Izrael zezwolił na poszukiwanie ropy na Wzgórzach Golan

Izrael zezwolił na wiercenia poszukiwawcze ropy naftowej na Wzgórzach Golan, będących przedmiotem sporu z Syrią. Licencję otrzymała izraelsko-amerykańska firma Genie Energy. Jej szefem jest były prawicowy minister izraelski Effi Eitam. Jednym z akcjonariuszy jest szef koncernu prasowego News International – Rupert Murdoch, a doradcą projektu został były republikański wiceprezydent USA Dick Cheney. Przyznanie licencji na wiercenie poszukiwawcze na Wzgórzach Golan może wywołać oburzenie społeczności międzynarodowej, według której teren ten należy do Syrii i jest okupowany przez Izrael. Izrael wstrzymał poszukiwania ropy na Wzgórzach Golan przed 20 laty, podczas rozmów izraelsko-syryjskich, które zakładały potencjalny zwrot tego terytorium Syrii. Negocjacje nie zakończyły się porozumieniem pokojowym. Izrael i Syria pozostają formalnie w stanie wojny od czasu powstania państwa żydowskiego w 1948 roku. Izrael zajął Wzgórza Golan w czasie wojny sześciodniowej w 1967 roku, a w 1981 roku anektował je, czego nie zaaprobowała społeczność międzynarodowa.

PAP, 21 lutego 2013 r.

 

CNG czekają lepsze czasy

Propozycja zawarta w projekcie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym przygotowanym przez Ministerstwo Finansów, polegająca m.in. na zwolnieniu od 1 listopada CNG z podatku akcyzowego, może wpłynąć na rozwój zamierającego już powoli rynku tego paliwa w Polsce. W ogłoszonym w styczniu br. pakiecie „Czysta energia dla transportu” Komisja Europejska zaproponowała, by państwa członkowskie UE zobowiązały się do rozwiązania problemu budowy minimalnego poziomu infrastruktury dla „czystych paliw”, do których zalicza się również sprężony gaz ziemny. Komisja w swojej propozycji zakłada, że do 2020 r. w całej Europie CNG będzie można zatankować w odstępach nie większych niż 150 km. W przypadku tych stacji, z których obecnie korzysta w Europie milion pojazdów, mają obowiązywać jednakowe normy dotyczące końcówek tankowania CNG. Na razie nie wiadomo w jaki sposób Unia chce egzekwować te przepisy. KE chce, aby za 7 lat odsetek samochodów korzystających z CNG wzrósł z obecnych 0,5% do co najmniej 5%. W naszym kraju ze sprężonego gazu ziemnego korzysta ponad 2000 aut, podczas gdy we Włoszech i na Ukrainie jest to w sumie ponad 1,1 mln pojazdów. Rocznie ilość ta wzrasta o 12%, a stacji tankowania – ponad 10%. W Polsce jest obecnie 20 ogólnodostępnych stacji CNG, a w ciągu niecałych dwóch lat ich liczba zmniejszyła się o 25%. PGNiG tłumaczy ten fakt nierentownością tego typu obiektów. Podstawowym czynnikiem hamującym rozwój pojazdów wykorzystujących CNG jest wysoka cena instalacji w samochodzie, ok. 2–3 tys. zł droższa niż w przypadku LPG.

Dziennik Gazeta Prawna, 25 lutego 2013 r.

 

PIG dołącza do Platformy Informacyjnej Gazu z Łupków

Państwowy Instytut Geologiczny dołącza do Platformy Informacyjnej Gazu z Łupków (SHIP). Umożliwi mu to udział w międzynarodowym programie, który będzie odgrywać coraz większą rolę w debacie publicznej o technicznych i środowiskowych aspektach poszukiwań i wydobycia gazu z łupków. Projekt SHIP jest wdrażany przez GeoForschungsZentrum, należący do Stowarzyszenia Helmholtz, czyli niemieckiej sieci 18 ośrodków badawczych z rocznym budżetem około 3,4 mld euro. W skład zespołu stanowiącego główny trzon inicjatywy wchodzą Brian Horsfield, Andreas Huebner i Ingo Knapp z GFZ, a o jego sile stanowi sieć ekspertów wywodzących się z czołowych ośrodków w Wielkiej Brytanii, Francji, Stanach Zjednoczonych i Holandii. Polskę reprezentują Ewa Rutkowska-Subocz (Energy & Natural Resources Group Salans) i od grudnia 2012 r. – Hubert Kiersnowski (PIG-PIB). SHIP stawia sobie za cel uzyskanie statusu programu międzynarodowego, który będzie odgrywać coraz większą rolę w debacie publicznej o technicznych oraz środowiskowych aspektach poszukiwań i wydobycia gazu z łupków. Wiąże się to z możliwością korzystania z prac naukowych prowadzonych przez GFZ i inne ośrodki. Pozwala to na przygotowywanie raportów i ekspertyz, w których szczególny nacisk położony jest na bezstronne i rzeczowe podejście do argumentów „za” i „przeciw”. W skład zespołu ekspertów SHIP wchodzi grupa specjalistów z zakresu prawa o ochronie środowiska, co podkreśla znaczenie, jakie zespół przykłada do aspektów legislacyjnych. Instytut zwraca uwagę na szczególne zainteresowanie zespołu SHIP polskimi wynikami monitorowania efektów środowiskowych procesów poszukiwań gazu z łupków. PIG przypomina, że raport PIG-PIB o wpływie na środowisko szczelinowania wykonanego w otworze LE-2H jest jak dotychczas jedynym w Europie kompleksowym opracowaniem naukowym opartym na pomiarach, a nie na przypuszczeniach.

CIRE.PL, 27 lutego 2013 r.

