji prawnych. Według eksperta ds. gazownictwa, partnera w PwC Polska Wojciecha Słowińskiego „doprowadzono do takiej sytuacji, że najpierw od ponad dwóch lat firmy posiadające koncesje prowadzą prace nie znając odpowiednich przepisów, a gdy się już pojawiły propozycje w tym zakresie, to okazało się, że są one bardzo niekorzystne i stwarzają więcej ryzyk, niż pierwotnie zakładano”.

PAP, 20 maja 2013 r.

 

Podczas wydobywania gazu ziemnego z pokładów łupków zasoby wód podziemnych są bezpieczne

Nowe badania opublikowane wspólnie przez naukowców z Duke Univercity i Amerykańską Służbę Geologiczną potwierdzają, że wydobycie gazu ziemnego z łupków może przebiegać bez negatywnego wpływu na zasoby wód podziemnych. – Wyniki naszych badań pokazują brak zaburzeń w składzie wód podziemnych na obszarze gdzie są wykonywania działania wiertnicze i szczelinowania hydrauliczne – stwierdzi Avner Vengosh, profesor geochemii i jakości wody na Duke’s Nicholas School of the Environment. Badania zostały wykonane na obszarze stanu Arkansas. W trakcie kilku miesięcy przebadano próbki ze 127 studni zaopatrujących mieszkańców w wodę zdatną do picia. Wodę analizowano nie tylko pod kątem obecności węglowodorów, ale również zastosowano metody, które pozwalają na zidentyfikowanie ich ewentualnych źródeł. Naukowcy ocenili skład wód podziemnych, które pojawiają się na powierzchni ziemi po wykonanym zabiegu szczelinowania hydraulicznego. – Tylko ułamek próbek wód podziemnych, które zebraliśmy zawierał rozpuszczony metan, przeważnie w małych koncentracjach i jego skład izotopowy był inny niż w łupkach we wszystkich poza dwoma przypadkami – stwierdził Vengosh. Autorzy raportu wskazują na to, że głównym źródłem metanu w wodzie są naturalne procesy biologiczne i nie są one wynikiem działalności eksploatacyjnej. – Te ustalenia pokazują, że wydobycie gazu ziemnego z łupków, przynajmniej na tym obszarze, zostało wykonane bez negatywnego wpływu na zasoby wód – stwierdził Nathaniel R. Warner, doktorant na uniwersytecie Duke, który jest głównym autorem raportu. Jego słowa uzupełnił, Robert Jackson, profesor w dziedzinie ochrony środowiska, który stwierdził, że mieszkańcy mieli dostęp do wody dobrej jakości bez względu na to, czy byli blisko lub daleko wydobycia. Naukowcy w opublikowanym badaniu zidentyfikowali również czynniki, które są istotne w trakcie prac wydobywczych z punktu widzenia ograniczenia wpływu technologii na zasoby wód. Dla zachowania ich właściwej jakości niezbędne jest przestrzeganie procedur oraz stosowanie najlepszych dostępnych rozwiązań. Ważna jest również budowa geologiczna skał oraz jej właściwe rozpoznanie na etapie projektowania wydobycia.

gazlupkowy.pl, 20 maja 2013 r.

 

Uczestnicy projektu Nabucco spotkali się w Bukareszcie

Przedstawiciele państw i firm zaangażowanych w projekt Nabucco wyrazili na spotkaniu w Bukareszcie przekonanie, że azerski gaz do Europy powinien popłynąć właśnie tym gazociągiem. Kluczowa decyzja w tej sprawie ma zapaść w czerwcu. Przedstawiciele Austrii, Węgier, Rumunii, Bułgarii i Turcji we wspólnej deklaracji wskazali na potencjał gazociągu Nabucco dla dostaw na rynki energetyczne Bałkanów Zachodnich i Grupy Wyszehradzkiej. Konsorcjum, które kontroluje złoża gazu Shah Deniz II w Azerbejdżanie, ma do końca czerwca zdecydować, czy surowiec będzie przesyłany przez Nabucco-West, czyli z granicy bułgarsko-tureckiej do austriackiego węzła gazowego w Baumgarten, czy też przez Gazociąg Transadriatycki (TAP – Trans Adriatic Pipeline), który przewiduje przesył azerskiego gazu z Turcji przez Grecję, Albanię, Włochy do zachodniej Europy. „Nie spodziewam się, żeby Nabucco nie został wybrany” – oświadczył Reinhard Mitschek, dyrektor wykonawczy Nabucco Gas Pipeline International – nasza oferta jest bardziej atrakcyjna od projektu TAP. Mitschek zwrócił uwagę na oddziaływanie Nabucco, z którego „bezpośrednio będzie korzystało od 15 do 20 państw”.

PAP, 21 maja 2013 r.

 

Oettinger: Unia przyjrzy się szczelinowaniu

Günther Oettinger, unijny komisarz ds. energii, po raz kolejny zapowiedział, że do końca roku Unia Europejska zajmie się przepisami regulującymi zastosowanie szczelinowania hydraulicznego. W rozmowie z niemieckim dziennikiem Die Welt Oettinger stwierdził, że Niemcy powinni stworzyć ramy prawne umożliwiające poszukiwanie gazu ziemnego wydobywanego z pokładów łupków. Unijny komisarz ocenił, że ochrona obszarów, gdzie występują zbiorniki wód podziemnych i powierzchniowych powinna być z całą mocą respektowana. Radzi on jednak, by Niemcy nie zakazywały metody szczelinowania. Jego zdaniem należy stworzyć regulacje prawne umożliwiające przeprowadzenie testów i poszukiwań gazu ziemnego zakumulowanego w łupkach. „W perspektywie kilku lat po przeprowadzeniu próbnych wierceń będziemy wszyscy mądrzejsi jeśli chodzi o koszty ewentualnego wydobycia” – uważa Oettinger.

gazlupkowy.pl, 21 maja 2013 r.