 

Gazprom będzie sprzedawał gaz z izraelskich złóż

Gazprom będzie miał wyłączność na sprzedaż gazu LNG pochodzącego z izraelskich złóż Tamar i Dalit. Wydobyty surowiec ma być skraplany w pływającym terminalu, który ma zacząć działać w 2017 r. Spółka zależna Gazpromu – Gazprom Marketing & Trading Switzerland – podpisała w tej sprawie porozumienie z Levant LNG Marketing Corporation. Rosyjski koncern otrzyma wyłączność na sprzedaż LNG na okres 20 lat. Terminal, który powstanie u wybrzeży Izraela, ma zacząć produkować skroplony gaz w 2017 r. Jego zdolność produkcyjna wyniesie 3 mln ton surowca rocznie. Złoża Tamar i Dalit będą eksploatowane przez konsorcjum Tamar. Izrael chciał być niezależnym energetycznie państwem od 1948 r., jednak wyniki poszukiwań przez lata były skromne. Przełomem był rok 1999, kiedy w strefie wód terytorialnych kraju odnaleziono 32 mld m sześc. gazu – na polach Noa i Mari-B. Perspektywy energetyczne kraju zmieniły się radykalnie w styczniu 2009 r., gdy Izrael odkrył złoże Tamar, oszacowane na 274 mld m sześc. W czerwcu 2010 r. odkryto jeszcze większe pole – Leviathan – oceniane na 460÷570 mld m sześc. gazu, zlokalizowane 135 km od Haify. Jego eksploatacja ma rozpocząć się w 2016 r. Złoże Dalit zlokalizowane jest w pobliżu złoża Tamar. Jego zasoby są mniejsze – szacowane na ok. 10÷14 mld m sześc. surowca. Firma Noble Energy, która jest zaangażowana w poszukiwania gazu w regionie podaje, że pod powierzchnią wód Izraela może kryć się nawet 2,5 bln m sześc. surowca. Śladem Izraela poszedł Cypr. W grudniu 2011 r., 180 km na południe od wyspy, na głębokości 1700 metrów odkryto złoże gazu Aphrodite, szacowane na 84÷254 mld m sześc. Eksploatacja tego pola ma się rozpocząć w 2017 r.

PAP, 27 lutego 2013 r.

 

Resort środowiska pozytywnie o projekcie ws. opodatkowania węglowodorów

Ministerstwo Środowiska pozytywnie ocenia zaproponowane przez resort finansów stawki podatkowe dotyczące wydobycia ropy naftowej i gazu – powiedział wiceminister środowiska Piotr Woźniak. Są one niższe niż stawki z ubiegłorocznych założeń rządu. Projekt ustawy o specjalnym podatku od węglowodorów trafił do konsultacji międzyresortowych i społecznych. Jest zgodny z założeniem przyjętymi w ub. roku przez rząd, według którego całkowite obciążenie dochodu z działalności wydobywczej powinno wynosić ok. 40%. Resort zaproponował jednak w projekcie inne stawki podatkowe. Zgodnie z przedstawionym projektem, w przypadku ropy wydobywanej ze złóż konwencjonalnych trzeba będzie zapłacić 6-proc. podatek, a od gazu wydobywanego z takich złóż – 3-procentowy. Gaz wydobywany ze złóż niekonwencjonalnych byłby opodatkowany 1,5-proc. stawką podatku, a ropa „niekonwencjonalna” – stawką 3-proc. Projekt resortu finansów wprowadza też nowe stawki specjalnego podatku węglowodorowego: pierwsza wyniesie 12,5% i będzie obowiązywała, jeżeli współczynnik skumulowanych przychodów do skumulowanych wydatków będzie większy niż 1 i mniejszy niż 2. Po przekroczeniu współczynnika 2 zysk zostanie opodatkowany 25-proc. stawką. Ministerstwo proponuje też w projekcie zwolnienie z royalty (podatek od wartości wydobytego gazu) tzw. złóż marginalnych, czyli takich, w których wydobycie gazu lub ropy nie przekracza miesięcznie z poszczególnego odwiertu – po przeliczeniu na wartość energetyczną – 550 MWh. „Z jednej strony złoża marginalne nie przynosiłyby wielkich przychodów podatkowych, a z drugiej strony – ich opodatkowanie spowodowałoby, że ich eksploatacja mogła stać się nieopłacalna. Dotyczy to m.in. kopalń węglowodorów, które funkcjonują od kilkudziesięciu lat w południowo-wschodniej Polsce. Obniżenie stawek podatkowych od wydobycia węglowodorów w projekcie ustawy przygotowywanej przez resort finansów – w stosunku do wcześniejszych założeń – jest odpowiedzią na uwagi sektora paliwowo-gazowego. Wydobycie węglowodorów w Polsce będzie opodatkowane niżej niż w Norwegii, Wielkiej Brytanii czy Australii, ale wyżej niż w kanadyjskiej prowincji Alberta.

PAP, 1 marca 2013 r.

 

Nabucco-TANAP: podpisano memorandum o współpracy

Nabucco Gas Pipeline International GmbH i TANAP (Trans Anatolian Pipeline) podpisały memorandum o współpracy technicznej dotyczącej budowy gazociągu Nabucco, który ma dostarczać surowiec z Azerbejdżanu do Unii Europejskiej. Obie strony potwierdziły oficjalnie zgodę na wymianę informacji technicznych o charakterze strategicznym i wsparcie dla projektu Nabucco, w celu dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego dla krajów Unii. Dyrektor zarządzający konsorcjum Nabucco Reinhard Mitschek powiedział, że projekt jest wspierany przez Unię Europejską, ponieważ „ma to być pierwszy niezależny od Gazpromu gazociąg łączący Europę z bogatymi złożami gazu w republikach byłego ZSRR”. W skład konsorcjum Nabucco wchodzą: węgierski MOL, austriacka spółka naftowa OMV, niemiecki koncern RWE, turecka spółka BOTAS, bułgarski Bulgargaz i rumuński Transgaz. Pierwszym krokiem grupy TANAP ma być wybudowanie gazociągu poza Unią Europejską, który doprowadzi surowiec ze złóż kaspijskich do granicy turecko-bułgarskiej. Następnym etapem budowy ma być przedłużenie korytarza gazowego przez Rumunię i Węgry do węzła rozdzielczego w Baumgarten an der March w północnej Austrii. Po rezygnacji z pierwotnego, bardziej kosztownego projektu Nabucco, który miał w planie pozyskanie m.in. gazu z Iranu, nowa, bardziej okrojona wersja Nabucco-West zakłada jedynie doprowadzenie gazu do Austrii na granicach Unii Europejskiej z azerbejdżańskiego złoża Shah Deniz-2. Krytycy projektu wskazują nadal na jego ryzyka polityczne i wysokie nakłady. W przypadku pozytywnej decyzji konsorcjum gazociąg zostanie zbudowany w roku 2017, a koszt jego budowy wyniesie 12 mld USD. Azerbejdżan będzie w takim przypadku dostarczał początkowo 16 mld m sześc. gazu rocznie.

PAP, 4 marca 2013 r.

 

Mało gazu w Nord Stream

Spadający eksport rosyjskiego gazu do Europy sprawia, że w coraz mniejszym stopniu Gazprom wykorzystuje moce gazociągów tranzytowych. Obie nitki Nord Strem są obecnie wykorzystane tylko w około 30 procentach, a tranzyt gazu przez Ukrainę, Słowację i Czechy spadł w styczniu o 23%. To efekt spadku eksportu rosyjskiego gazu do Europy, który systematycznie maleje od 2007 roku, kiedy to sięgał 168,5 mld m sześc., a w ubiegłym roku wyniósł ok. 139 mld m sześc., choć planowano, że będzie na poziomie 2011 roku – czyli ok. 150 mld m sześc. Jak zwraca uwagę Michaił Korczemkin z amerykańskiej firmy monitorującej rosyjski rynek gazu, spadek tranzytu gazu jest bardzo niekorzystny dla Gazpromu, bo w przypadku Nord Stream niezależnie od tego, ile gazu rzeczywiście płynie, rosyjska firma ponosi koszty całkowitego zapełnienia magistrali. Natomiast w przypadku tranzytu lądowego przez Ukrainę, Słowację, Białoruś i Polskę, Gazprom ma umowy długoletnie, z których trudno będzie się wycofać. Mimo problemów z zapełnieniem już funkcjonujących gazociągów tranzytowych, Gazprom nie rezygnuje z budowy South Stream, którym docelowo ma popłynąć na południe Europy 63 mld m sześc. gazu rocznie.

Rzeczpospolita, 5 marca 2013 r.

 

Europa zdaje się budzić z niskoemisyjnego snu, czeka ją renesans węgla

Wzrastająca rola węgla w Europie skutkuje ograniczeniem inwestycji koncernów gazowych. Renesansem węgla szczególnie zaniepokojona jest Norwegia, będąca drugim co do wielkości dostawcą gazu ziemnego w Europie. Według Rune Bjornsona, wiceprezesa koncernu Statoil, producenci gazu obecnie nie są w stanie oszacować przyszłego zapotrzebowania na to paliwo, co stawia pod znakiem zapytania gazowe inwestycje w Europie. Dotyczy to norweskich inwestycji w wydobycie na Morzu Północnym i Azerbejdżanie. Według wyliczeń Bloomberga, w Niemczech produkcja 1 MWh energii z gazu jest o 11,70 euro droższa niż z węgla. Podobna sytuacja jest w Belgii i Holandii. Węglowi pomagają też wyjątkowo niskie ceny praw do emisji CO2. Reuters oszacował, że dla opłacalności gazu jako paliwa cena praw do emisji CO2 musiałaby wzrosnąć do 35 euro za tonę W tej sytuacji europejskie koncerny energetyczne kupujące 2/3 wydobywanego i importowanego na Stary Kontynent gazu, rezygnują z budowy elektrowni gazowych i zwiększają zużycie węgla jako paliwa do produkcji energii. E.ON rozważa wstrzymanie produkcji energii w kilku elektrowniach gazowych, planując jednocześnie budowę elektrowni węglowych. Podobnie GDF Suez zamknie 3 elektrownie gazowe w północno-zachodniej Europie o łącznej mocy 1600 MW. RWE zwiększyło w ubiegłym roku udział energii produkowanej z węgla, z 66 do 72%. Brytyjska Centrica nie wybuduje w ciągu najbliższych czterech lat ani jednej nowej elektrowni zużywającej błękitne paliwo. Po raz pierwszy od pięciu lat w Wielkiej Brytanii najwięcej energii wyprodukowano z węgla (42,8%). W porównaniu z 2011 r., w roku ubiegłym produkcja energii z węgla wzrosła w tym kraju o 30%. Amerykański World Resources Institute twierdzi, że na pozwolenie na budowę czeka w Europie kolejnych 69 elektrowni węglowych.

Dziennik Gazeta Prawna. 6 marca 2013 r.

 

Coraz więcej rezygnacji z koncesji

Kontrolowana przez irlandzką grupę San Leon Energy spółka Vabush Energy zrezygnowała z koncesji na poszukiwanie gazu w złożach niekonwencjonalnych na terenie województwa świętokrzyskiego. Na podobny krok zdecydował się ExxonMobil, a strategia kanadyjskiego Talismana odnośnie rynku polskiego jeszcze się nie wykrystalizowała. Spółka Vabush Energy kontrolowana przez San Leon Energy zrzekła się koncesji Nida. Choć firma nie podaje przyczyn rezygnacji, to można się ich domyślać, bo wcześniej wykonano na tym terenie 2 odwierty i być może decyzja o rezygnacji wynika z niesatysfakcjonujących wyników tych prac. Nadal nie wiadomo jaką decyzję odnośnie swojej działalności na terenie Polski podejmie kanadyjski potentat Talisman, bo oficjalnie decyzja dotycząca działalności tej spółki jeszcze nie zapadła.

Rzeczpospolita, 7 marca 2013 r.

 

Bułgarski parlament odrzucił plany budowy rurociągu do Grecji

Bułgarski parlament odrzucił plany zbudowania ropociągu Burgas–Aleksandrupolis, którym rosyjska ropa miała popłynąć przez Bułgarię do Grecji, ze względów finansowych oraz społecznych obaw o wpływ przedsięwzięcia na środowisko naturalne. Tym samym parlament poparł rząd, który wycofał się z projektu, argumentując, że przedsięwzięcia nie da zrealizować na warunkach zawartej w 2007 roku umowy. 280-kilometrowy ropociąg miał połączyć bułgarskie Burgas nad Morzem Czarnym z Aleksandrupolis w północno-wschodniej Grecji. Rurociągiem Burgas–Aleksandrupolis miało przepływać rocznie 50 mln ton ropy dostarczanej tankowcami z rosyjskiego Noworosyjska. Koszt inwestycji, której celem było ominięcie zatłoczonej cieśniny Bosfor w Turcji, szacowano na 900 mln USD. W Bułgarii trasa rurociągu miała przebiegać przez regiony objęte unijnym programem Natura 2000.

PAP, 7 marca 2013 r.

 

Na Litwie powstanie „bursztynowa sieć gazociągów”

Do końca lipca br. nowym właścicielem i zarządcą litewskich gazociągów zostanie firma pod nazwą Amber Grid. Przejmie ona od litewskiego monopolisty gazowego Lietuvos Dujos majątek o wartości ponad 600 mln USD, co stanowi 57,4% aktywów Lietuvos Dujos. W ten sposób Litwa spełni wymogi unijne, które nie pozwalają firmom handlującym gazem zarządzać jednocześnie gazociągami. Gazprom i E.ON, które razem mają 76% akcji Lietuvos Dujos, będą musiały sprzedać swoje udziały w Amber Grid. Nie powinno być problemów z taką transakcją, bo w zeszłym roku Gazprom zgodził się pozbyć udziałów w litewskich gazociągach przesyłowych, a pod koniec 2011 r. zgodził się na to również E.ON.

Wyborcza.biz, 8 marca 2013 r.

 

KE nie zmieni ankiety o gazie z łupków

Komisja Europejska odpowiedziała na list prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej do komisarza ds. środowiska Janeza Potočnika, w którym ta zgłosiła swoje uwagi dotyczące kwestionariusza konsultacji publicznych w sprawie gazu z formacji łupkowych. Z treści odpowiedzi wynika, że KE nie zmieni ankiety. Prof. Kolarska-Bobińska oraz niezależnie inni socjologowie krytykowali kwestionariusz, w oparciu o który prowadzone są konsultacje. Wskazywali na sugerujące określenia (m.in. „gaz niekonwencjonalny”), niezrównoważenie korzyści i zagrożeń w pytaniach, traktowanie respondentów jako ekspertów etc. W odpowiedzi KE do europosłanki czytamy m.in., że termin „niekonwencjonalne paliwa kopalne”, który został wybrany jako główny przedmiot konsultacji, nie odnosi się do właściwości albo składu ropy naftowej lub gazu samych w sobie, lecz do innych „niekonwencjonalnych” cech formacji skał zbiornikowych lub skał roponośnych i gazonośnych, z których wydobywana jest ropa naftowa lub gaz, co zazwyczaj wiąże się z koniecznością przeprowadzania szczelinowania hydraulicznego w celu wydobycia paliw kopalnych. Jednocześnie w piśmie przyznano iż KE zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszyscy respondenci są ekspertami w tej dziedzinie, ale wyrażono również nadzieję, że kwestionariusz został ułożony w sposób umożliwiający wypełnienie go przez szerokie spektrum respondentów. – W odpowiedzi na mój list Komisja dała do zrozumienia, że właściwie zgadza się z moimi szczegółowymi zarzutami, ale ogólnie całej ankiecie nie można nic zarzucić. Nie zamierza zmienić treści ankiety, ani też przyznać się do błędów. To doskonały przykład biurokratycznego wykręcania się – uważa prof. Kolarska-Bobińska. – W ramach trwających konsultacji wysłałam Komisji Europejskiej najnowsze wyniki dotyczące poparcia dla poszukiwań i wydobycia gazu z łupków na Lubelszczyźnie. Wyniki wskazują na wysokie i niezmienne poparcie w rejonie, gdzie prowadzonych jest kilkanaście odwiertów. Badanie zostało przeprowadzone w oparciu o profesjonalną ankietę przez ośrodek badawczy na próbie 1000 respondentów. Mam nadzieję, że wyniki te zostaną również uwzględnione w trakcie konsultacji społecznych – dodaje Kolarska-Bobińska. Według informacji KE, wyniki konsultacji mają być opublikowane na stronie internetowej Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska i przedstawione podczas warsztatów dla zainteresowanych podmiotów w kwietniu 2013 r.

CIRE.PL, 8 marca 2013 r.

 

Polska członkiem Koalicji na Rzecz Klimatu i Czystego Powietrza

Polska została pełnoprawnym partnerem Koalicji na Rzecz Klimatu i Czystego Powietrza (Climate and Clean Air Coalition to Reduce Short-Lived Climate Pollutants – CCAC). Organizacja ta skupia państwa, które podejmują działania na rzecz ograniczania zanieczyszczeń wynikających z uwalniania do atmosfery rożnych gazów cieplarnianych, lecz jej działania nie koncentrują się na CO2, ale na tzw. krótkotrwałych zanieczyszczeniach powietrza. Koalicja CCAC powstała w lutym 2012 r. z inicjatywy USA i kilku innych państw oraz UNEP (Program Środowiskowy ONZ). Celem inicjatywy jest wzmocnienie działań globalnych w zakresie redukcji emisji krótkotrwałych zanieczyszczeń powietrza, takich jak: metan, sadza oraz fluorowane węglowodory. Europejskimi członkami Koalicji są: Komisja Europejska, Dania, Finlandia, Szwecja, Holandia, Niemcy, Austria, Francja, Włochy i Wielka Brytania. Polska jest pierwszym krajem członkowskim spośród państw Europy Środkowo-Wschodniej, który został partnerem Koalicji. „Ze względu na problemy, jakie mamy w Polsce, związane z jakością powietrza, tj. smog w miastach, trujące i przez to bardzo szkodliwe dla zdrowia emisje z nielegalnego spalania odpadów, czy wciąż niewystarczająco ograniczane emisje metanu z kopalń węgla, zdecydowaliśmy się na przyłączenie do Koalicji. Liczę że doświadczenia innych krajów w tym zakresie pomogą nam wypracować najlepsze praktyki dla Polski, z których być może będą chciały skorzystać także inne kraje rozwijające się” – powiedziała Beata Jaczewska, wiceminister środowiska.

MŚ, CIRE.PL, 9 marca 2013 r.

 

W tym roku w Japonii nowe wymagania dla elektrowni jądrowych

Dwa lata po katastrofie w Fukishimie Japonia wraca do gospodarki opartej na energii jądrowej. Próby oparcia krajowej energetyki o spalanie gazu i węgla okazały się nieudane ze względu na rosnące koszty energii oraz spadek konkurencyjności japońskiej gospodarki. Od lata tego roku mają zacząć obowiązywać nowe wymagania bezpieczeństwa dla japońskich elektrowni jądrowych. Będą one musiały być odporne na najsilniejsze trzęsienia ziemi i ich skutki, takie jak tsunami, a także na ataki terrorystyczne i działania wojenne. Obecnie z 50 japońskich reaktorów pracują tylko dwa. Jak powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa jądrowego z Narodowego Centrum Badań Jądrowych prof. Andrzej Strupczewski, japońskie elektrownie będą musiały być przede wszystkim zmodernizowane pod kątem większej odporności na trzęsienia ziemi, być może ostatecznie wymagana będzie odporność na takie trzęsienie ziemi, jakie statystycznie występuje raz na 400 000 lat. „Drugim wymaganiem będzie odporność na akty terroru, a nawet zagrożenia wojenne, czyli np. uderzenie samolotu czy ostrzelanie rakietami. Trzecia sprawa to własne, niezależne źródła energii elektrycznej i wody, by nie powtórzyła się sytuacja z Fukushimy” – dodał Strupczewski. Wymagany będzie też montaż pasywnych systemów neutralizacji wodoru, tzw. rekombinatorów. W Fukushimie budynki elektrowni zostały zniszczone przez wybuchy wodoru, powstającego w wyniku reakcji elementów rdzenia reaktora z cyrkonu z parą wodną. To konsekwencja poważnego błędu Japończyków, bo niebezpieczeństwo to było znane od dawna, podobnie jak i środki zaradcze. „W Europie już w latach 90. ub. wieku eksperci francuscy i niemieccy sformułowali zalecenia, by używać pasywnych rekombinatorów, niewymagających zasilania. W UE takie układy zainstalowano, co więcej Unia pomogła w nie wyposażyć bloki w Rosji, na Ukrainie i w Armenii” – powiedział Strupczewski. Japończycy zlekceważyli te zalecenia; w efekcie w Japonii instalowano rekombinatory aktywne, które wymagały zewnętrznego zasilania i w Fukushimie przestały działać po jego zaniku. Projektowane japońskie wymagania są podobne do europejskich stress-testów sformułowanych po awarii w Fukushimie.

PAP, 10 marca 2013 r.

 

Rusza budowa irańsko-pakistańskiego gazociągu

Mimo presji Waszyngtonu, Islamabad postanowił zrealizować projekt budowy rurociągu, którym gaz będzie dostarczany do Pakistanu z Iranu. Irański odcinek jest już bliski ukończenia; budowa pakistańskiego właśnie się rozpoczęła. Koszty budowy pakistańskiego odcinka, który ma mieć 780 km długości, szacuje się na 1,5 mld USD, z czego Iran ma pokryć jedną trzecią. Rurociągiem, który będzie miał 2000 km długości, gaz popłynie w grudniu przyszłego roku. Stany Zjednoczone bezskutecznie próbowały odwieść Pakistan od realizacji tego projektu, wskazując na sankcje nałożone na Iran za jego program nuklearny. Pierwotnie gazociąg miał być poprowadzony z Iranu przez Pakistan do Indii, ale Delhi postanowiło się z tego wycofać.

PAP, 11 marca 2013 r.

 

Turcja grozi Grecji wojną o gaz i ropę

Grecja rości sobie pretensje do obszarów na Morzu Egejskim położonych 6 mil morskich od jej granic lądowych, na których znajdują się złoża gazu i ropy warte 100 mld euro. Według układu z 1994 roku, do Grecji należy obszar położony 12 mil od linii brzegowej. Pod koniec stycznia Ateny także wniosły formalną skargę do ONZ na Turcję, która nie uznaje greckich roszczeń. Ankara twierdzi, że skarga nie znajduje żadnych podstaw w prawie międzynarodowym i sama również skarży się na Grecję w ONZ. Co więcej, Turcja uchwaliła w 1995 r. prawo, w myśl którego każde greckie działanie na arenie międzynarodowej zmierzające do rozpostarcia kontroli nad spornymi obszarami Morza Egejskiego jest powodem do wojny. Rząd turecki uważa je za własne i traktuje dążenia greckich władz jako przesuniecie granic, co zdaniem Ankary może doprowadzić do konfliktu zbrojnego. Premier Grecji Antonis Samaris przypomniał, że to Grecja podpisała ONZ-owski układ o prawie morskim, Turcja zaś nie. Celem Aten jest uzyskanie międzynarodowego potwierdzenia przynależności do Grecji wszystkich obszarów morskich leżących do 200 mil morskich od lądowych granic tego państwa. Turcy z kolei poinformowali, tworząc fakty dokonane, że już wydali licencje na wydobycie ropy i gazu na południe od wyspy Rodos. Obecnie do Grecji należy 40% morskich obszarów Morza Egejskiego. Gdyby Atenom udało się przeforsować swe roszczenia, powierzchnia ta zwiększyłaby się do 70%.

Europa Bezpieczeństwo Energia, 11 marca 2013 r.

 

Węgry. Sąd przyznał rację koncernom energetycznym

Premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że orzeczenie sądu, który przyznał rację koncernom energetycznym skarżącym rząd za zmuszanie ich do obniżenia cen gazu, jest „skandaliczne”. Działające na Węgrzech koncerny energetyczne wygrały sprawę dotyczącą zmuszania ich przez państwo do obniżenia cen gazu, wytoczoną węgierskiemu urzędowi nadzoru energii, który wydał dekret ustanawiający ceny za użycie sieci gazociągowej. Orban dodał, że jego gabinet nie zaakceptuje tej decyzji sądu i przedstawi nową propozycję, przewidującą jeszcze większe cięcia cen. Według niego, zarabiające miliardy koncerny energetyczne podjęły skoordynowane działania przeciwko węgierskim rodzinom, by zapobiec „sprawiedliwemu obniżeniu obciążeń”. Węgierski rząd od stycznia wprowadził 10-proc. obniżkę cen energii elektrycznej, gazu i ogrzewania dla gospodarstw domowych. Koszty tej obniżki będą musieli pokryć dostawcy; aby to osiągnąć, władze zażądały od nich obniżenia marż. Węgierski sektor usług komunalnych należy w większości do firm zagranicznych – największymi graczami są niemiecki RWE i E.ON oraz francuskie GDF i EDF.

PAP, 11 marca 2013 r.

 

LPG chce zaistnieć w mikrogeneracji

Według przedstawicieli branży gazowej, mikroelektrownie na gaz płynny mogą produkować energię i ciepło dla domków jednorodzinnych, gospodarstw rolnych i małych przedsiębiorstw. Jak powiedział Sylwester Śmigiel, prezes Gaspolu, koszt zainstalowania 1 MW w technologii LPG jest niższy niż budowa takiej samej mocy w oparciu o energetykę jądrową, węgiel czy odnawialne źródła energii. Mikrokogeneracja LPG wykorzystuje więcej energii zawartej w gazie niż konkurencyjne technologie; jest ona bardziej ekologiczna, gdyż emituje nawet trzykrotnie mniej CO2. Według prof. Jana Popczyka mikrogeneracja wykorzystująca LPG będzie miała duże znaczenie na terenach wiejskich, zwłaszcza w segmencie gazowych pomp ciepła. Prof. Popczyk zwraca jednak uwagę, że LPG ma coraz silniejszą konkurencję, zwłaszcza jeśli chodzi o wykorzystanie go do produkcji energii elektrycznej. Trudno będzie mu również konkurować z dotowaną fotowoltaiką i biogazowniami. Przygotowywana ustawa o OZE nie przewiduje objęcia systemem wsparcia mikrogeneracji wykorzystującej jako paliwo LPG. Nie planuje się także objęcia tego typu źródeł systemem wsparcia w przyszłości. Rozwój wykorzystania LPG posiada już poparcie polityczne – jego promocję wspierają posłowie z sejmowych komisji gospodarki oraz rolnictwa i rozwoju wsi.

Dziennik Gazeta Prawna, 12 marca 2013 r.

 

KE zgodziła się na wsparcie budowy rurociągu naftowego Brody-Płock

Komisja Europejska dopuściła możliwość dofinansowania budowy rurociągu naftowego Brody-Płock, z opcją jego przedłużenia, z funduszy Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – podała spółka Sarmatia, koordynująca projekt budowy magistrali. Beneficjentem pomocy będzie spółka Międzynarodowe Przedsiębiorstwo Rurociągowe „Sarmatia”, której zostanie przyznana dotacja w wysokości 545 mln zł. Zgodnie z Traktatem o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, Komisja Europejska musi otrzymać informacje o wszelkich planach przyznania pomocy publicznej, a państwo członkowskie nie może uruchomić takich środków do chwili, gdy Komisja nie wyda decyzji końcowej. W przypadku planowanej budowy polskiego odcinka rurociągu naftowego Brody-Płock postępowanie w imieniu Polski prowadził UOKiK. Wydanie decyzji środowiskowej dla realizacji projektu budowy rurociągu naftowego Brody-Płock było możliwe po zakończeniu etapu wniesienia projektu tej inwestycji do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego w poszczególnych gminach na trasie przebiegu magistrali. Koszt całego przedsięwzięcia jest szacowany na około 1,8 mld zł. Trasa planowanego rurociągu po stronie polskiej będzie liczyć około 270 km. Projekt ma być gotowy do końca 2015 r., aby od 2016 r. można było przesyłać do Polski do 10 mln ton ropy rocznie z Azerbejdżanu. Do chwili obecnej nie podpisano jednak porozumienia międzynarodowego w sprawie realizacji tej inwestycji.

PAP, 12 marca 2013 r.

 

Norweski fundusz naftowy zwiększył wartość o 13,4%

Norweski fundusz naftowy zanotował w 2012 roku przyrost o 13,4%, po tym, jak w 2011 roku przyniósł 2,6% straty. To drugi najlepszy wynik w historii istnienia funduszu. Jego obecna wartość to 450 mld funtów, czyli około 40% więcej niż całej norweskiej gospodarki. Zdaniem komentatorów wzrost wartości funduszu związany jest przede wszystkim z poprawiającą się kondycją światowej gospodarki, w tym głównych indeksów giełdowych. W ostatnim roku spadło uzależnienie funduszu od inwestycji na rynkach europejskich. Rok temu było to 53% aktywów, w tym roku już tylko 48%. Jednym z kluczowych obszarów inwestycji były obligacje, głównie na rynkach wschodzących. Fundusz zredukował za to znacząco swoje udziały w akcjonariacie największych światowych koncernów – Apple, ExxonMobil, Vodafone czy BG Group. Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, zarządzany przez norweski bank centralny, uznawany jest za największego inwestora giełdowego w Europie.

PAP, 12 marca 2013 r.

 

Hiszpania także posiada duże złoża gazu w formacjach łupkowych

Hiszpania przystępuje do grona państw poszukujących gazu w formacjach łupkowych. Według Rady Inżynierów Górniczych, złoża łupków kryją gaz, który wystarczy Hiszpanii na prawie 40 lat. Według Fernando Pendasa z Uniwersytetu w Oviedo, szacowane zasoby gazu niekonwencjonalnego wynoszą aż 1,4 bln m sześc. Nie wiadomo jednak, jaka ilość tych zasobów jest możliwa do wydobycia. W ciągu ostatnich pięciu lat ponad 100 podmiotów złożyło wnioski o pozwolenie na rozpoczęcie poszukiwań. Najbardziej zaawansowane projekty poszukiwawcze zlokalizowane są w Kraju Basków oraz w Kantabrii.

Europa Bezpieczeństwo Energia, 12 marca 2013 r.

 

Japonię czeka gazowa rewolucja?

Państwowa japońska firma Japan Oil, Gas and Metals National Corporation (JOGMEC) poinformowała o udanej próbie wydobycia gazu z podmorskich złóż hydratów metanu. Komercyjna eksploatacja złoża, którego zasoby są szacowane na około 1,1 bln m sześc. gazu, może zacząć się za 6 lat. Prace nad technologią wydobycia gazu z hydratów metanu, zwanych też „płonącym lodem”, trwały w Japonii od 2001 r. i kosztowały kilkaset milionów dolarów. Metan jest głównym składnikiem gazu ziemnego i badania nad jego uwalnianiem ze złóż hydratów prowadzone są również w Kanadzie, USA, Norwegii i Chinach. Po raz pierwszy JOGMEC zaprezentował swoją metodę uzyskiwania metanu z zasobów hydratów w 2008 w Kanadzie, kiedy to gaz ten wydobywany był bez przerwy przez 6 dni. Wydobycie gazu w postaci hydratu metanu może doprowadzić w Japonii do zmian porównywalnych do rewolucji „łupkowej” w USA, bo zasoby tylko tego jednego złoża zaspokoją zapotrzebowanie Japonii na gaz przez 11 lat, a złóż jest znacznie więcej.

Reuters, Rzeczpospolita, 13 marca 2013 r.

 

Gazprom zamieszany w zmowę kartelową

Rosyjska Federalna Służba Antymonopolowa ustaliła, że czterech dostawców rur oraz Gazprom dopuściło się udziału w zmowie kartelowej. Z ustaleń rosyjskiego urzędu wynika, że w latach 2008–2011 czterech producentów rur dzięki kontaktom z Gazpromem przed ogłoszeniem przetargów znało warunki, na jakich prowadzone będę postępowania, co stawiało ich na uprzywilejowanej pozycji. Za takie działania dostawcy mogli zostać ukarani grzywną w wysokości od 1% do 15% rocznej wartości sprzedaży rur Gazpromowi, co oznacza, że łączna kara mogła wynieść nawet 1,17 mld USD. Jednak sprawa rozejdzie się po kościach, bo rosyjski urząd antymonopolowy ze względu na fakt ogromnych korzyści, jakie przyniósł gospodarce rozwój produkcji rur, a także konkurencyjność cenową krajowej produkcji, odstąpił o wymierzania kary, z zastrzeżeniem, że w przyszłości nie będzie już tak pobłażliwy.

Rzeczpospolita, 18 marca 2013 r.

 

PGNiG uzyskało przepływ gazu z odwiertu w Lubocinie

PGNiG uzyskało przepływ gazu z odwiertu w Lubocinie – poinformowała spółka. „Uzyskaliśmy przepływ gazu, natomiast prace związane z opróbowaniem potrwają jeszcze kilka tygodni i dopiero po ich zakończeniu będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie dotyczące rzeczywistej ilości gazu w odwiercie” – poinformowała rzeczniczka PGNiG Joanna Zakrzewska. Zabieg szczelinowania na odwiercie Lubocino-2H, który prowadziła spółka Halliburton, sprawiał pewne kłopoty. W lutym spółka PGNiG informowała, że zakładany cel szczelinowania został osiągnięty, jednak przyznawała, że prowadzone zabiegi nie na wszystkich etapach przebiegały zgodnie z pierwotnie przyjętymi założeniami. Było to związane m.in. z warunkami geologicznymi, różniącymi się znacznie od tych, jakie występują w USA.

PAP, 18 marca 2013 r.

 

Ukraina chce zbić cenę gazu do 280 USD za 1000 m sześc.

280 USD za 1000 m sześc. gazu – to maksymalna cena, jaką Ukraina gotowa jest zapłacić w II połowie br. Jeśli Gazprom nie zgodzi się na taką obniżkę, Kijów przeprowadzi dywersyfikację dostawców paliwa – podaje agencja Prime. Jak podają rosyjskie media, Gazprom już zaproponował Kijowowi prawie 40-procentową obniżkę ceny gazu w zamian za przekazanie 50-procentowej kontroli nad ukraińskim systemem transportu paliwa. Chodzi o utworzenie konsorcjum, w którym Rosja i Ukraina miałyby po 50% udziałów. Rosjanie stawiają też warunek, którym jest wprowadzenie poprawek do ukraińskiego prawa, określających zasady współpracy w sferze gazowej. Władze tego kraju miałyby umożliwić Rosjanom zarządzanie i wynajem krajowego systemu transportu gazu. Gazprom z kolei zobowiązałby się do transportu nie mniej niż 60 mld m sześc. gazu rocznie oraz opłacałby usługę tranzytu. Obecne regulacje zabraniają korzystania z tej sieci transportowej w ramach wynajmu, koncesji czy leasingu. Strony próbują też ustalić warunki utworzenia konsorcjum zarządzającego ukraińskim systemem transportu gazu. Jak podaje rosyjski dziennik „Kommiersant”, jeśli Ukraina wprowadzi żądane zmiany do 1 czerwca br., obniżona cena gazu będzie miała moc wsteczną. Rosjanie zapewniają, że od 1 stycznia 2013 roku gaz z Rosji będzie kosztować Ukraińców około 260 USD za 1000 m sześc.

PAP, 18 marca 2013 r.

 

Arabia Saudyjska rozpoczyna poszukiwanie gazu w łupkach

Arabia Saudyjska wykona w tym roku 7 testowych odwiertów w poszukiwaniu gazu zakumulowanego w łupkach. Według wstępnych szacunków, w kraju tym znajdują się zasoby gazu niekonwencjonalnego o wielkości prawie 17 bln m sześc. Problemem w procesie szczelinowania hydraulicznego może być tam jednak dostępność wody.

gazlupkowy.pl, 18 marca 2013 r.

 

Uruchomiono największą elektrownię słoneczną na świecie

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) uruchomiono największą na świecie elektrownię słoneczną. Koszt jej budowy wyniósł 600 mln USD. Dostarczy ona energię elektryczną do 20 tys. gospodarstw domowych. Elektrownia ta znajduje się w prowincji Masdar na zachodzie kraju. Obecnie ZEA produkują 68% energii odnawialnej wśród członków Rady Współpracy Państw Zatoki Perskiej (polityczno-gospodarczej unii państw arabskich leżących w rejonie Zatoki). Docelowo elektrownia będzie miała moc 100 MW.

Europa Bezpieczeństwo Energia, 18 marca 2013 r.

 

PGNiG wyda w 2013 r. na poszukiwania gazu niekonwencjonalnego 500÷600 mln zł

PGNiG wyda w tym roku na poszukiwania gazu w formacjach łupkowych 500÷600 mln zł – poinformował Sławomir Hinc, wiceprezes spółki. Blisko 2,5 mld zł grupa zamierza wydać na upstream, 1,2 mld zł na dystrybucję, ok. 600 mln zł na obszar magazynowania, a ok. 400 mln zł na segment wytwarzania. Do 2015 r. grupa planuje wydać na inwestycje 27 mld zł, z czego 15,3 mld zł przeznaczy na poszukiwania ropy i gazu ziemnego, 5,9 mld zł na rozwój segmentu dystrybucji, 3,5 mld zł w obszarze prądu i ciepła oraz 2,2 mld zł w segmencie obrotu i magazynowania.

PAP, 19 marca 2013 r.

 

PGNiG sprzedało więcej gazu

W 2012 roku wolumen sprzedaży gazu wyniósł prawie 15 mld m sześc., w porównaniu do 14,3 mld msześc. w roku 2011. Wpływ na to miały wysoka sprzedaż w I kwartale 2012 r., związana z niskimi temperaturami, a także rosnące grono odbiorców poza Polską (poprzez spółkę PGNiG Sales & Trading) oraz pozyskiwanie nowych klientów.

CIRE.PL, 19 marca 2013 r.

 

Nowe przepisy zablokują ekoterroryzm przy poszukiwaniu gazu niekonwencjonalnego?

W propozycjach zmian w ustawie o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa oraz ocenach oddziaływania na środowisko, rząd chce ograniczyć możliwość udziału w procedurach tylko dla organizacji ekologicznych, które prowadzą działalność przez minimum 12 miesięcy przed dniem wszczęcia postępowania. Według Ministerstwa Środowiska proponowane zmiany w prawie usprawnią proces decyzyjny oraz skrócą czas postępowania administracyjnego. Jednocześnie każdy zainteresowany obywatel zachowa możliwość udziału w postępowaniu. Proponowane przepisy mają ograniczyć wpływ paraorganizacji powoływanych tylko w celu storpedowania procesu poszukiwania gazu z formacji łupkowych. Przedstawiciele branży z zadowoleniem przyjęli proponowane przepisy. Argumentują oni, że niektóre z organizacji ekologicznych wcale nie kierują się dobrem środowiska naturalnego i ludzi. Jeden z nich zwrócił uwagę, że w całej Europie mówi się o finansowaniu „antyłupkowych” kampanii przez Gazprom. Według Marcina Zięby, dyrektora generalnego Organizacji Przemysłu Poszukiwawczo-Wydobywczego, zmiany w prawie powinny pójść dalej. Zwraca on uwagę na absurdalną sytuację, w której obecnie fundacja czy stowarzyszenie z Warszawy może złożyć zastrzeżenie do dowolnych działań podejmowanych na terenie całego kraju. Swojego niezadowolenia z proponowanych zmian w przepisach nie kryją przedstawiciele środowisk ekologicznych. Jak powiedział Michał Olszewski, rzecznik prasowy Koalicji Klimatycznej, przygotowywane regulacje stanowią uderzenie w swobody obywatelskie, a ludziom odbiera się możliwość wpływu na ich najbliższe otoczenie.

Dziennik Gazeta Prawna, 20 marca 2013 r.

 

Grupowych zwolnień w KSG nie będzie, ale konsolidacja jest przesądzona

Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes PGNiG, spotkała się z załogą Karpackiej Spółki Gazownictwa. Potwierdziła, że KSG czeka likwidacja. Zapewniła jednocześnie, że nie są przewidywane zwolnienia grupowe. Jak poinformowała prezes PGNiG, załogę i majątek spółki dystrybucyjnej przejmie nowy podmiot powstający w Warszawie, a ewentualnych cięć w zatrudnieniu mogą obawiać się jedynie kadry najwyższego szczebla. Restrukturyzacja dotknąć może również Tarnów, który już teraz szacuje straty w podatkach.

Polska Gazeta Krakowska, 20 marca 2013 r.

 

Gazprom i MND Group wybudują największy PMG w Czechach

Wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew i prezes czeskiej firmy MND Group Karel Komarek podpisali porozumienie o budowie podziemnego magazynu gazu w Damboricach na południu Moraw. Budowa magazynu rozpocznie się w 2014 r., a jej zakończenie planowane jest na 2016 r. Będzie to największy podziemny magazyn gazu w Czechach, o pojemności 448 mln m3. Wartość inwestycji to 128 mln USD. Koszty budowy magazynu zostaną podzielone po równo pomiędzy obie firmy. MND Group jest największą czeską firmą specjalizującą się w poszukiwaniu ropy naftowej i gazu ziemnego oraz w budowie podziemnych magazynów gazu.

CIRE.PL, 21 marca 2013 r.

 

Kulczyk Oil Ventures notuje kolejne rekordowe wzrosty

Kulczyk Oil Ventures zakończył rok z rekordowo wysokimi przychodami ze sprzedaży i kolejnymi znaczącymi wzrostami wydobycia. W 2012 r. ukraińskie aktywa KOV wygenerowały prawie 100 mln USD przychodu brutto, co oznacza ponad 2,5-krotny wzrost w stosunku do roku 2011. Spółka wypracowała również rekordowo wysoki cash-flow, który dzisiaj jest już w stanie pokryć wszystkie koszty działalności Kulczyk Oil Ventures. Do końca roku KOV wykona 6 nowych odwiertów na terenie swoich ukraińskich koncesji. Dodatkowo planuje pogłębić lub zmodernizować 6 kolejnych odwiertów i zbudować sieci przesyłowe niezbędne do uruchomienia produkcji. W 2012 roku średnie dzienne wydobycie netto dla KOV wzrosło do 451,2 tys. m sześc., co oznacza wzrost rok do roku o 151%. 95% produkcji stanowił gaz ziemny, którego średnie dzienne wydobycie netto dla Spółki wynosiło ponad 427,6 tys. m sześc.

CIRE.PL, 21 marca 2013 r.